STRONA GŁÓWNA / AKTUALNOŚCI / DOBRA NOWINA: 4 UCIECZKI. ROZWAŻANIE NA ŚWIĘTO ŚWIĘTEJ RODZINY, JEZUSA, MARYI I JÓZEFA, ROK A

Dobra Nowina: 4 ucieczki. Rozważanie na Święto Świętej Rodziny, Jezusa, Maryi i Józefa, Rok A

Dobra Nowina to seria rozważań niedzielnej Ewangelii w formie podcastów, przygotowywanych przez ks. Artura Czepiela, archidiecezjalnego duszpasterza służby liturgicznej oraz ks. Jakuba Łabuza. Zapraszamy w każdą sobotę i wigilię uroczystości o godz. 17.07 na kanał YouTube i Spotify Archidiecezji Krakowskiej.



Święta Rodzina z dzisiejszego fragmentu Ewangelii jest w ciągłym ruchu. Józef słyszy: „Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uciekaj”. To była ucieczka, by ocalić Miłość przed nienawiścią Heroda. My dzisiaj też uciekamy, ale paradoks polega na tym, że nasze współczesne ucieczki najczęściej nie ratują miłości, ale są formą dezercji. Uciekamy nie z Jezusem, ale od Niego i od siebie nawzajem. Spróbujmy nazwać po imieniu cztery konkretne ucieczki, które dzisiaj niszczą nasze domy.

  1. Ucieczka w milczenie

Józef słucha Słowa Boga i rozmawia z Maryją. U nas coraz częściej panuje „cisza grobowa” albo „cisza operacyjna”. Rozmawiamy o zakupach, o rachunkach, o tym, co trzeba załatwić,ale uciekamy od rozmowy o tym, co czujemy. Uciekamy w milczenie, bo boimy się konfrontacji. Boimy się, że jeśli powiem żonie, co mnie naprawdę boli, albo jeśli mąż usłyszy o moich lękach, to cała ta krucha konstrukcja, którą nazywamy małżeństwem, się zawali. Milczenie w domu to nie jest „święty spokój”. To jest mur, za którym powoli umiera bliskość. Herod zabijał dzieci mieczem, my zabijamy dziś relacje brakiem szczerego słowa.

  1. Ucieczka w ekrany

Egipt dla Świętej Rodziny był miejscem obcym, ale koniecznym do przetrwania. Naszym współczesnym Egiptem są ekrany smartfonów, laptopów i telewizorów. Siedzimy w jednym pokoju, na jednej kanapie, ale każdy jest w swoim Egipcie. Rodzice uciekają w media społecznościowe przed nudą codzienności, a dzieci uciekają w gry przed brakiem uwagi rodziców. To jest ucieczka od obecności. Jesteśmy cieleśnie obok siebie, ale duchowo dzieli nas przepaść. To najbezpieczniejsza forma ucieczki – nie muszę patrzeć w oczy mojemu dziecku, nie muszę widzieć smutku mojej żony, bo mam przed oczami kolorowy świat, który niczego ode mnie nie wymaga. To jest Egipt, z którego wielu z nas nie chce już wrócić, bo jest niezwykle wygodny.

  1. Ucieczka w „Heroda”, czyli w pracę i status

Józef uciekał przed Herodem, by chronić życie. My często uciekamy w ramiona Heroda – w pracę,
w karierę, w nadgodziny, w zarabianie na coraz lepsze życie, które paradoksalnie staje się coraz bardziej puste. Usprawiedliwiamy się: „Robię to dla nich, żeby miały lepszy start, żeby niczego nam nie brakowało”. Dzieci jednak nie potrzebują „lepszego startu” w postaci najnowszego modelu telefonu. One potrzebują ojca, który nie jest wiecznie zmęczony i matki, która nie jest myślami w Excelu. Ucieczka w pracę to najczęstsza ucieczka dorosłych przed odpowiedzialnością za emocjonalny fundament domu. Budujemy złote klatki, w których nasze rodziny po prostu duszą się z braku powietrza, jakim jest czas.

  1. Ucieczka od „Nazaretu”

Święta Rodzina wraca do Nazaretu – do miejsca zwykłego, biednego, nudnego. My uciekamy od naszego „Nazaretu”. Uciekamy od szarej codzienności w świat nierealnych oczekiwań. Wydaje nam się, że rodzina jest szczęśliwa tylko wtedy, gdy są wakacje, gdy są prezenty, gdy wszystko jest „super”. Nie potrafimy przeżywać zwykłego wtorku bez stymulacji. Kiedy kończą się emocje, kiedy przychodzi rutyna, kiedy trzeba po prostu „być”, zaczynamy szukać ucieczki – w alkohol, w romanse, w zakupy, w wieczne narzekanie. Uciekamy od świętości, która kryje się w zmywaniu naczyń i wspólnym siedzeniu przy stole. Chcemy życia jak z filmu, a gardzimy życiem, które dał nam Bóg.

Po tej krótkiej weryfikacji pojawia się pytanie: jak wrócić?

Józef wrócił z Egiptu, bo usłyszał: „Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę”. Drodzy małżonkowie, rodzice! Dzisiejsza Ewangelia jest wezwaniem do wielkiego powrotu. Wróć z milczenia do trudnej rozmowy. Wróć z ekranu do spojrzenia w oczy. Wróć z pracy do domu, zanim Twoje dzieci dorosną i przestaną Cię znać. Wróć do swojego „Nazaretu” i zacznij dziękować Bogu za to, co masz, zamiast płakać nad tym, czego nie masz. Nadzieja na ten rok nie polega na tym, że Herod zniknie. Herod – czyli zagrożenia świata – zawsze będzie. Nadzieja polega na tym, że jeśli Ty, jak Józef, weźmiesz „Dziecię i Jego Matkę” – czyli postawisz Boga i relacje z Nim na pierwszym miejscu – to żadna ucieczka nie będzie Ci już potrzebna. Bo najbezpieczniejszym miejscem na ziemi nie jest dom z alarmem, ale dom, w którym ludzie wiedzą o sobie nawzajem wszystko i mimo to się kochają. Usprawiedliwienie „uciekam dla dobra rodziny” jest najczęściej kłamstwem. Prawdziwa miłość nie ucieka. Prawdziwa miłość zostaje i staje do walki. Zostań w swoim Nazarecie. Bóg tam na Ciebie czeka.

Fragment Ewangelii do rozważenia (Mt 2, 13-15. 19-23):

Gdy mędrcy się oddalili, oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł: «Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić».

On wstał, wziął w nocy Dziecię i Jego Matkę i udał się do Egiptu; tam pozostał aż do śmierci Heroda. Tak miało się spełnić słowo, które Pan powiedział przez Proroka: «Z Egiptu wezwałem Syna mego».

A gdy Herod umarł, oto Józefowi w Egipcie ukazał się Anioł Pański we śnie i rzekł: «Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i idź do ziemi Izraela, bo już umarli ci, którzy czyhali na życie Dziecięcia».

On więc wstał, wziął Dziecię i Jego Matkę i wrócił do ziemi Izraela. Lecz gdy posłyszał, że w Judei panuje Archelaos w miejsce ojca swego, Heroda, bał się tam iść. Otrzymawszy zaś we śnie nakaz, udał się w okolice Galilei. Przybył do miasta zwanego Nazaret i tam osiadł. Tak miało się spełnić słowo Proroków: «Nazwany będzie Nazarejczykiem».

Ks. Jakub Łabuz | Archidiecezja Krakowska




ZOBACZ TAKŻE