STRONA GŁÓWNA / AKTUALNOŚCI / KARD. GRZEGORZ RYŚ W 40. ROCZNICĘ WIZYTY JANA PAWŁA II W WIELKIEJ SYNAGODZE W RZYMIE: TEN GEST POZOSTAŁ DLA NIEGO ISTOTNY DO KOŃCA JEGO ŻYCIA I POSŁUGI

Kard. Grzegorz Ryś w 40. rocznicę wizyty Jana Pawła II w Wielkiej Synagodze w Rzymie: Ten gest pozostał dla niego istotny do końca jego życia i posługi

– To jest zupełnie niesłychane, że ten człowiek, na kilka lat przed śmiercią, kiedy pisał o tym, co było dla niego w życiu najważniejsze, nie zapomniał o tamtej wizycie. Więc nie mierzymy się tylko z czterdziestą rocznicą tamtych odwiedzin. Mierzymy się z gestem, który dla niego pozostał istotny do końca jego życia i posługi. Tak dalece, że pisał o tym w testamencie – mówił kard. Grzegorz Ryś w czasie międzynarodowego sympozjum „Przekroczyć próg – 40. rocznica wizyty Jana Pawła II w Wielkiej Synagodze w Rzymie”, które odbyło się w Auli Biblioteki Głównej Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie. Jego przedłużeniem jest Spotkanie w Synagodze Kupa.



Ks. prof. dr hab. Robert Tyrała, otwierając sympozjum, wskazał na Jana Pawła II jako człowieka dialogu i mistrza spotkania z każdym człowiekiem w imię Boga. On nie tylko wszedł do rzymskiej synagogi, ale nazwał to spotkanie tajemnicą Opatrzności. Kluczem do rozumienia każdej relacji jest bowiem godność osoby ludzkiej. Najpierw trzeba widzieć człowieka, a dopiero potem wyznawców różnych religii przypomniał rektor Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie i zaznaczył, że uczelnia pragnie być wierna myśleniu, działaniu i nauczaniu Ojca Świętego. Chcemy się wzajemnie usłyszeć, a nie tylko słuchać – mówił ks. prof. Tyrała, zauważając, że wzajemne dialog i słuchanie prowadzą do budowania też własnej tożsamości.

Rektor Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie przywołał także dwa fragmenty wystąpienia Jana Pawła II z 13 kwietnia 1986 roku: Nie przybyłem do was dlatego, że wszystkie istniejące pomiędzy nami różnice zostały przezwyciężone. Wiemy dobrze, że tak nie jest. Przede wszystkim obie nasze religie w pełni świadome licznych łączących je więzów, a szczególnie świadome owej <<więzi>>, o której mówi Sobór, chcą być uznawane i respektowane. Każda w swojej własnej tożsamości, bez jakiegokolwiek synkretyzmu i dwuznacznego przywłaszczenia. W porządku wiary gotowi jesteśmy do pogłębiania dialogu w duchu lojalności i przyjaźni z wzajemnym poszanowaniem naszych najgłębszych przekonań”. Wydaje się, że bardzo potrzebujemy dzisiaj takiego spojrzenia wiary. Potrzebujemy wzajemnego słyszenia się, dialogu, szacunku okazywanego w każdej osobie mówił ks. prof. dr hab. Robert Tyrała, zaznaczając, że tak rozumie swoją misję Uniwersytet Papieski Jana Pawła II, w którego imieniu powitał wszystkich na sympozjum.

Kard. Grzegorz Ryś swoją wypowiedź rozpoczął od pozdrowienia, które wypowiedział Jan Paweł II w rzymskiej synagodze 40 lat temu: Drodzy przyjaciele i bracia, Żydzi i chrześcijanie. Metropolita krakowski zaznaczył, że wtedy Ojciec Święty dostał wielkie brawa. Dziś dostał je po raz drugi, ponieważ tak samo odpowiedzieli na nie zebrani w auli. Kardynał odwołał się także do testamentu Papieża Polaka, w którym jako jedyną osobę indywidualnie przywołał Ojciec Święty przywołał rabina Rzymu. Kard. Grzegorz Ryś przypomniał także, że ten zapis testamentu Ojca Świętego powstał w czasie rekolekcji przeżywanych w roku 2000; ma charakter bardzo osobisty, dotyczy przeżywania wiary i jego poczucia bezpieczeństwa. Papież wspominał w tym tekście o zamachu na swoje życie i równocześnie ujawnił dwa powody, dla których czuje się bezpiecznie w życiu: jest w rękach Ojca i jest in medio Ecclesiae” – „w samym wnętrzu Kościoła”. W kontekście poczucia bezpieczeństwa w Kościele pisał o Soborze Watykańskim II, w którego wszystkich sesjach wziął udział jako biskup i nazwał go wielkim dziedzictwem, jakie składa w ręce wszystkich, którzy w przyszłości będą powołani do jego realizacji. Kardynał zwrócił uwagę, że papież w tym kontekście wymienia kardynałów, biskupów, episkopaty, które przyjmował w ramach wizyt „Ad limina. W tym ciągu pojawił się rabin Rzymu i przedstawiciele religii pozachrześcijańskich. Metropolita krakowski zaznaczył, że rabin Rzymu nie jest wymieniony razem z religiami pozachrześcijańskimi. To jest podkreślenie, że judaizm nie jest dla chrześcijaństwa czymś zewnętrznym w pewnym sensie jest, ale w pewnym sensie nie jest. Tak głębokie są więzi chrześcijan i Żydów, Kościoła, chrześcijaństwa i judaizmu mówił kardynał.

