STRONA GŁÓWNA / AKTUALNOŚCI / JAK OBUDZIĆ NADZIEJĘ? RELACJA Z ADWENTOWEGO DNIA SKUPIENIA DLA MAŁŻEŃSTW NIEPŁODNYCH

Jak obudzić nadzieję? Relacja z adwentowego dnia skupienia dla małżeństw niepłodnych

Jedną z inicjatyw Stowarzyszenia Wspierania Małżeństw Niepłodnych „Abraham i Sara” jest organizowanie rekolekcji, które odbywają się dwa razy w roku w klasztorze sióstr nazaretanek Krakowie, a przyjeżdżają na nie z różnych miast Polski małżeństwa doświadczające problemów w staraniach o potomstwo.

Jak obudzić nadzieję? Relacja z adwentowego dnia skupienia dla małżeństw niepłodnych

Inspiracją dla tegorocznego Adwentowego Dnia Skupienia, który odbył się 14 grudnia, były słowa zaczerpnięte ze znanego wiersza Karola Wojtyły:

„Miłość mi wszystko wyjaśniła,
miłość mi wszystko rozwiązała –
dlatego uwielbiam tę miłość,
gdziekolwiek by przebywała”.

Słowa te zostały wybrane przez rekolekcjonistę – ks. dr Jerzego Smolenia, który na co dzień w skuteczny sposób łączy pracę duszpasterską z praktyką w zakresie poradnictwa psychologicznego dla dorosłych i dzieci. Nawiązując do motta ks. Jerzy stwierdził, że współcześnie bardzo wielu ludzi cierpi właśnie na brak miłości, co objawia się na różne sposoby.

Jednym z przykładów tęsknoty za miłością może być biblijna historia Anny i Joachima, rodziców Najświętszej Maryi Panny, którzy na upragnione dziecko czekali bardzo wiele lat. To niespełnione pragnienie na pewno było dla nich źródłem wielu cierpień, jednak nigdy nie można poddawać się negatywnym myślom, bo one osłabiają naszą wolę. Nieprzypadkowo Papież Franciszek niedawno wywiesił na drzwiach swojego pokoju w Domu św. Marty tabliczkę z napisem: „Zakaz narzekania”. Nie wszystko, co nas spotyka w życiu musimy w pełni rozumieć, jednak do wszystkich wydarzeń powinniśmy podchodzić z radością, bo ona pozwala patrzeć na świat w perspektywie miłości, a ta z kolei sprawia, że budzi się w nas nadzieja. Nawet, jeśli nie potrafimy pogodzić się ze swoim losem, to nie zwalnia nas to z obowiązku, aby starać się pięknie żyć.

W dalszej części konferencji ks. Jerzy podał kilka sposobów na to, jak w praktyce możemy pielęgnować w sobie pozytywne nastawienie do świata i innych ludzi. Pierwszy krok polega na tym, aby stać się przyjacielem samego siebie. Pamiętajmy, że nikt nie jest doskonały, każdy ma swoje mocniejsze i słabsze strony, ale te ostatnie niekoniecznie powinny być źródłem kompleksów. Warto polubić siebie takiego, jakim się jest. Warto też dostrzec, że właśnie tacy, jacy jesteśmy, jesteśmy potrzebni innym ludziom. Ci, którzy żyją wokół nas też mają problemy, czasami mniejsze, a czasami dużo większe od naszych, a empatyczne dostrzeżenie kłopotów innych jest inspiracją do niesienia im konkretnej pomocy. Gdy pomagamy innym, doświadczamy, jak bardzo jesteśmy potrzebni na tym świecie, a nasze serca stają się pełne pokoju. Pamiętajmy, że radość przychodzi przez ludzi.

Ważne jest też pielęgnowanie w sobie postawy wdzięczności za wszystkie, nawet najprostsze i najmniejsze dobre rzeczy, które nas spotykają każdego dnia. Na pierwszym miejscu powinniśmy dziękować Bogu za swoich małżonków, a im samym często przypominać, że są dla nas ważni. Niepłodność lub bezdzietność – jak podkreślił rekolekcjonista – to na pewno nie są powody do tego, żeby zamykać się w sobie, a odczuwany ból nie jest usprawiedliwieniem dla zrywania relacji ze wszystkimi ludźmi dookoła nas, dla źle rozumianego cierpiętnictwa i dla zamykania się na potrzeby innych.

