Dobra Nowina to seria rozważań Ewangelii w formie podcastów, przygotowywanych przez ks. Artura Czepiela, archidiecezjalnego duszpasterza służby liturgicznej oraz ks. Jakuba Łabuza. Zapraszamy w każdą sobotę i wigilię uroczystości o godz. 17.07 na kanał YouTube i Spotify Archidiecezji Krakowskiej.
To który syn był lepszy? Ten pierwszy co obiecał, a nie poszedł? Czy ten drugi, co odmówił, a potem przemyślał i poszedł spełnić prośbę ojca? Faryzeusze i uczeni w Piśmie słusznie chyba stwierdzili, że ten drugi. Skąd więc taka Jezusa odpowiedź, mocna, a wręcz nawet kontrowersyjna, że celnicy i nierządnicy, czyli ludzie kojarzeni z ciężkimi grzechami uprzedzą ich w drodze do nieba? Skąd tak radykalne i ostre porównanie? Jezus chce i ich, i nas uświadomić, że nie powinniśmy nikogo skreślać, oceniać ani osądzać, że zbyt jesteśmy przywiązani do wydawania sądów o drugim człowieku, do oceniania jego postępowania. Czy jednak mamy do tego prawo? Oceniać czyjeś życie, decyzje, postępowanie? W świetle dzisiejszych słów Jezusa – nie. Dlatego przywołuje On postać Jana Chrzciciela, proroka, który przez faryzeuszy i uczonych w Piśmie został odrzucony. Odrzucili go, nie poszli za jego głosem, źle go ocenili. Wiecie czemu? Za bardzo słuchali siebie nawzajem, a za mało Boga – Boga, którzy przez Jana Chrzciciela przemawiał. Zawierzyli osądowi ludzkiemu i popełnili błąd. Słusznie zatem Jezus nas przestrzega. Nie słuchaj ludzi. Nie kieruj się ludzkimi opiniami. Nastaw uszy na Boga i pytaj: co przez tego człowieka chce Ci powiedzieć Bóg?
Tymczasem nam wciąż tak łatwo słuchać opinii innych. Formułować swój obraz danego człowieka w oparciu o czyjeś zdanie, swoje myślenie, swoje wnioski. Przecież każdego człowieka Bóg stawia na mojej drodze po coś. Każdy człowiek jest dla mnie lekcją. Jakimś znakiem. Tak jak Jan Chrzciciel był znakiem danym faryzeuszom i uczonym w Piśmie ku nawróceniu. Tymczasem nam tak łatwo powtórzyć błąd faryzeuszów i uczonych w Piśmie. Wiecie czemu go tak łatwo powielamy? Za mało słuchamy Boga, a za dużo ludzi. Zawierzamy opiniom innych, wierzymy telewizji, ufamy facebookowym komentarzom, a Boga usłyszeć nie chcemy.
Dobrze się składa, że tę Ewangelię Kościół nam daje właśnie dzisiaj, na kilka dni przed rozpoczęciem października -miesiąca modlitwy różańcowej. W październikowe dni w polskich kościołach codziennie gromadzą się ludzie, by rozważać w różańcu wraz z Maryją tajemnice życia naszego Pana. Czas modlitwy różańcowej jest wyjątkowy. Zostawiamy wszystkie sprawy, sądy, opinie i przesuwając kolejne paciorki nie tylko rozważamy, ale słuchamy, co Bóg chce nam powiedzieć. Dopuszczamy Jego do głosu. W tajemnicach życia swojego Syna bowiem najpiękniej nas uczy, jak my mamy żyć i postępować. Tylko trzeba pozwolić Bogu dojść do głosu. Dlatego Bracie i Siostro dzisiaj jak wrócisz do domu znajdź swój różaniec. Miej go w październiku gdzieś na wierzchu pod ręką. Może na ulubionym stoliku, może w kieszeni, a może w torebce. Jednak nie tylko go miej, ale używaj go. Pomyśl, w które dni możesz przyjść na wspólną modlitwę w świątyni, a w które dni uklękniesz w zaciszu domu i sam ten różaniec odmówisz. W październiku, tak jak z drzew będą spadać liście, niech z Twych ust padają słowa modlitwy różańcowej. W różańcu Bóg wiele Ci powie. Pamiętaj, ludzie i ich osądy nieraz wyprowadzą Cię w pole. ale Pan Bóg nigdy. Tylko Mu pozwól dojść do głosu.
Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: «Co myślicie? Pewien człowiek miał dwóch synów. Zwrócił się do pierwszego i rzekł: „Dziecko, idź i pracuj dzisiaj w winnicy”. Ten odpowiedział: „Idę, panie!”, lecz nie poszedł. Zwrócił się do drugiego i to samo powiedział. Ten odparł: „Nie chcę”. Później jednak opamiętał się i poszedł. Który z tych dwóch spełnił wolę ojca?» Mówią Mu: «Ten drugi». Wtedy Jezus rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wy mu nie uwierzyliście. Uwierzyli mu zaś celnicy i nierządnice. Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć».