W czwartą niedzielę Adwentu, 21 grudnia, o godz. 10.00, w kościele św. Stanisława BM w Rzymie odbyła się uroczysta Msza św. w intencji Ojczyzny, która zgromadziła licznie przybyłą Polonię. Liturgii przewodniczył kard. Stanisław Dziwisz, a koncelebrowali ją ks. Mateusz Wójcik, dyrektor Domu Polskiego Jana Pawła II oraz ks. Tomasz Jarosz, administrator kościoła i Hospicjum św. Stanisława BM w Rzymie.
Wśród uczestników wydarzenia znaleźli się m.in.: Adam Kwiatkowski, ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej z rodziną, Ryszard Schnepf z ambasady RP we Włoszech z rodziną, Ewelina Brudnicka, I radca ambasady RP przy Stolicy Apostolskiej z rodziną, Justyna Kałuża, wicekonsul RP w Rzymie, Urszula Stefańska-Andreini, prezes Związku Polaków we Włoszech, a także zespół folklorystyczny Czerwone Maki.
W swojej homilii kard. Stanisław Dziwisz podkreślił, że dzisiejsza Ewangelia prowadzi wiernych w samo serce tajemnicy Bożego Narodzenia – momentu, w którym Bóg staje się człowiekiem, aby być blisko każdego z nas. Jak zaznaczył, jest to tajemnica, której nie sposób w pełni pojąć ludzkim rozumem, lecz którą można przyjąć jedynie wiarą, zaufaniem i otwartym sercem.
Kardynał przypomniał, że pierwszą osobą zaproszoną do tej tajemnicy była Najświętsza Maryja Panna, która, nie znając wszystkich odpowiedzi, odpowiedziała Bogu swoim „fiat”. Wskazał również na postać św. Józefa – człowieka cichego, sprawiedliwego i posłusznego woli Bożej. To on, nie wypowiadając ani jednego słowa, poprzez swoje czyny okazał pełne zaufanie Bożemu planowi, przyjmując Maryję i Jezusa do swojego życia.
Postawa św. Józefa – jak podkreślił metropolita krakowski senior – uczy, że prawdziwa wiara wyraża się w codziennej wierności, odpowiedzialności i gotowości do poświęcenia, zwłaszcza w trosce o rodzinę i drugiego człowieka. Jest on patronem wszystkich, którzy w ciszy i bez rozgłosu wypełniają swoją życiową misję.
W dalszej części homilii kard. Stanisław Dziwisz zwrócił się szczególnie do Polaków żyjących poza granicami kraju, przypominając, że Polonia jest wezwana do pielęgnowania wiary, tradycji, kultury oraz wzajemnej solidarności. Jako wzór wskazał św. Jana Pawła II, który przez całe swoje życie i pontyfikat nosił w sercu Ojczyznę oraz rodaków rozsianych po całym świecie.
Adwent – jak zaznaczył kardynał – jest czasem nadziei i przygotowania na spotkanie z Chrystusem. W obliczu niepokojów współczesnego świata, wojen i niesprawiedliwości szczególnie potrzebna jest modlitwa o pokój. W sposób szczególny polecono Bogu Ukrainę, a także pokój w rodzinach, w Ojczyźnie i w sercach ludzi. Na zakończenie homilii kard. Dziwisz wezwał do przeżywania nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia w duchu pojednania, życzliwości i otwartości na potrzebujących, powierzając wszystkich opiece Najświętszej Maryi Panny i św. Józefa.
Po Mszy św., w Auli Jana Pawła II odbyło się spotkanie opłatkowe Polonii. Wierni wspólnie przywołali polskie tradycje wigilijne i zwyczaje bożonarodzeniowe, które od pokoleń budują więzi rodzinne i wspólnotowe.
Spotkanie rozpoczął ks. Tomasz Jarosz, który serdecznie powitał zgromadzonych gości i wyraził wdzięczność za obecność licznie przybyłej Polonii, podkreślając, że takie spotkania są wyrazem dumy z narodowej tożsamości oraz bogactwa polskiej tradycji. Zaznaczył, że prawdziwa duma narodowa nie zamyka, lecz otwiera na innych – uczy wrażliwości, gościnności i solidarności. Jak powiedział, „im głębiej jesteśmy zakorzenieni w swojej kulturze i wierze, tym łatwiej potrafimy być otwarci na drugiego człowieka”.
