spimco.com
deneme bonusu veren siteler
Deneme Bonusu Deneme Bonusu Deneme Bonusu
deneme bonusu veren siteler deneme bonusu veren siteler
deneme bonusu veren siteler bonus veren siteler
escort bayan www.doescorts.com ümraniye escort bayanlar escort maltepe https://pendik.net/
alanya escort
deneme bonusu veren siteler
deneme bonusu veren siteler
casino siteleri deneme bonusu veren siteler yeni Yeni Deneme Bonusu Veren Siteler Bonus Veren Siteler Deneme Bonusu Veren Siteler
deneme bonusu veren siteler deneme bonusu veren siteler
bahis siteleri
deneme bonusu deneme bonusu veren siteler Canlı casino siteleri
deneme bonusu veren siteler
tlcasino
starzbet
bahisbey
mobilbahis rokubet
bahis siteleri
onwin
deneme bonusu veren siteler deneme bonusu veren siteler deneme bonusu veren siteler deneme bonusu veren siteler
bonus veren siteler deneme bonusu veren siteler
deneme bonusu
fixbet onwin starzbet
deneme bonusu veren siteler
deneme bonusu veren siteler
redriverlanes.com
casino siteleri
deneme bonusu veren siteler
sahabet giriş
sahabet
onwin giriş
casino siteleri
casibom< giriş/a> betturkey
alanya escort gaziantep escort gaziantep escort gaziantep escort mersin escort
atv-youth.org Deneme Bonusu Veren Siteler Deneme Bonusu Veren Siteler sherlockimmersive.com
eşya depolama şirketleri
deneme bonusu
deneme bonusu veren siteler
STRONA GŁÓWNA / AKTUALNOŚCI / DOBRA NOWINA: WEŹ WYCIĄGNIJ RĘKĘ. ROZWAŻANIE NA VI NIEDZIELĘ ZWYKŁĄ, ROK C

Dobra Nowina: Weź wyciągnij rękę. Rozważanie na VI Niedzielę Zwykłą, Rok C

Dobra Nowina to seria rozważań niedzielnej Ewangelii w formie podcastów, przygotowywanych przez ks. Artura Czepiela, archidiecezjalnego duszpasterza służby liturgicznej oraz ks. Jakuba Łabuza. Zapraszamy w każdą sobotę o godz. 17.07 na kanał YouTube i Spotify Archidiecezji Krakowskiej.



Jestem przekonany, że każdy miał okazję bawić się z kilkumiesięcznym dzieckiem, albo przynajmniej choć raz w życiu zaobserwował, jak taka zabawa wygląda. Nie da się z nim ustalić reguł żadnej gry, bo i tak ich nie zrozumie, nie można mu dać jakiejś wymagającej zabawki, bo i tak albo jej nie utrzyma, albo nie będzie wiedziało, co z nią zrobić. Chcąc więc go rozbawić czy zająć mu czas, śpiewamy, śmiejemy się do niego, robimy głupie miny, podrzucamy i tak, nawet nie zwracając na to uwagi, sami zaczynamy się świetnie bawić, chociaż nasze codzienne rozrywki, z których czerpiemy przyjemność, są zupełnie inne.

Mówię o tym, bo taki obraz można bez najmniejszego problemu przenieść na dzisiejszy fragment Ewangelii o błogosławieństwach. Jezus proponuje nam drogę do szczęścia, ale jest to droga zupełnie inna, pozornie niepasującą do dzisiejszego świata. I tu leży cały problem. Nie chcemy się na nią zgodzić, bo Jezus mówi o rzeczach trudnych. To takie nasze ludzkie zachowanie i przekorność. Gdyby ktoś na spotkaniu z nami, próbował zabawić nas tak, jak to kilkumiesięczne dziecko, zacząłby nas rozbawiać głupi minami, dźwiękami czy innymi zaczepkami, to w zależności od naszego poczucia humoru albo zaczęlibyśmy się śmiać i nie potraktowalibyśmy go poważnie, albo urażeni, szybko zmienilibyśmy towarzystwo. I tak też w większości traktujemy błogosławieństwa. No bo jak można człowiekowi w XXI wieku zaproponować takie wskazówki? To przecież zabawne, tu nie ma nic, co szczęście przynosi, lepiej to zrobić po swojemu. Dlatego albo traktujemy je w kategorii żartu, albo urażeni porzucamy Chrystusa, bo takie wymagania to „nie dla nas”. A może jednak warto byłoby spróbować wciągnąć się w tę propozycję. Jezus chce dzisiaj nas trochę zszokować, obudzić, zaczepić, ale czy my mu na to pozwolimy? W dzisiejszej Ewangelii, autorstwa świętego Łukasza dostajemy od Jezusa cztery propozycje i jeśli dobrze się im przyjrzymy, to mogą dać nam to, czego szukamy:

