STRONA GŁÓWNA / AKTUALNOŚCI / MODLITWA POKUTNA KAPŁANÓW ARCHIDIECEZJI KRAKOWSKIEJ W SANKTUARIUM MATKI BOŻEJ LUDŹMIERSKIEJ

Modlitwa pokutna kapłanów Archidiecezji Krakowskiej w Sanktuarium Matki Bożej Ludźmierskiej

- My kapłani musimy mieć świadomość, że mimo wszystkich kryzysów i skandali jakie trawią wspólnotę Kościoła, dla wielu ludzi jesteśmy „cieniami Ojca”. Są osoby, które chcą w nas widzieć Ojca. U fundamentu tej relacji musi być prawdziwa i bezinteresowna miłość, która źródło ma w Bogu - mówił bp Robert Chrząszcz podczas pokutnej modlitwy kapłanów Archidiecezji Krakowskiej.

Modlitwa pokutna kapłanów Archidiecezji Krakowskiej w Sanktuarium Matki Bożej Ludźmierskiej

Biskup przewodniczył modlitwom pokutnym w Sanktuarium Matki Bożej Ludźmierskiej, gdzie zebrały się dekanaty: Białka Tatrzańska, Biały Dunajec, Czarny Dunajec, Jabłonka, Niedzica, Nowy Targ, Rabka, Zakopane.

Na początku homilii powiedział, że zebrani dziękują Mace Bożej, Gaździnie Podhala za to, że mogą wspólnie przeżyć swą pielgrzymkę i dzień pokuty. – Dziękujemy i prosimy, aby Maryja nam pomogła jak apostołom w Wieczerniku tuż przed Pięćdziesiątnicą otworzyć serca na obecność i działanie Ducha Świętego, bez którego prawdziwa i owocna pokuta nie jest możliwa, bez którego nie jest możliwe nawrócenie – powiedział.

„Pożyteczne jest dla was moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę, Pocieszyciel nie przyjdzie do was. A jeżeli odejdę, poślę Go do was. On zaś, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie” – mówił Jezus do apostołów. Św. Jan Paweł II odniósł się do tych słów Zbawiciela w swojej encyklice „Dominum et Vivificantem”. Ojciec Święty pisał o tym, że człowiek jest w stanie doświadczyć prawdziwego nawrócenia tyko wtedy, gdy pozwoli się przekonać Duchowi Świętemu o swoim grzechu. Istotnym elementem tego przekonywania jest rozpoznanie grzechu i nazwanie go po imieniu. Może się ono dokonać tylko na drodze sumienia. „Wiadomo, że uznanie zła w sobie samym wiele nieraz kosztuje. Wiadomo, że sumienie nie tylko nakazuje i zakazuje, ale sądzi w świetle swoich nakazów i zakazów. Ono jest także źródłem wyrzutów: człowiek cierpi wewnętrznie z powodu zła popełnionego” – wskazywał św. Jan Paweł II. Człowiek słuchając głosu sumienia, wspomaganego przez światło Ducha Świętego potrafi oskarżać siebie o popełnione grzechy. „Oskarżenie” jest mocnym słowem, które prowadzi do granicy między dwoma rzeczywistościami. Św. Jan Paweł II wskazuje, że dzieło Ducha Świętego nie ma na celu skażenie i potępienie świata. – Przekonywanie o grzechu staje się równocześnie przekonywaniem o odpuszczeniu grzechów w mocy Ducha Świętego. Duch Święty przekonuje nas o grzechu, by natychmiast drogą żalu i pokuty poprowadzić nas do jak najgłębszego doświadczenia Bożego miłosierdzia – wskazał biskup. Szatan oskarża człowieka, by doprowadzić go do rozpaczy i zwątpienia. Wymownym przykładem tych pozornie podobnych, a zarazem przeciwstawnych doświadczeń jest droga jaką przeszli św. Piotr i Judasz.

