STRONA GŁÓWNA / AKTUALNOŚCI / KARD. GRZEGORZ RYŚ W DZIEŃ ZADUSZNY NA WAWELU: DZIĘKI ŚMIERCI JEZUSA I NASZA ŚMIERĆ STAJE SIĘ DROGĄ DO OJCA

Kard. Grzegorz Ryś w Dzień Zaduszny na Wawelu: Dzięki śmierci Jezusa i nasza śmierć staje się drogą do Ojca

– Dzięki Jego śmierci także nasze umieranie nabierze kompletnie innego sensu. Dzięki temu, że On śmierć czyni drogą do Ojca, to także nasza droga i droga naszych bliskich, śmierć nasza i śmierć naszych bliskich stają się drogą do Ojca – mówił kard. Grzegorz Ryś w Dzień Zaduszny w katedrze na Wawelu, która zakończyła się tradycyjną procesją do grobów królów, wieszczów i bohaterów narodowych.




W czasie homilii kard. Grzegorz Ryś porównał strach Apostołów po ostatniej wieczerzy a przed śmiercią Jezusa, do strachu jaki przeżywa każdy, kto towarzyszy odchodzeniu swoich bliskich. Metropolita krakowski zaznaczył, że Jezus daje odpowiedź na tę trwogę serca sam wchodząc w ludzkie doświadczenie śmierci, pokazując w ten sposób, że jest to moment istotny w drodze, a to, jak On ten moment przejdzie, ma być łaską dla każdego człowieka. – Dzięki Jego śmierci także nasze umieranie nabierze kompletnie innego sensu. Dzięki temu, że On śmierć czyni drogą do Ojca, to także nasza droga i droga naszych bliskich, śmierć nasza i śmierć naszych bliskich stają się drogą do Ojca – mówił kardynał podkreślając, że do Ojca można iść tylko na sposób Jezusa, w głębokiej komunii z Nim.

 

Metropolita zwrócił uwagę, że oznacza to odnalezienie się w deklaracji Jezusa „Ja jestem drogą, i prawdą, i życiem”. – Nie tylko znam drogę, znam prawdę i nie tylko wiem, co to jest życie. Nie chodzi o to, by mieć wiedzę. Chodzi o to, by się stać drogą, prawdą i życiem. Nie wystarczy znać drogę – trzeba nią chodzić – mówił kardynał. Zaznaczył, że ludzie zasadniczo lubią stabilizację, tymczasem wiara nie jest stabilizacją, ale ciągle drogą. W tym kontekście przywołał słowa papieża Franciszka z encykliki „Lumen fidei”: „Wiara widzi tylko w takiej mierze, w jakiej się porusza”. – Jak nie jesteś w drodze, stajesz się w wierze ślepy – komentował metropolita. Dodawał, że nie wystarczy uczyć się prawdy, ale trzeba stać się prawdą, co znaczy, że poznawana prawda musi się przełożyć na życie człowieka. – Prawda nie jest cechą zdania. Prawda jest cechą osoby – podkreślił.

Na koniec zauważył, że nie wystarczy tylko wiedzieć, co to jest życie, ale trzeba je wybierać, aby nim żyć. – Znamy życie, ale ciągle poszukujemy go gdzie indziej i nie znajdujemy pokoju – mówił kardynał odnosząc się do słynnej frazy św. Augustyna: „Niespokojne jest serce moje, dopóki nie spocznie w Tobie”.

– „Ja jestem drogą, prawdą i życiem”. Nie: znam drogę, znam prawdę i znam życie, tylko jestem. Odnalezienie się w tym zdaniu i odnalezienie w tej rzeczywistości jest tym, co nam Jezus podpowiada jako lekarstwo na nasz strach. Niech się nie trwoży serce wasze. Jak jesteście drogą, jak jesteście prawdą, jak jesteście życiem nie bójcie się – zakończył.

Po Komunii odmówiono modlitwę za kapłanów Archidiecezji Krakowskiej, którzy w ostatnim roku odeszli do Pana. Później procesja przeszła do grobów królów, wieszczów i bohaterów narodowych, których szczątki spoczywają w katedrze wawelskiej. Na zakończenie kardynał modlił się przy grobachmarszałka Józefa Piłsudskiego i prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego żony Marii.

Msza św. z procesją do grobów królewskich we wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych w katedrze na Wawelu 02.11.2026 r.

 

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej




ZOBACZ TAKŻE