STRONA GŁÓWNA / AKTUALNOŚCI / BP DAMIAN MUSKUS W NARODOWY DZIEŃ PAMIĘCI ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH: ZŁÓŻMY NAD ICH MOGIŁAMI OBIETNICĘ, ŻE PRZELANA PRZEZ NICH KREW NIE PÓJDZIE NA MARNE

Bp Damian Muskus w Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych: złóżmy nad ich mogiłami obietnicę, że przelana przez nich krew nie pójdzie na marne

- Mówiąc „Cześć waszej pamięci, Żołnierze Wyklęci”, złóżmy nad ich odnalezionymi i nieodnalezionymi mogiłami obietnicę, że przelana przez nich krew nie pójdzie na marne, że zrobimy wszystko, by tragicznie przerwane życie walczących o wolność, przyniosło owoce dobra w życiu przychodzących po nich pokoleń Polaków, a więc także i w naszym życiu - mówił bp Damian Muskus OFM podczas Mszy św. odprawionej w katedrze na Wawelu w Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych.




Eucharystia, której przewodniczył bp Damian Muskus OFM rozpoczęła małopolskie obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Wzięli w niej udział przedstawiciele kombatantów, środowisk niepodległościowych, wojska, harcerzy oraz władz lokalnych, służby mundurowe i poczty sztandarowe.

Na początku homilii biskup stwierdził, że Ewangelia prowadzi naszą myśl na pustynię, gdzie Zbawiciel jest poddawany szatańskiej próbie przed rozpoczęciem swej publicznej działalności. Chrystus potwierdza swą boską tożsamość odrzucając trzy pokusy: chleba, władzy i bogactwa. Benedykt XVI mówił, że kwintesencją tych pokus jest instrumentalizacja Boga dla swych celów. Kusiciel nie pobudza wprost do zła, ale ku fałszywemu dobru, przekonując, że prawdziwą rzeczywistością jest władza i potrzeby podstawowe. Biskup zauważył, że ludzie zawsze ulegali tym pokusom, stawiając się ponad prawem, a nawet samym Bogiem. Jezus nie proponuje łatwych rozwiązań, nie łudzi obietnicą dobrobytu, władzy przeciwstawia służbę, popularności – ciche budowanie dobra, a marzeniom o sukcesie – pokorę.

–  W dniu, kiedy wraz z rodakami w całej Polsce sięgamy pamięcią wstecz, by oddać cześć i hołd żołnierzom wyklętym i wydobyć z niepamięci ich ofiarną służbę dla Boga i ojczyzny, trzeba nam pytać o to, czy to poświęcenie, czy świadectwo wierności, której dochowali za cenę przelanej krwi, nie jest ofiarą daremną, trwonioną przez ich potomków. A może przeciwnie – ta trudna ofiara buduje tożsamość narodu i wskazuje drogę ku przyszłości? – pytał biskup.

Zauważył, że współcześnie ludzie również stoją przed pokusami, pierwszą z nich jest chęć osiągnięcia łatwego dobrobytu. Chrystus pomnażał chleb poprzez dzielenie się i solidarny wysiłek wszystkich, których chciał nakarmić. – Dobro wspólne powinno być budowane właśnie w taki sposób: drogą wysiłku i pracy, drogą szacunku dla drugiego człowieka i jego potrzeb, a nie przez składanie obietnic bez pokrycia – powiedział biskup.

Stwierdził, że kolejną pokusą jest pragnienie dokonania spektakularnego cudu, której łatwo mogą ulec ludzie zaangażowani w służbę publiczną, mniemając że mają jedyną i najlepszą receptę na zaradzenie problemom, zasypywanie podziałów i zapewnienie ojczyźnie pomyślności. W ten sposób zamykają się na dialog z tymi, którzy mają inne zdanie. Prowadzi to jedynie do mnożenia podziałów. – Druga pokusa uczy nas, że nikt z nas nie jest samowystarczalny i żaden człowiek nie może stawiać siebie na miejscu Boga. Dobro społeczeństwa powinno być budowane na fundamencie trwałych, uniwersalnych wartości. Na dialogu, a nie na narzucaniu własnych wizji świata – powiedział biskup.

Bp Muskus wskazał, że trzecią pokusą jest pragnienie zdobycia władzy za wszelką cenę. Łatwo może ulec jej ten, kto chce osiągnąć zamierzony cel idąc na kompromisy ze złem. Pociąga ona za sobą instrumentalne wykorzystywanie drugiego człowieka w drodze do władzy.

Biskup zauważył, że Polacy oddadzą hołd Żołnierzom Niezłomnym tylko jeśli staną się świadomi pokus, z jakimi zmaga się społeczeństwo i w miejsce władzy postawią służbę, dobrobytu materialnego – wspólnotę i solidarność, a popularności i sukcesu – cichą służbę dla dobra wszystkich.

– Gdyby dziś Żołnierze Niezłomni mogli powstać z prochu ziemi i popatrzeć na to, co dzieje się w naszej ojczyźnie, czy byliby urzeczeni naszą postawą? Czy oceniliby pozytywnie nasze korzystanie z daru wolności, który wysłużyli dla nas cierpieniem, krwią i ofiarą życia? Czy walczyli o taką ojczyznę, w której zwykłe polityczne spory urastają do rangi bratobójczych walk? Czy o taką ojczyznę walczyli? Mówiąc „Cześć waszej pamięci, Żołnierze Wyklęci”, złóżmy nad ich odnalezionymi i nieodnalezionymi mogiłami obietnicę, że przelana przez nich krew nie pójdzie na marne, że zrobimy wszystko, by tragicznie przerwane życie walczących o wolność, zawsze wiernych miłości Boga i ojczyzny, przyniosło owoce dobra w życiu przychodzących po nich pokoleń Polaków, a więc także i w naszym życiu – powiedział. Stwierdził, że wolność, którą wywalczyli Żołnierze Niezłomni powinna być darem budującym i jednoczącym tych, dla których polska ziemia jest ojczyzną i matką.

Po Eucharystii został uformowany pochód patriotyczny, który przeszedł ulicami Krakowa do Parku Jordana. W parkowej Galerii Polaków XX wieku odbyła się ostatnia część uroczystości.

P1390437

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej
ZOBACZ TAKŻE