Część literacką spotkania przygotowali i poprowadzili Edyta Ścibior i Jakub Horbacz, przybliżając zgromadzonym duchowe znaczenie świątecznych symboli. Odczytano również wiersze wybitnych polskich twórców, m.in. Leopolda Staffa, Jana Kasprowicza oraz Franciszka Karpińskiego, autora znanej kolędy „Bóg się rodzi”.
O oprawę artystyczną wydarzenia zadbała Schola di San Stanislao, działająca przy kościele św. Stanisława BM, pod dyrekcją s. Martyny Proszek. Wspólny śpiew kolęd stworzył wyjątkową, świąteczną atmosferę jedności, radości i wspólnoty, która na długo pozostanie w pamięci uczestników.
„Polonijny opłatek wigilijny” stał się także spotkaniem z kulturą polską, podczas którego – poprzez kolędy, wiersze i refleksje – przybliżono bogatą symbolikę i zwyczaje bożonarodzeniowe. Szczególne miejsce zajęła symbolika polskiego opłatka, wieczerzy wigilijnej, pierwszej gwiazdki oraz pustego miejsca przy stole, oddających atmosferę rodzinnego domu i otwartości na drugiego człowieka.
Dzisiejsze wydarzenie było również szczególną okazją do wspólnego dzielenia się opłatkiem, składania sobie serdecznych życzeń świątecznych i noworocznych, a przede wszystkim do umocnienia więzi i poczucia jedności wśród Polonii zgromadzonej w Rzymie.
Drodzy Bracia i Siostry!
Cieszę się, że mogę dziś razem z wami sprawować Eucharystię w czwartą Niedzielę Adwentu, w tym położonym w centrum Wiecznego Miasta kościele pod wezwaniem św. Stanisława i Męczennika. Dzisiaj, zgodnie z wieloletnią tradycją, w trzecią niedzielę miesiąca modlimy się w sposób szczególny w intencji naszej Ojczyzny oraz Polonii, czyli naszych rodaków na całym świecie.
Wiem, że modlitwa w tej intencji leżała bardzo na sercu Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II. Czterdzieści siedem lat temu, po wyborze na Stolicę Piotrową, poszerzył przestrzeń swego pasterskiego serca, aby znalazły w nim miejsce wszystkie narody, kultury i języki. Odznaczał się uniwersalną postawą, ofiarnym duchem i tak służył całemu Kościołowi i światu. Ale przecież zawsze bliską jego sercu była pierwsza Ojczyzna, w której dorastał i przygotowywał się do takiej otwartej na wszystkich postawy.
Możemy również powiedzieć, że podczas całego długiego pontyfikatu, kierując nawą Kościoła powszechnego, jako najwybitniejszy z rodu Polaków w jakiejś mierze należał do Polonii, żyjąc i służąc z dala od ojczystego kraju. Podczas licznych międzynarodowych podroży apostolskich o ile tylko było to możliwe, Jan Paweł II spotykał się z Polonią, znał jej problem i wyzwania, jakim nasi rodacy stawiali i stawiają czoło w różnych regionach świata.
Wspomnę jeszcze, że jako ksiądz – student rzymskiego Uniwersytetu Angelicum, a następnie jako biskup i kardynał, Karol Wojtyła wielokrotnie modlił się w tym kościele, sprawował Mszę św. i odwiedził tę świątynię kilkakrotnie jako Papież – Biskup Rzymu.
Dzisiejsza Ewangelia wprowadza nas bezpośrednio w przełomowe wydarzenie w dziejach świata, a było nim przyjście na świat Syna Bożego, Zbawiciela człowieka. Towarzyszące temu przyjściu okoliczności przerastały ludzie pojmowanie spraw, bo jak pojąć, że Bóg, Stwórca i Pan wszechświata, staje się prawdziwym człowiekiem, jednym z nas? Stajemy wobec niepojętej Tajemnicy.
Pierwszą osobą, która musiała się bezpośrednio zmierzyć z tą Tajemnicą, była Maryja z Nazaretu. To Ona została wybrana przez Wszechmocnego, by zostać matką Boga-Człowieka. Usłyszała od anioła słowa: „Nie bój się Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i zostanie nazwany Synem Najwyższego”. Zdumiona Maryja postawiła aniołowi proste, oczywiste pytanie: „Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?” I usłyszała odpowiedź odsłaniającą Boży zamiar: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego okryje Cię cieniem. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym” (por. Łk 1, 30-35).
