STRONA GŁÓWNA / AKTUALNOŚCI / DOBRA NOWINA: DARMO OTRZYMALIŚCIE, DARMO DAWAJCIE. ROZWAŻANIE NA XI NIEDZIELĘ ZWYKŁĄ, ROK A

Dobra Nowina: Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie. Rozważanie na XI Niedzielę Zwykłą, Rok A

Dobra Nowina to seria rozważań niedzielnej Ewangelii w formie podcastów, przygotowywanych przez ks. Artura Czepiela, archidiecezjalnego duszpasterza służby liturgicznej oraz ks. Jakuba Łabuza. Zapraszamy w każdą sobotę i wigilię uroczystości o godz. 17.07 na kanał YouTube i Spotify Archidiecezji Krakowskiej.



Przepiękne słowa wieńczą dzisiejszą Ewangelię, zaczerpniętą od świętego Mateusza. Wypowiedział je wobec tłumu sam Jezus: „darmo otrzymaliście, darmo dawajcie”. To ważna wskazówka, jaką powinien sobie wziąć do serca każdy wierzący. Aby jednak te słowa zacząć realizować w życiu trzeba sobie uświadomić jedną, bardzo ważną rzecz. Każdy z nas otrzymał od Boga tak wiele. Pierwszym i najcenniejszym darem jest oczywiście nasze życie. Dalej zdrowie, szczęśliwe życie rodzinne, sukcesy, radości. Często nie dostrzegamy dobra, które wyświadcza nam dobry Bóg. W seminarium mój spowiednik zalecił mi bym każdą spowiedź zaczynał nie od wymieniania grzechów, bym nie zaczynał od tego, co złe, ale bym na początku sakramentu pokuty powiedział o tym, co było dobre od ostatniej spowiedzi. Co dobrego wydarzyło się w moim życiu? Z początku nie było łatwo. Miałem trudności z nazwaniem tego, co dał mi Bóg. Z czasem coraz łatwiej i łatwiej przychodziło mi zobaczyć znaki Bożej łaskawości. Po co było to spowiednicze ćwiczenie? Po to bym zobaczył dobro, udzielane mi przez Boga, a potem bym sam tym dobrem, które darmo otrzymałem dzielił się z innymi.

„Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie” – mówi nam dzisiaj Jezus. Wspaniałym, żywym przykładem jak te słowa realizować jest święty, którego wspomnienie będziemy obchodzić w najbliższą środę. Brat Albert Chmielowski. Niezwykły to święty. Nazwany przez Jana Pawła II „Bratem naszego Boga”. Otrzymał od Boga ogrom darów. Wśród nich niezwykły talent malarski. Tworzył wspaniałe obrazy. Cieszył się niezwykłą popularnością. Bywał na salonach. Przyjaźnił się z wielkimi tego świata. Miał sławę, uznanie i pieniądze. Bóg dał mu tak wiele. Niejeden pewno mu zazdrościł, a on mi tego, że był człowiekiem sukcesu bardzo za czymś tęsknił. W jego pracach malarskich coraz częściej gościły tematy religijne. Długo pracował nad bardzo znanym obrazem „Ecce Homo”, przedstawiającym Chrystusa po ubiczowaniu. Szatę Chrystusa na obrazie ułożył w kształt serca. Przed umęczonym obliczem Zbawiciela pytał o cel swoich poszukiwań. Wkrótce zrozumiał, że Chrystusa, którego pięknie wymalował musi szukać w ubogich i cierpiących. Zostawił obrazy, karierę i bogactwo. Ubrał nędzny habit i zamieszkał z nimi. Czyż to nie wspaniały przykład realizacji dzisiejszej Ewangelii? Wiedział, że otrzymał darmo od Boga tyle darów. Nie zatrzymał ich dla siebie. Poszedł się tymi darami dzielić z tymi najbardziej pogardzanymi i odrzucanymi. Z najbiedniejszymi. Darmo otrzymał i darmo dał. Wszystko, co posiadał. Mówił, że warto być dobrym jak chleb i tak jak rozdaje się chleb głodnym, tak rozdał wszystkie talenty najuboższym. On nas uczy, co to znaczy darmo dawać siebie. Najpierw jednak warto zadać sobie pytanie: czym obdarował mnie Bóg? Za jakie dobra powinienem mu podziękować? Prosić Boga umiemy z łatwością. Dziękować mu? To już o wiele trudniejsze. Warto dzisiaj pomyśleć, za co szczególnie powinienem Bogu być wdzięcznym. Za zdrowie, rodzinę, talenty. Ty, Bracie i Siostro, sam wiesz najlepiej. Może pod wpływem dzisiejszej Ewangelii warto Bogu powiedzieć „dziękuję”? Potem, gdy zobaczysz, ile od Boga dostajesz, idź w swoje środowisko, by innych obdarzać dobrem, by tym dobrem dzielić się jak chlebem. W rzeczach prostych. Częściej powiedzieć żonie „dziękuję” za talerz zupy, posprzątany dom czy po prostu za samą obecność. Częściej powiedzieć mężowi dobre słowa czy po prostu z nim porozmawiać, a nie tylko do niego mówić. Częściej poświęcić czas synowi czy córce, zwłaszcza teraz, gdy niedługo będą wakacje. Zainteresować się sąsiadem czy znajomym i czasem wyciągnąć pomocną dłoń. Może to i błahe sprawy, ale dzielenie się dobrem zacząć trzeba w prostej codzienności. Gdybyśmy w naszych domach i środowiskach dzielili się dobrocią jak chlebem świat wokół byłby inny. Po prostu lepszy.

Fragment Ewangelii do rozważenia (Mt 9, 36 – 10, 8):

Jezus, widząc tłumy, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce nie mające pasterza. Wtedy rzekł do swych uczniów: «Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo».

Wtedy przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości. A oto imiona dwunastu apostołów: pierwszy – Szymon, zwany Piotrem, i brat jego Andrzej, potem Jakub, syn Zebedeusza, i brat jego Jan, Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz, Szymon Gorliwy i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził.

Tych to Dwunastu wysłał Jezus i dał im takie wskazania: «Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego. Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy. Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie».

Ks. Artur Czepiel | Archidiecezji Krakowskiej




ZOBACZ TAKŻE