- Idziemy w przyszłość, jako chrześcijanie, z nadzieją. Ta przyszłość nas nie przeraża. Mamy ufność, że tak jak wasi praojcowie tutaj żyli, kiedyś wznosili swoją świątynię, tak i po was będą kolejne pokolenia, które też będą chciały oddawać cześć Panu Bogu, będą chciały być Mu wierne, będą zatroskane i o Kościół, i o ojczyznę – mówił abp Marek Jędraszewski w czasie uroczystej sumy dziękczynnej za odnowienie kościoła św. Kazimierza Królewicza w Kościelisku.
– Remont tej świątyni to nie tylko prace techniczne, odnowione mury, odświeżony budynek. To także wspólna historia naszej parafii – czas trudu, decyzji, ofiarności i współpracy. Każda deska, każdy kamień, każdy gont, każdy gest życzliwości jest świadectwem tego, że ten Kościół jest żywy. Bo to nie tylko kamienie i drewno, ale lud Boży, który potrafi się jednoczyć wokół tego, co najważniejsze – mówił na początku Mszy św. proboszcz, ks. Tomasz Stec, który wyraził wdzięczność wszystkim kapłanom, parafianom, dobrodziejom i wykonawcom oraz powitał wszystkich gości na czele z abp. Markiem Jędraszewskim.
– Zupełnie nowe wejście, po nasemu – wrota, to nasza duma i symboliczny udział w Roku Jubileuszowym, który otwierając drzwi święte w bazylice Świętego Piotra ustanowił świętej pamięci papież Franciszek. Nowa posadzka, nowy dach i wiele innych odnowionych fragmentów świątyni to wspólny wielki wysiłek parafian, sponsorów i budowniczych na czele z nami, z naszymi duszpasterzami – wyliczała przedstawicielka parafian, witając metropolitę krakowskiego w Kościelisku i dziękując mu, że zechciał przewodniczyć dziękczynnej Eucharystii.
W czasie homilii abp Marek Jędraszewski zwrócił uwagę, że w czasie sądu ostatecznego będzie jedno kryterium decyzji Boga dotyczącej zbawienia lub potępienia – cześć oddawana Bogu. Metropolita krakowski zaznaczył, że to proroctwo Malachiasza każe zastanowić się każdemu czy czci Boga w swoim życiu.
Odwołując się do Ewangelii, arcybiskup wskazał na zapowiedź Jezusa dotyczącą zniszczenia Jerozolimy i świątyni oraz pojawienie się fałszywych mesjaszy. Zauważył, że chrześcijanie pozostali wierni tym słowom Pana Jezusa, uciekli z Jerozolimy i ocalili swoje życie. – Dla nas pozostają ciągle znakiem, że nie wolno ulegać fałszywym prorokom, fałszywym ideologiom. Trzeba trwać przy Chrystusie, bo tylko to jest jedyna droga, aby się ocalić – mówił metropolita i dodał, że trzecim znakiem zapowiedzianym przez Pana Jezusa będzie prześladowanie chrześcijan. Zaznaczył, że bycie znakiem sprzeciwu dla świata wpisane jest w los ucznia Chrystusowego, a podziały na tych, którzy uwierzą w Chrystusa i będą Mu wierni i. tych, którzy będą się Jemu sprzeciwiali, będą bardzo głębokie. – Jeżeli chcesz Bogu być wierny i oddawać Mu cześć, będziesz wierzył w Jezusa Chrystusa. Jeżeli nie chcesz w Boga wierzyć i oddawać Mu czci, to będziesz się Bogu sprzeciwiać i będziesz prześladować wyznawców Boga – mówił arcybiskup, zauważając, że prześladowania chrześcijan zawsze były okazją do dawania świadectwa o Chrystusie, a męczennicy przez wierne trwanie przy Bogu ocalili swoje życie – zgodnie z zapowiedzią Pana Jezusa. – Wierność aż do końca. Wierność w wierze, którą wykuwa się na modlitwie. To ona sprawia, że i wiara staje się bardziej głęboka i nadzieja bardziej wytrwała i miłość bardziej żarliwa – podkreślał metropolita.
Zauważył, że św. Paweł do kryterium modlitwy dołożył drugie – pracę. – Życie człowieka prawdziwie wierzącego musi być niejako utkane z pracowitości – mówił arcybiskup, przypominając benedyktyńską zasadę „ora et labora” – „módl się i pracuj”. – Przestrzegając tych dwóch zasad – wierności Bogu wykuwanej na modlitwie i pracowitości, która sprawia, że człowiek ma poczucie osobistej godności, tworzy się godne warunki bytowania dla siebie i dla najbliższych. To sprawia, że człowiek widzi sens swojej wędrówki życiowej z tego świata do domu Ojca – dodawał metropolita.
