- Życzę, aby rok 2026 był nie tylko czasem sukcesów sportowych, ale czasem przede wszystkim zwycięstwa nad sobą – mówił bp Janusz Mastalski do sportowców, którzy zgromadzili się w Sali Okna Papieskiego na tradycyjnym opłatku.
Spotkanie opłatkowe krakowskiego środowiska sportowego rozpoczęło się od modlitwy w Kaplicy Arcybiskupów Krakowskich. Dalszego jego część miała miejsce w Sali Okna Papieskiego.
Bp Janusz Mastalski na początku spotkania zwrócił uwagę, że w obecnych czasach mamy do czynienia z „emocjokracją” – czasem, w którym emocje biorą górę nad rozsądkiem. To dlatego sport jest nie do przecenienia, bo rozładowuje różnego rodzaju napięcie. Jako familiolog podzielił się, że nie rozumie rodziców, którzy nie doceniają wagi sportu w życiu człowieka.
Krakowski biskup pomocniczy życzył, aby rok 2026 był nie tylko czasem sukcesów sportowych, ale czasem przede wszystkim zwycięstwa nad sobą. Zaznaczył, że w czasach, w których jest coraz więcej agresji i wzajemnej niechęci, etos sportowca, ilość wyrzeczeń i wysiłku wkładana w osiągnięcie wyników jest dla innych wzorem.
– Dla tych, którzy są głęboko wierzący, żeby Jezus w chwilach trudnych przynosił nadzieję; dla tych, którzy są wierzący, ale różnie bywa z tym przełożeniem wiary na życie, abyście wiedzieli, że Chrystus kocha każdego – nawet kiedy popełniamy błędy, to On nadal jest; dla tych, którzy są gdzieś na obrzeżach wiary czy Kościoła, chcę powiedzieć, że warto wracać, mimo iż Kościół jest ciągle poniewierany – składał życzenia biskup. Zauważył, że środowisko trenerów, zawodników, kibiców jest najbardziej wierne Kościołowi, nie wstydzi się krzyża, za co bardzo podziękował i obiecał modlitwę w intencji całego sportowego środowiska.
Ks. Łukasz Nizio, duszpasterz środowisk sportowych w Archidiecezji Krakowskiej, podziękował za obecność przedstawicielom klubów i szkół sportowych, krwiodawców, olimpijczyków, klubów seniora. Sportowcy, reprezentujący różne dyscypliny i kluby, złożyli noworoczne życzenia biskupowi.
Bp Mastalski przyznał, że jako wychowany na Prądniku, kibicował Clepardii Kraków. – Kibicuję Wam wszystkim i liczę, że Kraków przegoni Warszawę, Łódź i Poznań, jeśli chodzi o liczbę klubów – wyraził nadzieję na koniec i pobłogosławił opłatki, po czym zgromadzeni składali sobie indywidualne życzenia.