To jest zupełnie niesłychane, że ten człowiek, na kilka lat przed śmiercią, kiedy pisał o tym, co było dla niego w życiu najważniejsze, nie zapomniał o tamtej wizycie. Więc nie mierzymy się tylko z czterdziestą rocznicą tamtych odwiedzin. Mierzymy się z gestem, który dla niego pozostał istotny do końca jego życia i posługi. Tak dalece, że pisał o tym w testamencie zauważył metropolita krakowski.

Dodał również, że relacja Kościoła i chrześcijan do Żydów i judaizmu jest wpisana w wielką troskę o dziedzictwo Soboru Watykańskiego II. Przyznał, że jest z tym coraz trudniej. W tym kontekście ogłosił otwarcie od października w Krakowie Szkoły Soboru Watykańskiego II. Nie może być tak, że o Soborze dzisiaj można mówić wszystkie możliwe głupoty, a z naszej strony nie ma odpowiedzi co do tego, co Duch Święty zrobił z Kościołem w tym wydarzeniu mówił kardynał, dodając, że szkoła będzie otwarta dla każdego. Najważniejszy powód, by ją uruchomić, to jest wierność testamentowi Jana Pawła II i temu poleceniu, które w testamencie pada podkreślił.

Na koniec poinformował, że po południu w Synagodze Kupa będzie obecny kard. Stanisław Dziwisz jedyny żyjący w Krakowie człowiek, który towarzyszył 40 lat temu Janowi Pawłowi II podczas wizyty w rzymskiej synagodze i będzie mógł dać osobiste świadectwo na temat tamtego wydarzenia.

Helena Jakubowicz, przewodnicząca Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Krakowie, wizytę Jana Pawła II w rzymskiej synagodze nazwała momentem przełomowym nie tylko symbolicznym, ale i głęboko ludzkim. Moment, w którym przekroczono próg nie tylko budynków, lecz także uprzedzeń, lęków i bolesnej historii. To wydarzenie otworzyło nowy rozdział w relacjach między Żydami a chrześcijanami. Pokazało, że możliwe jest spotkanie oparte na szacunku, słuchaniu i uznaniu wspólnych korzeni mówiła, dodając, że słowa wypowiedziane wtedy przez papieża o „starszych braciach w wierze” pozostają do dziś jednym z fundamentów dialogu międzyreligijnego.

Przewodnicząca Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Krakowie zaznaczyła, że tytuł sympozjum Przekroczyć prógjest zobowiązujący. Próg bowiem nie jest tylko granicą, jest zaproszeniem. Zaproszeniem do wyjścia ku drugiemu człowiekowi, do odważnego dialogu, do budowania mostów tam, gdzie zbyt łatwo powstają mury. W dzisiejszym świecie pełnym napięć, nieporozumień, a także odradzającego się antysemityzmu, jak również odradzających się uprzedzeń, to wyzwanie brzmi szczególnie mocno – zauważyła Helena Jakubowicz. Jako wspólnota żydowska wiemy, jak ważna jest pamięć, ale wiemy też, że pamięć nie może zamykać nas w przeszłości. Powinna inspirować do działania tu i teraz dodała, zauważając, że dzisiejsze spotkanie jest właśnie takim działaniem, za co podziękowała organizatorom wydarzenia.

Na zasadniczą część sympozjum złożyło się sześć wykładów. Prof. Karma Ben Johanan mówiła o żydowskiej recepcji wizyty Jana Pawła II w Wielkiej Synagodze w Rzymie. Dr Olivier Catel OP wygłosił wykład Od Piazza do kościelnej ławki: Jak katolicy przyjęli wizytę Jana Pawła II w synagodze. Prof. Marcin Majewski mówił o biblijnym motywie przekraczania progu, prof. Józef Cezary Kałużny o wspólnych początkach i rozejściu się dróg, a s. dr Tereza Huspekova o przełomie w katolickim nauczaniu o Żydach, jakim była deklaracja „Nostra aetate”. Ostatni wykład Dialog drogą do własnej tożsamościwygłosił prof. Jan Grosfeld.

