STRONA GŁÓWNA / AKTUALNOŚCI / BP ROBERT CHRZĄSZCZ DO KANDYDATÓW DO BIERZMOWANIA: POKAŻCIE, ŻE WIARA TO WASZE ŻYCIE

Bp Robert Chrząszcz do kandydatów do bierzmowania: Pokażcie, że wiara to Wasze życie

– Chciałbym, żebyście byli młodymi ludźmi, którzy wierzą Komu zaufali, którzy w chwilach presji potrafią powiedzieć: „Nie jestem sam, Ojciec działa, Jezus działa, Duch Święty działa we mnie”. I kiedy świat będzie Wam mówił, że wiara to przeszłość, Wy pokażcie swoim życiem, że to przyszłość, że to teraźniejszość, że to jest Wasze życie – mówił bp Robert Chrząszcz w czasie wielkopostnego dnia skupienia dla kandydatów do bierzmowania „Wstań!”, który odbył się dziś w Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie.




Na początku spotkania ks. Piotr Kosakowski zwrócił uwagę na dzisiejszą Ewangelię, która mówi o tym, że Jezus jest Synem Boga. – Ewangelista zachęca nas do tego, żebyśmy w sobie odkryli takie synostwo, żebyśmy stali się synami i córkami Boga, żebyśmy u Niego czuli się jak w domu – mówił duszpasterz młodzieży Archidiecezji Krakowskiej. Zaznaczył, że Bóg chce być naszym Ojcem. – Ale chce, żebyś Ty świadomie wybrał to synostwo i powiedział: A ja chcę być Twoim synem i Twoją córką” – mówił ks. Kosakowski, podkreślając, że synostwo na tym polega, że patrząc na Ojca, chce się Go naśladować, bo jest autorytetem. Zauważył, że metodą wychowawczą Boga jest przebaczenie – On nigdy nie odrzuca człowieka, bez względu na to, kim on jest.

Kolejnym elementem spotkania była rozmowa z Janem Melą. Na początku krótko opowiedział historię swojego wypadku, w którym stracił rękę i nogę, o pożarze rodzinnego domu i śmierci swojego brata oraz przypomniał o wyprawach na oba bieguny z Markiem Kamińskim. W tym kontekście stawiał Bogu pytania o Jego obecność i działanie w jego życiu, i dlaczego dopuścił tyle cierpienia. Zaznaczył, że z perspektywy czasu widzi to inaczej i ma przekonanie, że jeśli Pan Bóg dopuszcza jakąś stratę w życiu człowieka, to równocześnie coś daje w to miejsce. Zauważył, że gdyby nie wypadek, to wiele w jego życiu by się nie wydarzyło. Początkowo myślał, że niepełnosprawność to najgorsza rzecz na świecie. Miał pretensje do Boga, że w ogóle przeżył. Podkreślił rolę dystansu w poważnych tematach, który sprawia, że trudne sprawy wtedy tak mocno nie ranią. Zauważył również, że nikt nie wybiera swojej rodziny i że praktycznie nie ma idealnych rodzin. Z czasem zaczął dostrzegać w trudnych wydarzeniach swojego życia działanie Pana Boga. Jest przekonany, że to On wyciągnął go z tych wszystkich dramatycznych momentów. Dlaczego w ten sposób? Jan Mela stwierdził, że Bóg wybiera język, jaki jest w stanie zrozumieć dany człowiek.

Zapytany o bycie świadkiem Jezusa, Jan Mela zauważył, że dotyczy ono różnych najdrobniejszych rzeczy w życiu, jak zrobienie znaku krzyża przed posiłkiem wśród obcych ludzi. Zaznaczył, że nie ma na to recepty – „trzeba robić swoje”, mimo trudności czy ludzkich ocen. Życzył młodym, aby byli na tym polu wytrwali. Upartości i cierpliwości życzył też w modlitwie w różnych sytuacjach, które są polem do zmagań.

Podczas romzowy wspomniał także o trudnej relacji ze swoim ojcem, który był surowy i bardzo wymagający. Kiedy tata podzielił się z nim swoimi trudnościami i przyznał się do swoich słabości, to relacje między nimi zaczęły się powoli zmieniać. Jan mówi, że dziś przyjaźni się ze swoim tatą. Przyznał, że ta zmiana jest dowodem na działanie Pana Boga w ich życiu. Zachęcał, by zwracać uwagę na to, co się ma, a nie na to, czego nam brakuje. I być wdzięcznym za to, jak każdy jest obdarowany i co dzięki temu może zrobić.

W ramach spotkania odbyły się również Targi Wspólnot, na których ruchy, duszpasterstwa i wspólnoty Archidiecezji Krakowskiej zaprezentowały swoją ofertę dla młodzieży – dotyczyła ona zarówno działalności w ciągu roku szkolnego jak i propozycji na wakacje.

