STRONA GŁÓWNA / AKTUALNOŚCI / MOTOCYKLOWA „ISKRA” WYRUSZYŁA W ŚWIAT

Motocyklowa „Iskra” wyruszyła w świat

To nie był zwykły, niedzielny poranek w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. Do jego niezwykłości przyczyniła się grupa motocyklistów z Pielgrzymki Iskra Miłosierdzia, która w Łagiewnikach rozpoczęła swoją wyprawę do krajów Beneluxu.




Kilkadziesiąt osób – motocyklistów, ich rodzin i sympatyków – przemierzy ponad tysiąc trzysta kilometrów, aby wziąć udział w rekolekcjach. Uczestników wyprawy powitał rektor krakowskiego Sanktuarium Bożego Miłosierdzia. – Spotykamy się dzisiaj przy relikwiach św. Siostry Faustyny i przy obrazie Pana Jezusa Miłosiernego, który nawiedził wszystkie parafie Archidiecezji Krakowskiej, diecezji tarnowskiej, diecezji bielsko-żywieckiej i był w wielu krajach Europy. Wy też wyruszacie na szlak – rozpoczął ks. Zbigniew Bielas.

W sobotę, 15 sierpnia, w kościołach Archidiecezji Krakowskiej odczytywany był list metropolity krakowskiego kard. Grzegorza Rysia. Do tego listu nawiązał kustosz, zwracając uwagę na krótki fragment: „Słowo  »miłosierdzie« jest przecież tym, które w wyjątkowy sposób wpisane jest w historię i w misję naszegoKrakowskiego Kościoła. Ono streszcza Dobrą Nowinę, jaką Pan Jezus nam zawierzył. (…) Zadana nam jest »iskra!« – od tego nie da się uciec, ale tylko z największą pokorą i odpowiedzialnością podjąć”. – Dziękuję Wam za to, że jesteście tą „iskrą”, która o Bożym Miłosierdziu przypomina w świecie i w Europie. Pozdrawiam Was wszystkich. Niech Pan Jezus Miłosierny błogosławi Wam na tym pielgrzymim szlaku, abyście bezpiecznie dotarli do celu i powrócili. Niech wstawiennictwo Matki Miłosierdzia, Apostołów Miłosierdzia – św. Siostry Faustyny i św. Jana Pawła II, wyprasza Wam wszelkie potrzebne łaski – dodał ks. Zbigniew Bielas.

Komandor Pielgrzymki Motocyklistów Iskra Miłosierdzia ks. Adam Paryszywka SDB podkreślił, że łagiewnickie sanktuarium jest prawdziwym domem dla grupy motocyklistów. – Codziennie o godz. 15.00 łączymy się na wspólnej modlitwie. Boże Miłosierdzie jest nam zadane, jako przepiękna misja naszego życia. Cieszę się, że stąd za każdym razem, z błogosławieństwem wyruszamy. Wielkie Bóg zapłać za otwartość, życzliwość. Chcemy włączać się, szczególnie w roku przygotowań do jubileuszu 25-lecia zawierzenia świata Bożemu Miłosierdziu przez św. Jana Pawła II – zaznaczył komandor pielgrzymki.

Wyprawa do krajów Beneluxu rozpoczęła się od Mszy św. sprawowanej w kaplicy św. Siostry Faustyny w Bazylice Bożego Miłosierdzia. Eucharystii przewodniczył i homilię wygłosił bp Robert Chrząszcz.

– Dzisiaj Ewangelia stawia przed nami ważne pytanie: „co tak naprawdę wieziecie z sobą?” Można przejechać tysiące kilometrów i niczego nie przywieźć. Można zobaczyć wiele miejsc, spotkać wielu ludzi, zrobić piękne zdjęcia, wrócić z mnóstwem wspomnień, a jednak można nie pozostawić nawet iskry dobra – rozpoczął homilię biskup i przypomniał, że motocykliści wyruszają w drogę ze szczególnego miejsca. – To jest już Wasz zwyczaj. Zawsze stąd wyruszacie, czyli z miejsca, z którego rozeszło się na cały świat orędzie „Jezu ufam Tobie”. Z miejsca, które przypomina, że człowiek najbardziej potrzebuje nie kolejnej teorii, ale tego doświadczenia, że Bóg go nie przekreśli, że na niego czeka, że przebacza, że podnosi, że daje kolejny początek. Właśnie dlatego na Waszych kamizelkach jest to krótkie słowo „Iskra Miłosierdzia”. Iskra jest mała, prawie nic, jeden punkt światła, a przecież wystarczy iskra, aby rozpalić wielki ogień. Dawniej potrzebna była iskra, aby motocykl mógł funkcjonować. W naszym życiu jest tak samo, bardzo podobnie jest z człowiekiem. Czasem nie trzeba wielkich przemówień, czasem wystarczy dobre słowo, zatrzymanie przy człowieku, czasem jedno, proste świadectwo wiary może pozostać w czyimś sercu na wiele lat. I to jest Wasza misja – podkreślił bp Robert Chrząszcz.

Nawiązując do czytanego dziś fragmentu Ewangelii, biskup zwrócił uwagę, że ukazana w niej jest pewna kobieta, która jest w drodze. – Jezus zresztą też wyruszył. Przekracza granice, nie tylko geograficzne, ale również granice pochodzenia, społecznych uprzedzeń. Kobieta jest Kananejką. Dla uczniów Jezusa jest kimś obcym, kimś spoza ich świata, kimś, komu szkoda czasu poświęcić, jakąś chwilę. I kiedy ona woła za Jezusem, uczniowie mówią „odpraw ją, bo krzyczy za nami”. Jak bardzo ludzkie są te słowa „odpraw ją”, „niech odejdzie, niech przestanie przeszkadzać”. „My mamy nasze plany, plan podróży, kolejne etapy, a ona nie należy do naszego środowiska, nie jest od nas, nie mówi nawet naszym językiem i nie zna naszych zwyczajów”. Do takich ludzi Jezus prowadzi swoich uczniów. Wy również jedziecie do innych krajów, do ludzi żyjących w innym świecie kulturowym. W społeczeństwa, które w wielu miejscach coraz bardziej, niestety, oddaliły się od chrześcijaństwa. Można patrzeć na to z lękiem, można narzekać, że Europa się zmienia, że kościoły pustoszeją, że ludzie nie chcą słuchać Boga ani o Bogu. Ale chrześcijanin nie został posłany po to, aby narzekać na świat, aby się na niego obrażać. Chrześcijanin został posłany, aby w tym świecie zapalać światło, aby w tym świecie być iskrą, która robi różnicę. Kochani, jak wjedziecie do Belgii, Holandii, czy innych krajów Beneluxu to nie po to, żeby kogokolwiek osądzać, będziecie przypominać, że Bóg nadal szuka człowieka – dodał.

Bp Robert Chrząszcz zwrócił uwagę, że być może najważniejsze spotkania, których doświadczą uczestnicy pielgrzymki nie będą zaplanowane. Może wydarzą się na parkingu, na stacji benzynowej, przy kawie albo na ulicy, ktoś podejdzie, żeby zobaczyć motocykle. – Może ktoś, oglądając motocykle zobaczy Waszą kamizelkę i go to zainteresuje. Ktoś zapyta skąd jesteście i dokąd jedziecie, a widząc znak miłosierdzia zapyta „po co to robicie?”. Nie trzeba wtedy wygłaszać kazania. Wystarczy odpowiedzieć „jedziemy przypomnieć ludziom, że Bóg jest miłosierny i nikogo nie skreśla, że każdemu daje szanse, że czeka i kocha, bo jest miłosierny”. Dzisiejsza kobieta kananejska uczy nas czegoś bardzo ważnego. Ona nie rezygnuje. Jezus milczy, wydawałoby się , że nie zwraca uwagi, a ona woła dalej. Uczniowie chcą ją odprawić, ona idzie dalej. Słyszy trudne słowa, nie odchodzi. Ona przed Jezusem mówi tylko „Panie dopomóż mi”. To jest wiara człowieka, który wie, gdzie jest jego ostatnia nadzieja, jego ostatnia deska ratunku. Na Waszej drodze pojawią się trudności, deszcz, awarie, nerwy, różnica zdań, może coś pójdzie inaczej niż zaplanowaliście. Wy pamiętajcie o tej kobiecie. Nie wszystko musi być idealnie, aby Bóg mógł działać. Czasami właśnie w tym, czego nie zaplanowaliśmy czeka najważniejsze spotkanie – zauważył biskup pomocniczy Archidiecezji Krakowskiej.

Biskup zauważył, że motocyklista dobrze wie, że w drodze nie wystarczy patrzeć tylko kilka metrów przed siebie. – Trzeba patrzeć dalej, trzeba przewidywać zakręt, trzeba być uważnym i czasem trzeba myśleć za innych. Jeden moment nieuwagi może mieć poważne konsekwencje. Podobnie jest w życiu duchowym. Człowiek, który widzi tylko siebie i swoje problemy bardzo szybko traci kierunek. Ewangelia uczy nas patrzeć dalej. Zobaczyć człowieka obok siebie, jego historię, cierpienie i jego potrzebę. Chciałbym Wam życzyć, abyście podczas tej wyprawy nie byli uważni tylko na drogę, ale także na ludzi. Zobaczcie człowieka. Tego, który się uśmiecha i tego, który może już od dawna nie ma powodów do uśmiechu. Tego, który wierzy i tego, który już dawno odszedł od Kościoła. Tego, który będzie chciał rozmawiać i tego, który przez chwilę spojrzy na Wasze motocykle i odejdzie. Nigdy nie wiemy, kiedy spadnie ta iskra, aby coś rozpalić. Ruszacie z Łagiewnik, z miejsca, w którym św. Siostra Faustyna zapisała w „Dzienniczku” słowa Chrystusa o iskrze. Dzisiaj ta iskra nie jest abstrakcją, ma Wasze twarze, Wasze ręce i dźwięk Waszych motocykli przemierzających europejskie drogi. A to zwraca na siebie uwagę. Niech, więc ludzie których spotkacie, zobaczą w Was przede wszystkim dobrego człowieka, który niesie dobrego Boga – zaznaczył.

Na koniec homilii bp Robert Chrząszcz zwrócił się do motocyklistów i zaapelował, aby odwiedzając kolejne europejskie kraje pozostawiali po sobie coś więcej niż ślady opony na drodze. – Zostawcie tę iskrę miłosierdzia, którą będziecie wieźć – zakończył.

Po Eucharystii i otrzymanym błogosławieństwie motocykliści z Iskry Miłosierdzia wyruszyli w drogę do krajów Beneluxu. Swoje rekolekcje zakończą 24 sierpnia.

Zespół prasowy Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach




ZOBACZ TAKŻE