Zwracając do parafian z Kościeliska, arcybiskup wyraził radość i wdzięczność za odnowienie i rozbudowę świątyni. Zwrócił uwagę na ofiarność wiernych, sponsorów ale także na program „Polski Ład” wprowadzony przez poprzedni rząd. – Ówcześni rządzący wiedzieli, że prawdziwy ład państwowy, narodowy, społeczny można budować, kiedy się łączy wymiar ziemski z Bożym. Oni wiedzieli, że kościoły to oczywiście miejsca święte dla ludzi wierzących, ale oni też wiedzieli, że nasze świątynie w Polsce to także nasze wielkie dobro narodowe, nasze dobro kultury, za które także państwo musi się czuć odpowiedzialne – mówił abp Marek Jędraszewski, składając podziękowania za „rozumienie polskości” na ręce Piotra Glińskiego obecnego na uroczystościach. – Polski naród – jest chyba jedyny, gdy chodzi o Europę -zrodził się razem ze chrztem. I razem z chrztem i polskim narodem powstało także polskie państwo. I wszyscy jesteśmy odpowiedzialni, z pokolenia na pokolenie, za tę szczególną tożsamość Polski – dodawał metropolita krakowski, zaznaczając, że „Polska potrafiła być wielka i wspaniała, budząca podziw innych europejskich narodów, zawsze gdy trwała przy Bogu”.
Arcybiskup przypomniał, że uroczystość zakończy się symbolicznym aktem – wmurowania kapsuł czasu – starej (przy remoncie świątyni odkryto kapsułę sprzed stu lat) i współczesnej, która jest świadkiem dzisiejszych czasów, w której znalazły się m.in. podpisy parafian zbierane tydzień wcześniej. – Nie wiemy czy Wasze nazwiska będą jakoś kojarzyły się tym ludziom, którzy będą tutaj po dziesięcioleciach, po wiekach do tej kapsuły zaglądały. To jest właśnie ta niewiadoma historii. Ale przecież idziemy w tę przyszłość, jako chrześcijanie, z nadzieją. Ta przyszłość nas nie przeraża. Mamy ufność, że tak jak Wasi praojcowie tutaj żyli, kiedyś wznosili swoją świątynię, tak i po Was będą kolejne pokolenia, które też będą chciały oddawać cześć Panu Bogu, będą chciały być Mu wierne, będą zatroskane i o Kościół, i o ojczyznę – mówił metropolita, nazywając, parafian z Kościeliska, którzy otworzyli starą kapsułę czasu i przygotowali nową, „pielgrzymami nadziei”, nawiązując w ten sposób do hasła kończącego się Roku Jubileuszowego.
Przed błogosławieństwem panu Janowi „za trud włożony w remont kościoła parafialnego, rzetelny i fachowy nadzór prac oraz świadectwo życia religijnego” wręczono Złoty Medal Ojca Świętego Jana Pawła II za zasługi dla Archidiecezji Krakowskiej.
– Módl się i pracuj. To, że dzisiaj tutaj jesteśmy i dziękujemy za tę świątynię, to jest właśnie wynik tych dwóch spraw – modlitwy i pracy, rzetelnej pracy wielu osób, które przyczyniły się do tego, by ta świątynia wyglądała tak pięknie – mówił ks. Tomasz Stec, nawiązując do słów abp. Marka Jędraszewskiego. Proboszcz podziękował także swojemu poprzednikowi, ks. Krzysztofowi Smoterowi za przygotowanie remontu kościoła, jak również Piotrowi Glińskiemu, przedstawicielom urzędu gminy w Kościelisku, wykonawcom, parafianom.
Przed wmurowaniem kapsuły czasu ks. Tomasz Stec odczytał ostatnie zdania z dokumentu w niej umieszczonego: „Niech ten dokument złożony w murach tego kościoła będzie znakiem naszej wiary, wdzięczności i troski o dziedzictwo przodków. Zawiera on świadectwo ludzi, którzy w roku pańskim 2025 żyli, pracowali i modlili się w tej parafii, zachowując w sercach góralską tożsamość i zaufanie Bogu. Składamy go w nadziei, że przyszłe pokolenia, które odnajdą tę kapsułę, będą kontynuować dzieło swoich ojców z tą samą wiarą, odwagą i miłością do Boga oraz ojczyzny. Niech św. Kazimierz Królewicz, patron naszej parafii, czuwa nad Kościeliskiem przez wieki. Amen”.
Uroczystego wmurowania dokonał metropolita krakowski wraz z osobami zaangażowanymi w prace remontowe przy kościele.