Propozycja 1 to ubóstwo, ale mówiąc naszym językiem, to po prostu miejsce w naszym życiu. Mamy wszystko, czego potrzebujemy, jak nie u siebie, to jeszcze w sklepie. I tak wydaje nam się, że mamy pełnię tego, co nam potrzebne i nie ma już na nic miejsca, szczególnie na drugiego człowieka, a tym bardziej Boga. Ale jeżeli posprzątamy, uporządkujemy choć trochę nasze życie i myśli to dostrzeżemy, że brakuje nam nieba i wartości niematerialnych, których nie można kupić i wtedy dopiero zrozumiemy, że nie będziemy prawdziwie szczęśliwi, dopóki o nie, nie zawalczymy.

Propozycja 2 to głód, a dosłownie to chęć poszukiwania. Łatwo jest utknąć, na przykład w jakiś poglądach, przekonaniach, bo tak wygodnie. Nie martwić się i tylko głośno krzyczeć, co jak zauważamy każdego dnia, robi wielu ludzi pośród nas. Obrazić się na Kościół, bo to dzisiaj modne, a przede wszystkim banalnie proste, bo dużo łatwiej się żyje jak swoją letniość i lenistwo usprawiedliwię hasłami „takie mamy czasy” albo „Bóg tak, Kościół nie”. A Bóg prosi, abyśmy nie bali się szukać, przede wszystkim Jego. Próbowali zawalczyć o wiedzę religijną, modlitwę. Bo im mniej poszukujemy, tym prościej nami manipulować, a Stwórca wie, że to szczęścia nie przynosi. Pełnię przynosi tylko Bóg.

Propozycja 3 to płacz, a dokładnie to realizm w patrzeniu na świat i umiejętność dostrzeżenia tego co złe i grzeszne. Straciliśmy tę umiejętność, aby zatrzymać się i zadać sobie pytanie: „Dlaczego, po co to robię, mówię? Czy aby na pewno z miłości? Czy to jest potrzebne? Co to dobrego przynosi?” Brakuje nam refleksji nad życiem i jego wymiarami w tym pędzie, w którym uczestniczymy, a bez niej szczęścia nie zobaczymy, bo zasłoni je zło, którego nie tylko doświadczamy, ale które sami też czynimy.

Propozycja 4 to gotowość na wyklęcie z powodu wiary. Tu chyba nie mamy wątpliwości, że to postawa tych, którzy się nie poddają i pomimo śmiechów, prób ataków i ograniczania wolności religijnej idą co niedzielę do kościoła, posyłają dzieci na religię, umieją zamanifestować wartości, w które wierzą na zewnątrz. Ważne, by to robić, gdyż wtedy świat może zobaczyć w nas realną siłę, to że wiara jest motorem napędowym do działania i że odwaga, którą otrzymujemy od Boga, jest dużo większa od naszych strachów i lęków.

Pytanie tylko, czy spróbujesz pójść za tymi boskimi propozycjami? Bo jest też propozycja dla tych, którzy to odrzucą. Późniejsze ewangeliczne „biada” to konsekwencja innego wyboru, ale także pokazanie, że Jezus nie ogranicza naszej wolności, że jeżeli nie chcesz iść Jego drogą, to jest też inna opcja. Jednak trzeciej możliwości nie ma, tu nie można działać na pół gwizdka. Zdecyduj. Tak jak w momencie, kiedy wciągasz się w zabawę z dzieckiem, poczuj, że dasz radę wciągnąć się w propozycję Boga i poczuć prawdziwe szczęście, które wcale nie jest nieosiągalne. Zejdźmy ze swoich wymagań, które musiałby spełnić Bóg, żeby nam dogodzić, będąc jak automat z przekąskami, wydając zdrowie, bogactwo, rodzinę czy urodę i tak jak on uniżył się dla nas, zstępując z nieba, uniżmy się i przyjmijmy to co nam daje tu i teraz. Zejdźmy z obłoków na ziemię, bo prawdziwe szczęście jest koło nas, na wyciągnięcie ręki, tylko trzeba to najpierw zrobić.

ks. Jakub Łabuz| Archidiecezji Krakowska
ZOBACZ TAKŻE