Maryja poznała rąbek Tajemnicy. Co więcej, zaczęła nosić tę Tajemnicę w swoim dziewiczym łonie. Dzisiejsza Ewangelia powie krótko, że po zaślubinach Maryi z Józefem, „wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego” (Mt 1, 18).
Wcześniej czy później, z tą wielką Tajemnicą musiał się zmierzyć św. Józef. Nie rozumiał wszystkiego, bo nie mógł rozumieć. Tajemnica przerastała nieskończenie jego zdolności pojmowania, podobnie jak i Maryi. Ona tylko zawierzyła bez reszty aniołowi i oddała się do dyspozycji Wszechmogącego: „Oto Ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego” (Łk 1, 38). Józef, jako człowiek sprawiedliwy, postanowił usunąć się na bok i rozstać się z Maryją, by nie narazić Jej na zniesławienie. Potrzebne więc było nowe „zwiastowanie”. Tym razem miał w nim uczestniczyć Józef, by otworzyć się na Tajemnicę i przyjąć ją w swoim życiu.
Ewangelia w kilku zdaniach przekazuje nam treść słów, jakie Józef usłyszał we śnie od anioła: „Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, Twej Małżonki, albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów. Stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez proroka: Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy «Bóg z nami»” (Mt 1, 20-23).
Uderza nas postawa Józefa. O nic nie pyta. Nie wypowiada ani jednego słowa. Przyjmuje wszystko z wiarą. I czyni tak, jak mu powiedziano: „Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie” (Mt 1, 24). W taki oto sposób zaczyna się niezwykłe posłannictwo Józefa u boku Maryi i Jej Syna. Podobnie jak Ona, oddał się całkowicie do dyspozycji Bogu. Zawierzył Mu do końca. Swój czas, swoje siły, swoje zdolności umysłu i serca, całe swoje życie oddał na służbę przybranemu Synowi, Jezusowi Chrystusowi.
Drodzy bracia i siostry, powoli dobiega kresu Jubileuszowy Rok Święty 2025, ogłoszony i rozpoczęty Pasterką przez Papieża Franciszka, który podczas tego Roku odszedł do wieczności, a stery łodzi Kościoła przejął po nim Ojciec Święty Leon XIV. Mieszkając i pracując w Rzymie wielu z was miało niepowtarzalną okazję być świadkami wiary wielu uczniów narodzonego w Betlejem, ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Pana, którzy z całego świata przybywali i jeszcze przybywają do tego miasta, uświęconego wiarą i męczeństwem świętych Apostołów Piotra i Pawła, a także niezliczonych chrześcijan, zwłaszcza w pierwszych latach chrześcijaństwa i Kościoła. Przeżywaliśmy ten czas jako pielgrzymi nadziei. Jesteśmy pielgrzymami, bo przez całe życie podążamy na ostateczne spotkanie z naszym Panem i Zbawicielem. W pewnym sensie cała nasza ziemska wędrówka stanowi jeden wielki Adwent – przygotowanie do najważniejszego wydarzenia, rozpoczynającego dla nas nowe i nieskończone życie w Bożym królestwie miłości.
Prośmy w tej Mszy świętej adwentowej, by w naszych sercach, otwartych na Boga i drugiego człowieka, gościła zawsze nadzieja i radość. Starajmy się przeżyć najbliższe święta z naszymi bliskimi, umacniając rodzinne więzi, ale nie zapominajmy o tych, którzy może liczą i czekają na naszą pomoc. Prośmy, by w świętym czasie Bożego Narodzenia towarzyszyło nam wstawiennictwo u Bożego tronu Najświętszej Maryi Panny, Matki Jezusa, a także św. Józefa, Jej Oblubieńca. Uczmy się od nich zawierzenia Bogu i pełnej gotowości, by spełniać w życiu Jego najświętszą wolę.
Dziękujmy Bogu za dar, jakim dla Kościoła i świata stał się św. Jan Paweł II. Niech również jego wstawiennictwo i błogosławieństwo z wysoka towarzyszy nam w tych dniach, by były to dni głębokiej radości i niezachwianej nadziei, dni wzajemnej życzliwości i pomocy, dni Bożego pokoju w naszych sercach i rodzinach. Módlmy się o pokój dla umęczonej Ukrainy, dla Ziemi Świętej i dla wszystkich dotkniętych różnymi formami udręki i przemocy.
Życzę wszystkim błogosławionych Świąt Narodzenia Pańskiego i wszelkiego dobra w Nowym 2026 Roku.
Amen!