STRONA GŁÓWNA / AKTUALNOŚCI / KARD. GRZEGORZ RYŚ DO CZŁONKÓW TOWARZYSTWA MIŁOŚNIKÓW HISTORII I ZABYTKÓW KRAKOWA: MĘCZEŃSTWO ŚW. STANISŁAWA STAŁO SIĘ MOMENTEM NARODZIN KOŚCIOŁA

Kard. Grzegorz Ryś do członków Towarzystwa Miłośników Historii i Zabytków Krakowa: Męczeństwo św. Stanisława stało się momentem narodzin Kościoła

Podczas Walnego Zjazdu Towarzystwa Miłośników Historii i Zabytków Krakowa w Pałacu Krzysztofory, kard. Grzegorz Ryś wskazywał, że Kościół w Polsce i w Krakowie został zainicjowany przez męczeństwo dwóch wielkich świętych: Wojciecha i Stanisława.



Na początku spotkania prezes ks. Dariusz Raś powitał zgromadzonych członków i gości, podkreślając znaczenie środowiska skupionego wokół Towarzystwa. Zwrócił uwagę, że refleksja nad historią Krakowa nie może ograniczać się jedynie do wspominania przeszłości. – Postrzegamy nasze miasto – zgodnie z doktryną UNESCO – jako rzeczywistość pozostającą w ciągłym rozwoju. Także to miejsce, Muzeum Krakowa, przypomina, że nie chodzi jedynie o wspominanie przeszłości, ale o aktywne kształtowanie jej przyszłości – powiedział.

Wśród obecnych powitał m.in. kard. Grzegorza Rysia, III zastępcę prezydenta miasta Krakowa Stanisława Kracika oraz przedstawicieli instytucji miejskich, naukowych i kulturalnych. Podkreślił także obecność licznych członków Towarzystwa oraz środowiska akademickiego. Zgodnie z tradycją uczestnicy uczcili minutą ciszy zmarłych członków Towarzystwa oraz laureatów Nagrody im. Klemensa Bąkowskiego.

Ks. Dariusz Raś zapowiedział, że w części uroczystej wręczona zostanie doroczna Nagroda im. Klemensa Bąkowskiego.– Ta nagroda została ustanowiona na cześć nestora i dobrodzieja Towarzystwa. To wyróżnienie symbolizuje ciągłość i innowacje. Dlatego przeznaczona jest dla tych, którzy jak nikt strzegą naszego dziedzictwa – podkreślił. – Osoba, która otrzymuje w tym roku Nagrodę im. Klemensa Bąkowskiego to cichy bohater Krakowa. Tak go nazywamy. Jego działalność koncentruje się na rozwoju muzealnictwa, na pracach nad innowacjami wystawowymi, a także konsultacjami społecznymi – dodał i zaprosił dyrektora naczelnego Muzeum Historycznego Miasta Krakowa Michała Niezabitowskiego do wygłoszenia laudacji na cześć Jacka Salwińskiego – tegorocznego laureata.

Dyrektor Michał Niezabitowski w laudacji podkreślił związki nagrodzonego z Krakowem oraz jego dorobek. – Jego życie rozpięte jest pomiędzy miłością do Podgórza i fascynacją do Nowej Huty – mówił. Przypomniał również drogę naukową i zawodową Jacka Salwińskiego, wskazując m.in. na pracę w Muzeum Historycznym Miasta Krakowa oraz kolejne etapy rozwoju zawodowego. Zwrócił uwagę, że jako zastępca dyrektora „osobiście nadzorował i kreował powstanie dwóch nowych oddziałów: Muzeum Nowej Huty i Muzeum Podgórza”.

W laudacji wybrzmiało także świadectwo jego postawy i stylu pracy. „Wyróżnia się spokojem i brakiem porywczości. Działa zawsze z rozwagą i wyczuciem sprawiedliwości. Jest koleżeński, tolerancyjny, bezkonfliktowy i wyrozumiały” – cytował Michał Niezabitowski.

Dyrektor naczelny Muzeum Historycznego Miasta Krakowa podkreślił również wkład Jacka Salwińskiego w badania i popularyzację historii Krakowa. – Trasa Pamięci Muzeum Krakowa (…) to autorski pomysł i koncepcja dzisiejszego laureata – zaznaczył, dodając, że jego publikacje zajmują „niepodważalną pozycję w badaniach nad historią najnowszą Krakowa i Polski”.

– Nie ulega wątpliwości, że decyzja o przyznaniu nagrody Jackowi Salwińskiemu jest trafna i zasłużona – podkreślił, prosząc laureata o jej przyjęcie jako „skromnego znaku docenienia zasług dla naszego miasta”.

Laureat Nagrody im. Klemensa Bąkowskiego Jacek Salwiński podziękował za wyróżnienie. – To wzruszenie odbiera mi głos, ale postaram się wyrazić w tym miejscu podziękowania dla całego Towarzystwa, wydziału, zarządu, na ręce księdza prezesa. Ślicznie dziękuję za to niezwykłe wyróżnienie – mówił.

