– Dzięki Kościołowi nie zmierzamy do wieczności samotnie, ale we wspólnocie braci i sióstr, którzy wyznają tę samą wiarę, żywią tę samą nadzieję i kierują się tą samą miłością – mówił kard. Stanisław Dziwisz podczas bierzmowania w parafii św. Kazimierza w Kościelisku.
W czasie homilii kard. Stanisław Dziwisz zauważył, że grzech pierworodny, który polegał na wypowiedzeniu posłuszeństwa Bogu i zerwaniu z Nim więzi, rozbił też zamierzoną przez Boga jedność. Podział dotknął ludzkiego serca, doprowadził do odstępstwa od Boga, a także do wrogości i rozproszenia między ludźmi. Metropolita krakowski senior zauważył, że Bóg nie pogodził się nigdy z takim stanem rzeczy, podważającym Jego pierwotny zamiar wobec człowieka, którego stworzył na swój obraz i podobieństwo, a więc do miłości. – Dzieje człowieka na ziemi stały się równocześnie dziejami zbawienia, przywracania naszej pełnej jedności i przyjaźni z Bogiem. Przełom w tej historii dokonał się dzięki ofierze Syna Bożego, Jezusa Chrystusa, który pojednał niebo z ziemią i przywrócił nam godność dzieci Bożych – mówił kardynał, przywołując proroctwo Kajfasza, że „Jezus miał umrzeć za naród, a nie tylko za naród, ale także, by rozproszone dzieci Boże zgromadzić w jedno” (J 11, 51-52). – To, co grzech podważył, rozbił i rozproszył, nasz Zbawiciel scalił, przywrócił i uleczył – podkreślił metropolita senior.
Zaznaczył, że szczególnym darem ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Chrystusa dla podzielonego świata stał się jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół. To tej wspólnocie swoich uczniów Chrystus przekazał Dobrą Nowinę i powierzył sakramenty. – Dzięki Kościołowi nie zmierzamy do wieczności samotnie, ale we wspólnocie braci i sióstr, którzy wyznają tę samą wiarę, żywią tę samą nadzieję i kierują się tą samą miłością – mówił kardynał, dodając, że Kościół nie jest dziełem ludzkim, ale Bożym. – To z jednej strony nasza nadzieja, rodząca w naszych sercach pokój w czasach niepokoju i zamieszania. A z drugiej strony to nasza odpowiedzialność za świętość i wiarygodność Kościoła wobec wątpiących, stojących z boku, szukających prawdy, a zwłaszcza wobec młodego pokolenia, któremu mamy przekazać dar wiary i świadomość, jak ważna i potrzebna jest przynależność do Kościoła. Nie ma bowiem Chrystusa bez Kościoła i nie ma Kościoła bez Chrystusa – podkreślił metropolita krakowski senior.
Zwracając się do kandydatów do bierzmowania, zauważył, że dziś świadomie potwierdzają wybór swoich rodziców dokonany w momencie Chrztu Świętego. – Chcecie żyć w przyjaźni z Panem Jezusem. Chcecie być przez całe życie Jego uczniami, chodzić wskazanymi przez Niego drogami. Chcecie naśladować Jego dobroć i miłość. Chcecie Mu zawierzyć wszystkie Wasze marzenia i plany, bo przecież całe Wasze młode życie jeszcze przed Wami – wyliczał kardynał, zaznaczając, że nikogo nie stać na coś tak wielkiego o własnych siłach, ale właśnie po to jest sakrament bierzmowania, w którym Duch Święty udziela m.in. darów męstwa i odwagi. Metropolita senior zwrócił uwagę, że dziś powtórzy się wydarzenie, kiedy w pięćdziesiątym dniu po zmartwychwstaniu Chrystusa, na Apostołów zebranych w jerozolimskim Wieczerniku zstąpił Duch Święty. – Wcześniej słabi, wątpiący, zalęknieni, stali się mężnymi świadkami Jezusa Chrystusa i zaczęli głosić Ewangelię. Niemal wszyscy przepłacili za to życiem, stając się tym bardziej wiarygodnymi świadkami tego, co głosili – mówił kardynał, zaznaczając, że w naszych czasach takim świadkiem był św. Jan Paweł II. Wieloletni osobisty papieski sekretarz przypomniał, że kard. Karol Wojtyła jako arcybiskup krakowski i Ojciec święty wielokrotnie bywał w Kościelisku. – Kochał Podhale, a przede wszystkim lud zamieszkujący tę naszą piękną krainę. Zapamiętane zostały jego słowa wypowiedziane do polskich górali, że „na was zawsze można liczyć”. Takie słowa, takie szlachectwo zobowiązuje – podkreślił kard. Stanisław Dziwisz.
Przypomniał, że Ojciec Święty liczył też zawsze na młodych i nazywał ich nadzieją Kościoła, a w roku 2000 nazwał młodych „stróżami poranka, czuwającymi o świcie trzeciego tysiąclecia” (Tor Vergata, 19 VIII 2000, n. 6). – Jestem przekonany, że dziś skierowałby do Was podobne słowa zaufania i przekonania, że na Was można liczyć. Pamiętajcie o tym! – zaapelował metropolita krakowski senior.