Kolejną rzeczą, która pomaga w pozytywnej postawie życiowej jest posiadanie wielkich i szlachetnych pragnień, czyli bycie przywiązanym do najważniejszych wartości i, w razie konieczności, stawanie w ich obronie. Wbrew dzisiejszemu światu powinniśmy pamiętać, że ideały to nie jest jakiś margines, ale samo centrum naszego życia. W tym kontekście rekolekcjonista stwierdził, że warto być konsekwentnym w dążeniu do wyznaczonych sobie celów, ale jednocześnie zawsze warto być uczciwym względem siebie i patrzeć na swoją sytuację realistycznie. Lepiej trzymać się faktów, a nie chwilowych emocji. Dlatego też nie powinniśmy działać pochopnie. W szczególności powinniśmy wystrzegać się nieprzemyślanych, wypowiadanych w emocjach słów, które ranią innych.

Warto naprawdę uwierzyć w to, że Bóg ma dla każdego z nas osobno i dla naszego małżeństwa swój własny plan, który musimy sami odkryć i przemodlić. Możemy Pana Boga prosić o spełnienie naszych pragnień, ale pamiętajmy, że Stwórca nie działa na zasadzie automatu do realizowania życzeń. Zawsze jednak jest jakieś wyjście. Niespełnione pragnienie bycia rodzicami powinno skłaniać małżonków m.in. do odkrycia, że gdzieś indziej, często całkiem niedaleko, jest tak wiele dzieci, które mają z kolei niespełnione pragnienie bycia kochanym przez dorosłych.

Drugą konferencję ks. Jerzy poświęcił tematowi budzenia nadziei, ponieważ tego również bardzo brakuje wielu ludziom, którzy dzisiaj żyją w ciągłym lęku i nie potrafią w swoim życiu obrać dobrego kierunku. Nadzieja jest w oczywisty sposób potrzebna każdemu, aby ze spokojem patrzył w przyszłość. Ale nadzieja ma też oblicze związane z przeszłością – jest bowiem podstawą do ufności w to, że nasze wcześniejsze decyzje, zachowania czy postawy nie muszą determinować naszej złej sytuacji już na zawsze. Rozważając przeszłość w perspektywie nadziei stopniowo dojrzewamy do tego, aby uświadomić sobie, że każda rana kiedyś się zagoi, każdy grzech może zostać przez Boga wybaczony, każde złe wydarzenie można zostawić za sobą, a z każdego błędu kiedyś będziemy mogli wyciągnąć wnioski, czegoś dobrego się nauczyć. Przejściem między przeszłością a przyszłością jest m.in. sakrament pokuty. Właśnie poprzez rozgrzeszenie dające nadzieję Bóg pozwala nam zamknąć tajemnicę naszego wczoraj, poczuć ulgę i złapać nowy oddech.

W życiu codziennym budzenie nadziei wokół nas to np. wychodzenie do ludzi, okazywanie im ciepła, a budzenie nadziei wewnątrz nas, w naszych sercach, polega na dążeniu małymi krokami do wyznaczonego celu, koncentrowaniu się na jak najlepszym wykorzystaniu chwili „tu i teraz” oraz na pracowitości. W życiu na pewno nie chodzi o bezczynne czekanie na cud. Trzeba być aktywnym, wciąż poszukiwać nowych sensów dla wszystkiego, co nas spotyka, i poszukiwać nowych źródeł siły duchowej. Bo tym, co daje największą siłę do mierzenia się z trudnościami, jest wiara. Człowiek ufający Bogu budzi w sobie nadzieję żyjąc zgodnie z zasadami określonymi przez Jezusa w Ośmiu Błogosławieństwach.

Homilię w czasie popołudniowej Mszy Świętej rekolekcjonista poświęcił na podkreślenie tego, jak bardzo ważna jest wspólnota małżonków, których wzajemna więź powinna być pielęgnowana, i którzy powinni zawsze być dla siebie największym wsparciem. Uczestnicy Dnia Skupienia otrzymali od księdza świece, aby w ich blasku codziennie wspólnie się modlili. Czasami za wspólną modlitwę może wystarczyć po prostu spędzona razem chwila ciszy. Zawierzając Bogu swoje sprawy, te bieżące i te najważniejsze, pogłębiamy naszą wiarę, wypraszamy łaski i jesteśmy w stanie lepiej odczytywać drogę, jaką Pan Bóg przygotował dla każdego z osobna i dla naszego małżeństwa.

W programie rekolekcji znalazła się także adoracja Najświętszego Sakramentu, czas na spowiedź, a po Eucharystii odbyło się uwielbienie przygotowane i poprowadzone przez Saletyńską Szkołę Nowej Ewangelizacji z Krakowa, w czasie którego prowadzona była modlitwa wstawiennicza w intencjach przedstawianych przez uczestników. Uzupełnieniem duchowej części Dnia Skupienia było świadectwo małżeństwa, które po wieloletnich staraniach o potomstwo zdecydowało się adoptować troje dzieci. Przedstawiając swoją historię, małżonkowie pokazali, jak duże znaczenie w radzeniu sobie z niepłodnością i w odkrywaniu dla siebie nowego powołania ma przeżywanie własnych doświadczeń w perspektywie wiary i zawierzanie Bogu wszystkich swoich decyzji.

