STRONA GŁÓWNA / AKTUALNOŚCI / POGRZEB JOLANTY PITEK OD 30 LAT ZWIĄZANEJ Z RUCHEM ŚWIATŁO-ŻYCIE

Pogrzeb Jolanty Pitek od 30 lat związanej z Ruchem Światło-Życie

- Pani Jolanta przez większą część swojego życia postawiła na dwa bardzo ważne słowa: Światło i Życie. W ich blasku żyła, nimi się cieszyła, pełniąc 30-letnią posługę w Ruchu Światło-Życie Archidiecezji Krakowskiej - mówił podczas Mszy św. pogrzebowej bp Jan Szkodoń, biskup pomocniczy archidiecezji krakowskiej. Pogrzeb Jolanty Pitek z Instytutu Niepokalanej Matki Kościoła odbył się 29 października w Dursztynie na Spiszu koło Nowego Targu.

Pogrzeb Jolanty Pitek od 30 lat związanej z Ruchem Światło-Życie

– Postawiła na dwa najważniejsze słowa, którymi kierowała się w swoim życiu, czyli Światło i Życie. Ileż to osób zaraziła swoją życiową ideą – wspominał zmarłą bp Jan Szkodoń, który prowadził uroczystości pogrzebowe w Dursztynie. Hierarcha przypomniał, że w 1992 r. zmarła przyjęła śluby i należała do Instytutu Niepokalanej Matki Kościoła. Zaś przez 30 lat pełniła posługę w biurze Ruchu Światło-Życie Archidiecezji Krakowskiej, najpierw na ul. Poselskiej, a potem na ul. Wiślnej.

Bp Jan Szkodoń przewodniczył uroczystej Mszy św. Liturgię współcelebrowało z nim wielu kapłanów znających Jolantę Pitek. W ich gronie był także brat zmarłej i siostrzeniec.

Zmarłą pożegnał także ks. Ryszard Gacek, moderator archidiecezjalny Ruchu Światło-Życie. – Jolu byłaś nam wszystkim bardzo droga. Oddana całkowicie dziełu Sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego. Miesiąc temu przeszłaś na emeryturę i dalej chciałaś służyć Ruchowi. Dziękuję Ci za to, że Twoje życie, było jednym wielkim darem dla Boga i bliźnich. Teraz na tej niebiańskiej emeryturze wspieraj nas z góry – będziemy jeszcze bardziej w swoim życiu wypatrywać nieba, bo wierzymy, że tam spotkamy się z Tobą – mówił z wielkim wzruszeniem ks. Ryszard Gacek. Moderator oazowy przytoczył także kilka wspomnień oazowiczów o pani Jolancie.

“Pani Jola to chodzący obraz pokory i miłości bliźniego. Zawsze delikatna, troskliwa, pomocna i radosna. Do mnie zawsze zwracała się z ogromną miłością. Święta pani Jola, dawała mi Jezusa, od początku, kiedy moje życie spotkało się z Oazą” – napisała oazowiczka Agata.

List do rodziny Jolanty Pitek i uczestników pogrzebu przysłał bp Adam Włodarczyk, biskup pomocniczy archidiecezji katowickiej.

Po Mszy św. w kościele w Dursztynie uczestnicy pogrzebu, w tym wielu kapłanów związanych z Ruchem Światło-Życie w archidiecezji krakowskiej przeszli na pobliski cmentarz, aby tam pomodlić się jeszcze nad grobowcem rodzinnym Jolanty Pitek, w którym złożono jej ciało.

Wszystkim za wspólną modlitwę w intencji zmarłej podziękowali ojcowie franciszkanie, którzy prowadzą parafię w Dursztynie. Zakonnicy zaprosili gości uroczystości na poczęstunek.

 

KAI
Fot. krakow.gosc.pl

ZOBACZ TAKŻE