STRONA GŁÓWNA / AKTUALNOŚCI / „JAŁMUŻNA JEST SKRZYDŁEM MODLITWY”. JAKIE ZNACZENIE MOŻE MIEĆ W CZASIE WIELKIEGO POSTU?

„Jałmużna jest skrzydłem modlitwy”. Jakie znaczenie może mieć w czasie Wielkiego Postu?

Jałmużna już od czasów Starego Testamentu traktowana jest jako gest dobroci wobec najbardziej potrzebujących. Jakie jest więc jej znaczenie w czasie Wielkiego Postu? Odpowiadamy.




Początki w Starym Testamencie

Termin „jałmużna” znaleźć można już w Mądrości Syracha czy Księdze Tobiasza. Oznaczała ona tam gest dobroci człowieka wobec bliźniego oraz naśladowanie czynów Boga. Do jej dawania zachęca także sam Pan Jezus.

Słowo pochodzi od greckiego pojęcia „eleemosyne”, które można przetłumaczyć jako litość i miłosierdzie. – Jałmużna jest bezinteresownym darem serca, jest takim czynem miłosierdzia, w którym ofiarodawca odczuwa jakąś stratę na rzecz obdarowanej osoby – mówi ks. Bartosz Zaborowski, zastępca dyrektora Caritas Archidiecezji Krakowskiej. Dodaje, że jałmużna nie jest fenomenem jedynie chrześcijańskim. – Na przykład w islamie stanowi ona jeden z podstawowych obowiązków wierzącego. Co więcej, doświadczenie organizacji charytatywnych, takich jak Caritas, pokazuje, że jałmużna w ogóle nie musi mieć barw religijnych czy narodowych – wyjaśnia.

Pomoc na wzór Chrystusa

Ks. Zaborowski podkreśla, że zdarza się, że osoby, które wcale nie identyfikują się z Kościołem, potrafią hojnie wspierać dzieła Caritas. Według niego czynią to nie z pobudek religijnych, ale ze względu na doświadczenie braterstwa względem tych, którzy są w potrzebie. – W kontekście chrześcijańskim jałmużna nabiera głębokiego znaczenia teologicznego – jest odpowiedzią na miłość Boga. To Pan Bóg jest największym jałmużnikiem. Wszystko, co mamy, otrzymujemy z Jego ręki. Jesteśmy przez Niego bardzo obdarowani — zauważa zastępca dyrektora Caritas Archidiecezji Krakowskiej. – Jeśli spotykamy ubogiego brata i cierpiącą siostrę, to próba zaradzenia ich potrzebom przestaje być tylko dobroczynnością, a staje się odpowiedzią na miłość Boga. Sam Chrystus powiedział: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” – zaznacza.

Różne możliwości wsparcia

Pomagać można na wiele sposobów, więc i dawanie jałmużny nie musi wiązać się wyłącznie ze wsparciem materialnym, choć – jak mówi ks. Bartosz Zaborowski – często taka forma jest najbardziej wymierna i jednocześnie najłatwiejsza. – Czasem mówi się, że jałmużna nie musi dotyczyć tylko rzeczy materialnych. I to prawda. Gdy dajemy innym swój czas, swoją troskę, gdy świadczymy bezinteresowną pomoc, to są rzeczywiście piękne czyny, które mogą okazać się cenniejsze niż pieniądz — podkreśla zastępca dyrektora Caritas Archidiecezji Krakowskiej. Dodaje, że warto jednak zawsze uważać, żeby „zbyt łatwo nie zwolnić się z udzielania jałmużny w tym najbardziej podstawowym sensie: przez oddanie tego, co posiadam”. – Papież Leon XIV w swojej pierwszej adhortacji „Dilexi te” – o miłości do ubogich, poświęca tematyce jałmużny ostanie punkty dokumentu. Odnajdujemy tam prawdziwą obronę tej szczególnej i prostej formy miłosierdzia — zauważa ks. Zaborowski.

Przywołując słowa papieża, zwraca uwagę na fakt, że jałmużna bywa bardzo krytykowana, przez co niektórzy całkiem z niej rezygnują. – Tłumaczą to tym, że ważniejsza jest pomoc długofalowa i systemowa. Tymczasem Leon XIV, uznając słuszność tych argumentów, podkreśla szczególne znaczenie jałmużny w kształtowaniu serca ofiarodawcy – wyjaśnia ks. Zaborowski. – Jałmużna jest bezpośrednim dotknięciem czyjejś biedy, jest okazją do spotkania z ubogim twarzą w twarz. Jałmużna uczy wrażliwości i uwalnia od zbytniego przywiązania do rzeczy materialnych — dodaje.

Wielki Post a jałmużna

Papież Leon XIV w adhortacji „Dilexi te” przypomina również starożytną formułę przypisywaną najczęściej św. Janowi Chryzostomowi: „Jałmużna jest skrzydłem modlitwy. Jeśli nie dodasz skrzydła do swojej modlitwy, ledwo będzie mogła wzbić się w powietrze”. Odwołując się do tych słów, ks. Bartosz Zaborowski przypomina, że w Wielkim Poście chodzi przede wszystkim o nawrócenie. – Nauka Kościoła od samego początku pokazuje, że pielęgnowanie relacji z Bogiem w oderwaniu od miłości bliźniego jest bardzo niebezpieczną drogą. (…) Nasze nawrócenie potrzebuje konkretów – zauważa.

Zastępca dyrektora Caritas Archidiecezji Krakowskiej nawiązuje przy tym do dzięsięciny, praktykowanej przez starożytny Kościół na wzór biblijny. – Oddać dziesięć procent swoich dochodów na rzecz dzieł miłosierdzia lub dzieł ewangelizacyjnych to właśnie przykład takiego konkretu. To jasne, że jałmużna boli i w tym tkwi jej siła, jej potencjał kruszenia serc, wyrywania z zamknięcia egoizmu. Jednak o to właśnie powinno nam chodzić, gdy idziemy w kierunku Wielkiej Nocy — zauważa. – Za zachętę do dawania jałmużny powinno nam wystarczyć to jedno zdanie zapisane w Księdze Tobiasza: „Jałmużna uwalnia od śmierci i oczyszcza z każdego grzechu. Ci, którzy dają jałmużnę, nasyceni będą życiem” – dodaje.

Wsparcie na wagę złota

Caritas Archidiecezji Krakowskiej prowadzi wiele inicjatyw, które można wesprzeć w ramach wielkopostnej jałmużny. Wśród nich są m.in. Program „Skrzydła”, który wspiera dzieci z ubogich rodzin, finansując posiłki w szkole, ubrania czy podręczniki, „Małopolski Tele-Anioł 2.0”, projekt dla osób starszych, niesamodzielnych i z niepełnosprawnościami, które potrzebują pomocy w codziennym funkcjonowaniu, czy zbiórki żywności, podczas których można zakupić jeden z podanych produktów, by wesprzeć osoby potrzebujące. Można również przekazać 1,5% podatku na wsparcie działań Caritas. Więcej informacji na stronie internetowej.

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej 
ZOBACZ TAKŻE