Uczestnicy rekolekcji, na które zaprosił księży przed ingresem kard. Grzegorz Ryś, złożyli na rzecz Caritas Archidiecezji Krakowskiej jałmużnę w wysokości 97 410 zł, którą - decyzją metropolity krakowskiego - przeznaczono na zakup żywności żywność dla albertynów posługujących we Lwowie i Zaporożu. Pierwszy transport trafił do potrzebujących w dniu ingresu, 20 grudnia 2025 r.
– Zawieźliśmy do Zaporoża ostatnią część jałmużny kapłańskiej, dary zebrane w Orszaku Dobra oraz żywność z innych darowizn przekazaną przez Punkt Socjalny. Przed nami dojechała nasza ciężarówka prowadzona przez br. Wiesława, którą przewieźliśmy 14 ton żywności, zakupionej głównie z jałmużny kapłańskiej – pisze dyrektor Caritas Archidiecezji Krakowskiej, ks. Łukasz Ślusarczyk. Wraz z ks. Gracjanem Hebdą z Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym w Stróżach, przełożonym albertynów, br. Franciszkiem Grzelką oraz braćmi trynitarzami poprowadzili do Zaporoża 4 busy z żywnością.
Albertyni z Zaporoża wydają żywność 4 razy w tygodniu na placu obok konkatedry rzymsko-katolickiej. Bracia wszystkim rozdają też chleby upieczone we własnej piekarni. Pieką teraz po 1200 chlebów, bo tyle ludzi przychodzi po żywność.
„Dojechaliśmy wczoraj przed 22:00. Byliśmy na kolacji u Braci, a potem nocleg na plebanii przy konkatedrze. W nocy dużo się działo: wybuchy, drony, alarmy. Jest mroźno. Dzisiaj od rana wydawanie żywności i rozładunek” – pisał we wtorek ks. Łukasz Ślusarczyk.
W środę księża spotkali się z bp. Janem Sobiło, który od 2010 r. jest biskupem pomocniczym diecezji charkowsko-zaporoskiej. Biskup wyraził ogromną wdzięczność wszystkim ofiarodawcom za przekazane wsparcie oraz pobłogosławił na drogę powrotną. Mamy nadzieję, że dziś bezpiecznie wrócą do Polski.
Codzienna sytuacja ludzi w Zaporożu w czasie wojny jest bardzo trudna. Miasto znajduje się w niedużej odległości od frontu, co oznacza, że mieszkańcy są często narażeni na niebezpieczeństwo. Wciąż słychać strzały i odgłosy artylerii, które przypominają, jak blisko jest linia frontu. Zima dodatkowo utrudnia przeżycie.
Wielu ludzi z okolicznych, doszczętnie zniszczonych przez wojnę wiosek przyjechało do Zaporoża, szukając schronienia i bezpieczeństwa. Właśnie z powodu dużej liczby wewnętrznych uchodźców albertyni musieli zintensyfikować pomoc.
W Zaporożu Kościół podejmuje szereg inicjatyw, aby wesprzeć lokalną społeczność dotkniętą trudną sytuacją związaną z konfliktem zbrojnym. Przy Sanktuarium Boga Ojca Miłosiernego cztery razy w tygodniu potrzebujący otrzymują chleb wypiekany przez albertynów. Piec do wypieku chleba sfinansował m.in. papież Franciszek, a krakowska Caritas kupiła wagodzielarkę, przyspieszającą produkcję.
Mieszkańcy są bardzo wdzięczni za otrzymywaną pomoc i wsparcie, które pozwala im przetrwać trudne dni.
Jałmużnę przekazali uczestnicy rekolekcji, na które zaprosił księży przed swoim ingresem kard. Grzegorz Ryś. Ofiara w wysokości 97410 zł decyzją metropolity krakowskiego została przeznaczona na zakup żywności żywność dla albertynów posługujących we Lwowie i Zaporożu. Każdego tygodnia bracia pomagają tysiącom uchodźców wewnętrznych, głównie wydając żywność w formie konserw i gotowych produktów. Obecnie problemem jest nie tylko wojna, ale i duże mrozy. Dyrektor krakowskiej Caritas obiecał, że pierwszy transport trafi do Lwowa w dniu ingresu 20 grudnia 2025 r. wieczorem. Tak się też stało.
– Z jałmużny zakupiliśmy zgodnie z życzeniem braci konserwy mięsne, pasztet oraz słodycze dla dzieci. Wszystkie zakupione produkty trafiły do ubogich Lwowa oraz uchodźców wewnętrznych, którzy w ogromnej ilości korzystają z pomocy albertynów – mówią przedstawiciele Caritas.