Zaznaczył, że nagroda jest dla niego bardzo ważna. – To spotkanie jest spotkaniem członków Towarzystwa, mojej najbliższej rodziny, która jest przy mnie zawsze, jest obecna, jest tuż koło mnie, społeczności Krakowa, społeczności naszego muzeum. Bardzo dziękuję wszystkim, że jesteście ze mną dzisiaj w tej chwili. To jest niezwykłe wyróżnienie dla mnie, też podsumowanie mojej pracy tych 40 lat – powiedział Jacek Salwiński.

Odnosząc się do swojej drogi, wskazał na znaczenie osobistej tożsamości i miejsca, z którego wyrasta jego działalność. Mówił także o Trasie Pamięci, która stanowi istotny element podjętych przez niego działań. Na zakończenie podkreślił wspólnotowy charakter wyróżnienia. – To jest nagroda nie tylko dla mnie, tylko dla wszystkich osób, które przez te lata tuż obok mnie były, razem pracowały ze mną dla muzeum i dla naszego miasta – dodał.

Następnie prezes Towarzystwa Miłośników Historii i Zabytków Krakowa ks. Dariusz Raś podziękował instytucjom i osobom wspierającym jego działalność.

Kolejnym punktem spotkania był wykład metropolity krakowskiego. Na jego początku kard. Grzegorz Ryś, podejmując temat początków chrześcijaństwa w Krakowie, wskazał na zmianę własnej perspektywy patrzenia na historię. Mówił o „przestrzeni pamięci”, która jest dla niego niezwykle ważna. – I my mamy w krakowskich źródłach odpowiedź na pytanie o początki chrześcijaństwa tu na miejscu. Mamy takie teksty, które więcej mówią o pamięci niż o historii. Więc ja sobie zadałem to pytanie, gdzie, w którym wydarzeniu, w jakim tekście szukać początków chrześcijaństwa krakowskiego – wyjaśnił.

W tym kontekście przywołał fragment bulli kanonizacyjnej św. Stanisława. Odnosząc się do jego znaczenia, kardynał zaznaczył: – To jest coś zupełnie niezwykłego, że papież pokazuje męczeństwo Stanisława jako moment rodzenia się Kościoła w Polsce.

Metropolita krakowski, opisując czasy Bolesława Śmiałego zauważył, że król był zasłużony dla Kościoła: odbudował jego struktury i podjął wysiłek fundacyjny. – Chcielibyśmy powiedzieć, że Kościół odrodził się dzięki wielkiemu wysiłkowi Bolesława, podjętemu także we współpracy z legatami papieskimi, którzy przybyli do Polski. Tymczasem perspektywa bulli jest inna – pokazuje, że Kościół nie rodzi się ze struktur, ale z męczeństwa. Można mieć struktury, budować kościoły, troszczyć się o księgi i sprzęty, a mimo to pozostać „bezpłodnym”, bo jego płodność bierze się dopiero z takich ludzi jak Stanisław – zauważył kard. Grzegorz Ryś.

Wskazał, że śmierć Stanisława była postrzegana jako żródło jedności narodu i państwa. – Jedność jest owocem męczeństwa. Człowiek, który kocha za granicę śmierci i potrafi życie dać – zaznaczył kardynał.

Metropolita krakowski odwołał się również do nauczania Karola Wojtyły, podkreślając jego związki ze św. Stanisławem. Przywołał fragmenty poematu „Stanisław”. „Pragnę opisać mój Kościół w człowieku, któremu dano na imię Stanisław. Pragnę opisać Kościół w imieniu, którym naród został ponownie ochrzczony. Chrztem krwi” – cytował, wskazując na doświadczenie jedności rodzącej się z podziału. Kard. Grzegorz Ryś wyjaśniał: – To męczeństwo jest momentem narodzin. (…) Kościół się rodzi w tym imieniu Stanisława, które jest imieniem chrzcielnym polskiego Kościoła – podkreślił i wskazał na wątek jedności jako szczególnie aktualny, do którego należałoby wracać także współcześnie.

Na zakończenie kardynał przywołał koncepcję kard. Karola Wojtyły związaną z synodem krakowskim. – Jak został zainicjowany Kościół w Polsce i w Krakowie? Przez Wojciecha i Stanisława – dodał, wskazując, że św. Stanisław pozostaje „znakiem jakości wiary, która wyraża się przez miłość gotową oddać życie”.

Następnie wręczono kard. Grzegorzowi Rysiowi drzewko emausowe, które stanowi tradycyjną, krakowską ozdobę wielkanocną.

– Cieszymy się, że przy księdzu kardynale czujemy się dumni z Krakowa. Bardzo za to dziękujemy – powiedział ks. Dariusz Raś i podziękował także prof. Jackowi Purchli za wielki wkład w „sztafetę dziedzictwa”. – Obiecujemy, że jako kontynuatorzy nie umniejszymy jego dziedzictwa – dodał.

Walny Zjazd Towarzystwa Miłośników Historii Krakowa w Pałacu Krzysztofory w Krakowie 31.03.2026 r.

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej
ZOBACZ TAKŻE