Później młodzież uczestniczyła w adoracji Najświętszego Sakramentu i poetyckiej drodze krzyżowej oraz Mszy św. Liturgii przewodniczył bp Robert Chrząszcz. W czasie homilii zwrócił uwagę na prześladowanie Jezusa za uzdrowienie w szabat. – Złamał pewien schemat, nie zmieścił się w ich wyobrażeniach o Bogu. Czasem tak samo jest dzisiaj. Kiedy próbujesz żyć wiarą na serio, możesz usłyszeć od swoich kolegów na swojej ulicy, w swojej klasie, na swoim podwórku: „Po co ci to? Nie przesadzaj, wyluzuj”. Świat nie zawsze rozumie tych, którzy chcą czegoś więcej niż przeciętność – mówił krakowski biskup pomocniczy.

Nawiązując do słów Jezusa dotyczących aktualnego działania Jego Ojca, biskup zaznaczył, że to klucz do zrozumienia dzisiejszej Ewangelii. – Bóg nie jest kimś, kto kiedyś stworzył świat, a potem usiadł z boku i patrzy. On działa, On kocha, On jest. On o nas nie zapomina – mówił. – I to wszystko dzieje się teraz, w Twoim życiu, w Twoich pytaniach, w Twoim chaosie, w Twoich marzeniach Pan Jezus mówi: „Ja działam razem z Nim, z Ojcem” – dodawał.

Biskup zauważył, że w rekolekcjach biorą udział kandydaci do bierzmowania. Zwracając się do nich, zaznaczył, że jest to sakrament, w którym Duch Święty uzdalnia człowieka do działania razem z Bogiem, przynosi pełnię życia bożego. – Duch Święty, na którego przyjęcie w bierzmowaniu się przygotowujecie, jest Duchem relacji, tego, abyście nie czuli się sami. On będzie Was uczył słuchać Boga, rozeznawać, patrzeć głębiej – nie tylko, co mi się opłaca, ale co jest prawdziwe, co jest dobre, co prowadzi do życia – mówił bp Robert Chrząszcz, podkreślając, że życie wieczne dotyczy teraźniejszości, a nie przyszłości, jest stylem życia. – Życie wieczne jest tylko możliwe dzięki temu, że będziemy w relacji z Bogiem. I w tym Duch Święty jest bardzo pomocny – zauważył.

Zwrócił również uwagę na „martwe miejsca” i zranienia w życiu człowieka: poczucie bezwartościowości, grzech, który powtarza się w kółko; relacje, które się rozpadły; poczucie samotności, poczucie zdradzenia. W duchowym doświadczeniu może wówczas przyjść słowo Boga, które nadaje nową perspektywę. – To jest właśnie moc Ducha Świętego. On nie jest teorią. On jest mocą, która ożywia – mówił krakowski biskup pomocniczy. Zaznaczył, że Bóg nie jest „kapryśnym sędzią”, ale „patrzy na prawdę serca. – On wie, ile w Tobie było walki. Wie, ile było dobra, którego nikt nie widział. On wie, ile dana rzecz Cię kosztowała. Mogła to być porażka, ale dla Pana Boga to ma niesamowitą wartość, bo On zna Twoje serce. Jest sędzią sprawiedliwym – podkreślał biskup.

Zauważył, że sakrament bierzmowania związany jest ze świadomą decyzją. – Duch Święty wszystkiego nie załatwi. On nas podprowadzi, pokaże, da siłę, ale liczy i czeka na moje działanie. On działa w tych, którzy chcą z Nim współpracować – mówił, podając przykład żaglówki, która musi rozłożyć swoje żagle, aby skorzystać z wiejącego wiatru. Zaznaczył, że siłę w życiu daje działanie we współpracy z Bogiem i pomocą Ducha Świętego.

– Chciałbym, żebyście byli młodymi ludźmi, którzy wierzą Komu zaufali, którzy w chwilach presji potrafią powiedzieć: „Nie jestem sam, Ojciec działa, Jezus działa, Duch Święty działa we mnie”. I kiedy świat będzie Wam mówił, że wiara to przeszłość, Wy pokażcie swoim życiem, że to przyszłość, że to teraźniejszość, że to jest Wasze życie – zachęcał młodych.

– Dom to jest takie bardzo ważne miejsce, do którego chce się wracać, w którym chce się być. Tam są ludzie, którzy są bliscy. Tam są ludzie, którzy chcą dla mnie dobra. Dzisiaj Chrystus nas zaprosił tutaj, do tego domu, żeby nam przypomnieć jeszcze raz, że wszyscy jesteśmy braćmi, ale także jesteśmy synami i córkami Ojca Niebieskiego – mówił na zakończenie Mszy św. ks. Piotr Kosakowski, podkreślając, że w Domu Ojca każdy znajdzie dla siebie miejsce. Za wspólne spotkanie, modlitwę i świadectwo wiary podziękował młodzieży, a także wszystkim wychowawcom, katechetom i duszpasterzom.

Bp Robert Chrząszcz przed błogosławieństwem wyraził nadzieję, że dzisiejsze spotkanie będzie rezonowało w życiu młodych i pomoże im przygotować się do sakramentu bierzmowania. Życzył, aby Duch Święty pomagał budować w ich życiu relację z Bogiem, na wzór tej, którą Jezus miał z Ojcem.

Wielkopostny dzień skupienia dla kandydatów do bierzmowania „Wstań!” w Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie 18.03.2026 r.

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej
ZOBACZ TAKŻE