Na zakończenie kard. Grzegorz Ryś zauważył, że motywem, który wracał w wystąpieniach prelegentów, było porównanie spotkania papieża z rabinem do spotkania Piotra z Korneliuszem. Zaznaczył, że to porównanie należy stosować z dużą ostrożnością. W tym kontekście zwrócił uwagę, że dla Jana Pawła II to było spotkanie ze starszym bratem, a dla Benedykta XVI z ojcem, a to nie jest to samo co spotkanie z dowódcą okupacyjnej armii. Kardynał dodał, że spotkania papieży z rabinami mogły być zdecydowanie trudniejsze, bo powrót do rodzinnej relacji, która została na wiele sposobów naruszona, porzucona, sponiewierana, nie jest łatwy. Podkreślił, że te spotkania łączy wcześniejsze działanie Pana Boga Piotr nigdy nie poszedłby do Korneliusza, gdyby mu tego nie pokazał Chrystus, a papież pewnie nigdy nie poszedłby do synagogi, gdyby wcześniej nie był w niej jego ojciec czy dziadek.

Metropolita krakowski zwrócił także uwagę na sformułowanie prof. Jana Grosfelda, który mówił, że Boże DNA objawia się w relacjach, a nie objawia się w odmowie relacji oraz na zdanie prof. Marcina Majewskiego, który stwierdził, że Piotr przed Bogiem bronił się językiem religijnym. Przed Bogiem, który się objawia w relacjach, w spotkaniu, można się bronić, używając języka religijnego. Na przykład powołując się na tradycję – zauważył kardynał i podkreślił w tym kontekście, że do tradycji należy także Sobór Watykański II. Przypomniał sformułowanie papieża Franciszka, że tradycja może być korzeniem albo kotwicą. Jeśli tradycja jest korzeniem, to pobierasz wszystkie możliwe soki i od korzenia rośniesz. I widać, jak każdego roku przyrastasz, pojawiają się owoce, pojawia się nowe życie. Jeśli tradycja jest kotwicą, to jesteś zakotwiczony na dobre i nawet jak się ruszasz, to się kręcisz w kółko, bo cię ta kotwica trzyma na całego. A gdzie są owoce? A gdzie jest życie? pytał retorycznie.

Podziękował s. dr Terezie Huspekovej za informację o tym, że pierwszy raz proszono papieża o zmianę modlitwy wielkopiątkowej 100 lat temu. Potwierdził myśl z jej wykładu o tym, że „Nostra aetate” nie tyle jest punktem dojścia, ale punktem wyjścia, dlatego trzeba mówić też o tym, co wydarzyło się po tej deklaracji, m.in. o papieskiej wizycie w synagodze rzymskiej. – „Nostra aetate” nie jest żadną kotwicą, tylko jest rzeczywiście korzeniem też dla dzisiejszej refleksji Kościoła nad jego relacją do judaizmu mówił kard. Grzegorz Ryś. Metropolita krakowski wyrazy wdzięczności skierował wobec wszystkich organizatorów i uczestników sympozjum. Zaprosił również na spotkanie w Synagodze Kupa oraz do obejrzenia wystawy „Byli sąsiadami: ludzkie wybory i zachowania w obliczu Zagłady” przygotowana we współpracy z United States Holocaust Memorial Museum w Waszyngtonie. Prezentuje ona różne postawy wobec Żydów zarówno przed jak i w czasie Zagłady. Zaznaczył, że jej oglądanie w niektórych momentach może zaboleć, ale nie była robiona po to, żeby bolało, ale żeby Zagłada nigdy więcej się nie wydarzyła. Jeśli się zdarzyła, to znaczy, że może się powtórzyć. Ta wystawa jest po to, żeby się nie powtórzyła mówił kardynał, nawiązując do słów jednego z rabinów.

Organizatorami międzynarodowego sympozjum „Przekroczyć próg – 40. rocznica wizyty Jana Pawła II w Wielkiej Synagodze w Rzymie” są: Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie, Gmina Wyznaniowa Żydowska w Krakowie, Rada Dialogu Archidiecezji Krakowskiej, Instytut Dialogu Międzykulturowego im. Jana Pawła II w Krakowie, Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu, Klub Chrześcijan i Żydów „Przymierze”, Polska Rada Chrześcijan i Żydów.

Sympozjum „Przekroczyć próg – 40. rocznica wizyty Jana Pawła II w Wielkiej Synagodze w Rzymie” w Bibliotece Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie 13.04.2026 r.

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej
ZOBACZ TAKŻE