STRONA GŁÓWNA / AKTUALNOŚCI / KARD. GRZEGORZ RYŚ W NIEDZIELĘ PALMOWĄ: POKÓJ ZAPROWADZAJĄ TYLKO CI, KTÓRZY PRZYJMUJĄ JEZUSA JAKO KRÓLA

Kard. Grzegorz Ryś w Niedzielę Palmową: Pokój zaprowadzają tylko ci, którzy przyjmują Jezusa jako króla

– Niektórzy przyjmują Jego logikę, Jego naukę, Jego przykład i Jego łaskę. To jest rzeczywiście pokój, który daje poczucie sprawiedliwości i zwycięstwa. Bo zwycięstwo nie polega na tym, że się powali przeciwnika, tylko że się z nim zawrze sprawiedliwy pokój. Na tym polega zwycięstwo – mówił kard. Grzegorz Ryś w Niedzielę Męki Pańskiej w katedrze na Wawelu.



Przed wawelską katedrą metropolita krakowski poświęcił palmy. Procesja udała się następnie do wnętrza świątyni, gdzie kard. Grzegorz Ryś przewodniczył uroczystej Eucharystii.

W czasie homilii komentował fragment Ewangelii opisujący wjazd Jezusa do Jerozolimy. Metropolita krakowski zauważył, że św. Mateusz nie tylko opisuje to wydarzenie, ale je objaśnia. Zwrócił uwagę na cytat z proroka Zachariasza, który mówi o królu wjeżdżającym na oślęciu i obwieszczającym pokój. Kardynał zastanawiał się, czy to słowo spełniło się na Jezusie, skoro na świecie trwa aktualnie kilkadziesiąt wojen. – Nie ma pokoju, bo pokój zaprowadzają tylko ci, którzy przyjmują Jezusa jako króla. Niektórzy przyjmują Jego logikę, Jego naukę, Jego przykład i Jego łaskę. To jest rzeczywiście pokój, który daje poczucie sprawiedliwości i zwycięstwa. Bo zwycięstwo nie polega na tym, że się powali przeciwnika, tylko że się z nim zawrze sprawiedliwy pokój. Na tym polega zwycięstwo – podkreślał metropolita, dodając, że Jezus wjazdem do Jerozolimy, ale także całą swoją postawą w czasie Męki pokazuje, że rzeczywistego pokoju nie osiąga się siłą i przemocą. Kardynał zaznaczył, że król zapowiedziany przez Zachariasza rozbrojenie zaczyna od siebie – wjeżdża na oślątku a nie na bojowym koniu.

Metropolita przywołał szereg przykładów ze Starego Testamentu – na oślęciu miał jeździć Juda, którego potęgę wychwalał Jakub; na osłach jeździli wszyscy sędziowie Izraela i także na oślicy Dawid kazał posadzić swojego syna Salomona, gdy chciał go koronować. Kardynał zauważył, że gdy Zachariasz pisał swoje proroctwo, wszyscy mieli w pamięci podboje Aleksandra Macedońskiego, o którego koniu bojowym Bucefale krążyły legendy. – To jest król, który rozbraja siebie – odwołał się jeszcze raz do proroctwa cytowanego przez św. Mateusza.

Kardynał zauważył, że król z tego proroctwa nie tylko rozbraja siebie, ale także bezbronnymi czyni swoich – „zniszczy rydwany w Efraimie i konie w Jerozolimie”. Metropolita przywołał jeszcze proroctwo Micheasza, które objaśnia, że zbrojenie się jest bałwochwalstwem. – Produkujemy broń, a potem zaczynamy ją uwielbiać. I wydaje się nam, że to właśnie w niej spoczywa cała siła, także zaprowadzenia pokoju – komentował kard. Grzegorz Ryś. – Król rozbraja siebie, a potem rozbraja swoich, także, żeby między sobą nie walczyli – mówił metropolita krakowski.

Zwrócił uwagę, że liturgia Niedzieli Palmowej daje ten znak po to, żeby się nim ucieszyć. – Ale ta radość ostatecznie sprawdza się w tym wyborze – między Panem Bogiem a bałwochwalstwem, między oślątkiem a bojowym koniem, między szukaniem pokoju w sposób sprawiedliwy i zwycięski a takim, który jest pozorny i szybko okazuje się powrotem do wojny. Nie ucieknijmy dzisiaj przed tym wyborem, przed tą decyzją – apelował kardynał.

Niedziela Męki Pańskiej w katedrze na Wawelu 29.03.2026 r.

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej
ZOBACZ TAKŻE