STRONA GŁÓWNA / AKTUALNOŚCI / MSZA ŚW. ZA ŚP. KS. PAWŁA MIELECKIEGO

Msza św. za śp. ks. Pawła Mieleckiego

- Bóg dał nam spotkać się z ks. Pawłem na pewien czas. Ten czas się skończył. Duch Pański go porwał, a my idziemy dalej drogą naszego powołania. Idziemy z radością, bo głosimy prawdę o zmartwychwstaniu w Jezusie. To ona jest naszą nadzieją – mówił ks. Jerzy Czerwień podczas Mszy św. za duszę ks. Pawła Mieleckiego, odprawionej w parafii pw. bł. Jerzego Popiełuszki w Krakowie.

Msza św. za śp. ks. Pawła Mieleckiego

Eucharystii przewodniczył metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski.

Na początku homilii ks. Jerzy Czerwień, proboszcz parafii Matki Bożej Królowej Polski, powiedział, że ks. Paweł Mielecki był krewnym, przyjacielem, duszpasterzem i nikt nie spodziewał się, że odejdzie. – Każdy z nas zapewne inaczej odczuł tę śmierć, ale to co nas wszystkich łączy, to zamieszanie i pytanie jak to się stało, że on nie żyje, że go już nie ma pośród nas, co to wszystko ma znaczyć? Co z tymi pytaniami zrobić? – pytał ks. Jerzy Czerwień. Podkreślił, że ludzie wiary i uczniowie Jezusa zmierzają do Pana, który daje im swe słowo. W nim należy szukać odpowiedzi dla tego trudnego doświadczenia śmierci ks. Pawła.

Nawiązał do liturgii słowa, w której przedstawiono scenę spotkania Filipa z Etiopem. Poganin czytał proroctwo Izajasza i nie rozumiał, dlatego postawił apostołowi pytanie o kim mówi prorok. Filip wychodząc od słów Izajasza opowiedział Etiopowi Dobrą Nowinę i to doprowadziło do jego nawrócenia i ochrzczenia. – Pomyślmy nad tym pytaniem: o kim prorok mówi, o sobie samym, czy o kimś innym? Znamy odpowiedź, wiemy to dobrze, ze każde słowo Pisma jest zarówno o Panie Jezusie jak i o mnie samym. O mnie i o tobie. Każdy z nas przez wiarę został zjednoczony z Panem Jezusem, a Jego misja na ziemi jest naszą misją. Nasze życie i nasz los zostało przeżyte przez Jezusa Chrystusa, a to co jego dotyczy, dotyczy każdego, kto do niego należy – wskazał ks. Jerzy Czerwień. Przypomniał, że w Chrystusowej misji najważniejsze jest to, ze umarł i zmartwychwstał, zwyciężając śmierć. To jedyne, co się liczy. – Każda śmierć ucznia Jezusa znajduje swe wytłumaczenie w Jezusowej śmierci – podkreślił. Stwierdził, że gdy zebrani porządkują swe uczucia wobec śmierci ks. Pawła, powinni pamiętać o tym co najważniejsze: on umarł tak jak Jezus, by zmartwychwstać jak On. – Umarł w Chrystusie, żyje w Chrystusie i zmartwychwstanie w Chrystusie – wskazał.

Po chrzcie Etopia Duch Pański porwał Filipa i dworzanin go już nie wiedział, jechał zaś z radością swą drogą. To znów rzucająca się w oczy zbieżność. – Księdza Pawła nikt z nas już więcej nie zobaczy. Ta świadomość szarpie serce. Co mamy zrobić? Ruszać z radością swoją drogą. Bóg dał nam spotkać się z ks. Pawłem na pewien czas. Ten czas się skończył. Duch Pański go porwał, a my idziemy dalej drogą naszego powołania. Idziemy z radością, bo głosimy prawdę o zmartwychwstaniu w Jezusie. To ona jest naszą nadzieją – powiedział ks. Jerzy Czerwień. Jezus podkreślił to w Ewangelii, czytanej w liturgii słowa: „Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli go nie pociągnie Ojciec, który Mnie posłał; Ja zaś wskrzeszę go w dniu ostatecznym (…). Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, ma życie wieczne” – mówił Zbawiciel. Ks. Paweł Mielecki poznał Boga i do Niego przyszedł, oddając Mu swe życie, ma więc życie wieczne i zostanie wskrzeszony w dniu ostatecznym.

Najważniejsze w byciu blisko Jezusa jest spożywanie Jego ciała i krwi. Celebracja łamania chleba jest spotkaniem wszystkich, którzy żyją w Jezusie. Tych, którzy idą drogą ziemskiego powołania i tych, którzy mają powołanie niebieskie. – Każde nasze spotkanie przy ołtarzu eucharystycznej ofiary jest możliwością bycia razem w Jezusie Chrystusie z ks. Pawłem i wszystkimi tymi, którzy zakończyli ziemski etap drogi swego powołania w wierze – stwierdził ks. Jerzy Czerwień. To na razie jedyny sposób komunikacji, ale wszystkich wiernych prowadzi wiara, że już niedługo staną się uczestnikami niebieskiego powołania. – Na ten czas spożywajmy chleb, który nam daje Pan aby żyć na wieki. Ucztujmy przy Pańskim stole, abyśmy mogli z radością iść dalej drogą powołania i abyśmy mieli żywą nadzieję życia wiecznego – zakończył.

Na zakończenie Mszy św. ks. Bogdan Sarniak, proboszcz parafii, powiedział, że w czasie przebywania z ks. Pawłem dostrzegał jego umiłowanie Eucharystii i słowa Bożego, a także troskę o drugiego człowieka. Podziękował abp. Markowi Jędraszewskiemu za jego obecność i wsparcie w tym trudnym czasie, a także zebranym duchownym i wszystkim zebranym wiernym. -Żegnamy cię księże Pawle, niech Bóg miłosierny, któremu tak ufałeś i którego tak kochałeś, przyjmie cię do siebie – zakończył. Głos zabrali także parafianie, którzy wspominali ks. Pawła i wszelkie inicjatywy, które dzięki niemu zaistniały w parafii. – Dziękujemy Ci księże Pawle przede wszystkim za to, że tak kochałeś liturgię. Za twoje zapatrzenie w Chrystusa w czasie Eucharystii. (…) Pozostaniesz w naszej pamięci jako ten, który dał nam nadzieję na piękną i żywą wspólnotę parafialną. Wstawiaj się za nami i wspieraj nas w drodze. Dziękujemy ci za ten wspólny czas jaki był nam dany w drodze do Boga. Wyprzedziłeś nas, więc do zobaczenia – powiedziała przedstawicielka parafian.

Ks. Paweł Mielecki był wikariuszem w parafii pw. św. Katarzyny w Nowym Targu, św. Jana Chrzciciela w Rzeszotarach, św. Kazimierza w Krakowie oraz bł. Jerzego Popiełuszki w Krakowie. Od 2018 r. pełnił funkcję kapelana Małopolskiej Policji.

Podczas Światowych Dni Młodzieży w Krakowie był mocno zaangażowany w prace komitetu organizacyjnego. Posługując w Sekcji Pastoralnej odpowiadał za przygotowanie Młodzieży Archidiecezji Krakowskiej do tego święta. Zmarł 17 kwietnia 2021 r.

Pogrzeb śp. Ks. Pawła Mieleckiego

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

ZOBACZ TAKŻE