Uczestnicy wzięli też udział w warsztatach psychologicznych zatytułowanych „Gdzie przebywa moja miłość?”, w czasie których Edyta Szklarz (psychoterapeuta rodzin, par i osób indywidualnych) przedstawiła jakie znaczenie w życiu każdego człowieka mają wyuczone w dzieciństwie przekonania na temat relacji międzyludzkich, dla których pierwotnym wzorcem jest więź dziecka z jego matką. Tych schematów uczymy się jako dzieci, a jeśli jako dorośli sobie je uświadomimy, to możemy nad nimi pracować, aby uczyć się zaufania do innych ludzi. W formie kilku ćwiczeń małżonkowie mieli okazję do refleksji nad własnymi modelami nawiązywania relacji i do lepszego wzajemnego poznania się nawzajem w tym kontekście.

Osoby zainteresowane mogły dowiedzieć się szczegółów na temat nowoczesnych i zgodnych z etyką chrześcijańską metod leczenia niepłodności w ramach „Kącika NaPro”, który poprowadziła instruktorka Modelu Creightona Izabela Salata. Uczestnicy mieli również okazję wysłuchać prelekcji Katarzyny Urody z Działu Rodzin Zastępczych Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Krakowie na temat organizacji pieczy zastępczej w świetle polskich przepisów prawnych. To spotkanie rozpoczęło się od przeczytania bajki, napisanej przez matkę zastępczą, o wróblicy Marcelinie, która przygarnęła i wbrew trudnościom wychowała elfa Larsa (cała treść opowiadania dostępna jest pod linkiem: https://www.rops.krakow.pl/pliki/Polityka_spoleczna/Elf_Lars_i_mama_Marcelina.pdf). Pani Katarzyna przedstawiła m.in. rodzaje rodzin zastępczych (spokrewniona, niezawodowa, zawodowa, rodzinny dom dziecka) oraz różnorodne formy wsparcia oferowane rodzicom zastępczym (np. świadczenia materialne czy rodzina pomocowa, która przejmuje opiekę nad dziećmi w razie czasowej konieczności). Współpraca urzędników z opiekunami zastępczymi polega nie tylko na realizacji procedur i wypełnianiu formalnych wymogów określonych w prawie, ale obejmuje też towarzyszenie i wspieranie rodzin w rozwiązywaniu naturalnie pojawiających się problemów, a także na koordynowaniu i integrowaniu środowiska rodzin zastępczych z danego terenu. Do najczęstszych przyczyn uzasadniających umieszczenie dziecka w rodzinie zastępczej należą: niewydolność opiekuńcza i wychowawcza rodziców biologicznych, ich uzależnienia, przemoc domowa, bezradność, a czasami także porzucenie dziecka przez rodziców. W czasie prezentacji wyjaśniono też kto może zostać rodziną zastępczą i jakie trzeba w tym celu spełniać kryteria. Procedura przygotowania do tej funkcji obejmuje m.in. szkolenie obejmujące kilka spotkań, rozmowy ze specjalistami, ocenę wypełnianej ankiety i wizytę w domu kandydatów. Nie jest tajemnicą, że rodzicielstwo zastępcze to niełatwa droga, jednak pokonywanie trudności jest wynagradzane jeszcze większą satysfakcją z tego, że zapewnia się schronienie tym, którzy są najsłabsi i tej troskliwej opieki najbardziej potrzebują.

W czasie przerw pomiędzy kolejnymi punktami programu uczestnicy mieli okazję poznać się nawzajem, porozmawiać o swoich doświadczeniach i poznać inne małżeństwa będące w podobnej sytuacji. Adwentowy Dzień Skupienia dla Małżeństw Niepłodnych został zorganizowany przez Krakowskie Duszpasterstwo Małżeństw Niepłodnych oraz Stowarzyszenie „Abraham i Sara”. Składamy podziękowania dla wszystkich osób, które na różny sposób pomagały w przygotowaniu tego wydarzenia. W sposób szczególny dziękujemy ks. Jerzemu, ks. Mirkowi, pani Kasi, pani Edycie, małżeństwu, które podzieliło się swoim świadectwem, a także siostrom nazaretankom oraz Saletyńskiej Szkole Nowej Ewangelizacji.

Zapraszamy na Msze Święte o dar potomstwa i spotkania Duszpasterstwa w każdą drugą sobotę miesiąca o godz. 16:00 w kaplicy klasztoru przy ul. Nazaretańskiej 1. Szczegóły na stronie: http://abrahamisara.pl/duszpasterstwo/krakow/ oraz na Fb: https://www.facebook.com/Stowarzyszenie-Abraham-i-Sara-1496016587374838/. Do zobaczenia!

Za: abrahamisara.pl
ZOBACZ TAKŻE