Papież Franciszek w liście do kapłanów z 2019 r. pisał: „W ostatnim czasie mogliśmy wyraźniej usłyszeć krzyk, często milczący i zmuszony do milczenia, naszych braci, ofiar nadużyć władzy, sumienia i wykorzystywania seksualnego popełnionych przez wyświęconych szafarzy. Niewątpliwie jest to czas cierpienia w życiu ofiar, które doznały różnych form przemocy; także dla ich rodzin i dla całego Ludu Bożego. (…) Nie zaprzeczając i nie lekceważąc szkód wyrządzonych przez niektórych z naszych braci, niesprawiedliwością byłoby nie wyrażenie uznania dla wielu kapłanów, którzy nieustannie i uczciwie dają wszystko, czym są i co mają, dla dobra innych”. Podobnie do kapłanów zwracał się Sługa Boży kard. Stefan Wyszyński: „Wiele jest w nas męki zrodzonej z własnych i cudzych win. Trudno jest oddychać w ciężkim powietrzu zrodzonym z nieprawości świata. (…) Mękę dnia każdego znoście spokojnie, w duchu pokuty”.

Kilka dni temu podczas podróży do Iraku papież Franciszek przypomniał potrzeby ludu Bożego i wyzwania duszpasterskie, którym kapłani codziennie stawiają czoła. Tym, co nigdy nie może być zatrzymane jest gorliwość apostolska. Ojciec Święty przyznawał, że łatwo jest zarazić się wirusem zniechęcenia, który wydaje się rozprzestrzeniać. „Pan dał nam jednak skuteczną szczepionkę przeciwko temu paskudnemu wirusowi: jest nią nadzieja płynąca z wytrwałej modlitwy i codziennej wierności naszemu apostolstwu” – wskazywał papież podkreślając, że dzięki niej można iść z nową energią, aby dzielić się radością Ewangelii.

Bp Chrząszcz zaprezentował świadectwa dwóch kapłanów, którzy otrzymali zastrzyk Ducha Świętego i doznali ulgi w duchowym cierpieniu. Jeden z nich był zniechęcony swymi parafianami. Napisał prośbę o przeniesienie, ale podczas udzielania wiernym Komunii Świętej przypomniał sobie werset psalmu: „Przemówił Pan, Bóg nad bogami: zgromadźcie mi moich umiłowanych”. Kiedy szedł na plebanię mówił sam do siebie, że ci ludzie są umiłowani przez Boga. Odwołał wizytę u biskupa i zaczął odczuwać radość, zwłaszcza podczas Mszy św. Drugi kapłan pracował w dużej parafii i czuł się znużony odprawianiem Eucharystii. Któregoś dnia podczas Mszy św. nagle mocniej zabrzmiały mu w sercu słowa: „Dziękujemy że nas wybrałeś, abyśmy stali przed tobą i Tobie służyli”. Dostrzegł wtedy, że jest nikły wobec ogromu łaski powołania do służby Bogu i od tej pory nawrócony stawał przy ołtarzu, a wdzięczność stała się lekarstwem przeciw zniechęceniu. Biskup poprosił, aby kapłani także zwrócili uwagę na to zdanie zawarte w modlitwie eucharystycznej.

Przywołał liturgię Słowa, w której Bóg mówi, że pragnie miłości, a nie krwawej ofiary. Poprosił, by nie bać się i prosić Boga aby odnowił w sercach miłość. Przypomniał, że w tym roku w Kościele obchodzony jest rok św. Józefa. Papież Franciszek napisał list apostolski „Patris corde”, powołując się w nim na książkę Jana Dobraczyńskiego „Cień Ojca”. Polski pisarz określił postać Józefa jako cień Ojca Niebieskiego. – My kapłani musimy mieć świadomość, że mimo wszystkich kryzysów i skandali jakie trawią wspólnotę Kościoła, dla wielu ludzi jesteśmy „cieniami Ojca”. Są osoby, które chcą w nas widzieć Ojca. U fundamentu tej relacji musi być prawdziwa i bezinteresowna miłość, która źródło ma w Bogu. „Miłości pragnę, nie krwawej ofiary” – oto zastrzyk Ducha Świętego dla nas dzisiaj – podkreślił biskup. Na zakończenie wszyscy zebrani pomodlili się słowami modlitwy do św. Józefa, która została zawarta w liście Ojca Świętego Franciszka, prosząc za osoby, które zostały źle potraktowane przez duchownych, za tych którzy przeżywają kryzys i za całą wspólnotę Kościoła.

Modlitwa kapłanów - Ludźmierz

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej
ZOBACZ TAKŻE