STRONA GŁÓWNA / AKTUALNOŚCI / XI ŚLĄSKA PIESZA PIELGRZYMKA DO KRAKOWA „Z BUTA PO MIŁOSIERDZIE”.

XI Śląska Piesza Pielgrzymka do Krakowa „Z buta po Miłosierdzie”.

Po czterech dniach wędrówki, do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w krakowskich Łagiewnikach dotarła XI Śląska Piesza Pielgrzymka do Krakowa „Z buta po Miłosierdzie".




W tym roku pątnikom towarzyszyło hasło „Przyodzialiście mnie?”. Ks. Krystian Bula, przewodnik duchowy pielgrzymki wyjaśnia, że słowa te nie są łatwe. – Celowo tak jest. Hasło nawiązuje do uczynku miłosierdzia „nagich przyodziać”. Przypominamy słowa Pana Jezusa, kiedy mówi o Sądzie Ostatecznym i wspomina „byłem nagi, a przyodzialiście Mnie (…) byłem nagi, a nie przyodzialiście Mnie. Stąd z pewnym wyrzutem w tegorocznym haśle jest na końcu znak zapytania. Próbujemy przemyśleć temat nagości człowieka, która pojawia się już od Adama i Ewy. To od nich pojawia się wstyd. My chcemy pokazać, że nasza nagość, czyli grzechy i słabości, niszczą piękno duchowe, które jest w nas. Chcemy, aby uczestnicy pielgrzymki sami odkryli to piękno w sobie – wyjaśnia kapłan. W trakcie wędrówki pątnicy mogli odnowić przyrzeczenia chrzcielne. Symbolicznie przyjmowali też białą szatę.

Liczy się cel

Ósmy raz w pielgrzymce szła siostra Maria. Podkreśla, że ta pątnicza wędrówka do Łagiewnik nabiera głębszego sensu, gdy staje się osobistą odpowiedzią na wezwanie do bycia apostołką miłosierdzia. – Szłam z konkretnymi prośbami, niosąc intencje tych, którzy sami iść nie mogą. Pielgrzymka to nie tylko wysiłek fizyczny, dla mnie to przede wszystkim rekolekcje w drodze, które pozwalają na weryfikację wiary, w trudzie marszu i zmęczeniu łatwiej jest odrzucić maski i być autentycznym przed Bogiem – mówi. Dla siostry Marii pielgrzymka jest również formą dziękczynienia za siły do służby oraz prośbą o nowe łaski.

Pierwszy raz w śląskiej pielgrzymce „Z buta po Miłosierdzie” udział brał Paweł. Powód? – Chcę pogłębiać moją relację z Panem Bogiem – wyjaśnia chłopak. Inny pątnik, Filip, który na szlak tej pielgrzymki wyruszył drugi raz, również chce zgłębiać tajemnicę relacji z Panem Bogiem. – Chodzi o nauczenie się patrzenia poprzez pryzmat Bożego Miłosierdzia. Do naszego udziału w pielgrzymce przyczyniła się też niegasnąca sława tej pielgrzymki – mówią pątnicy. Obaj podkreślają, że nie żałują decyzji o wzięciu udziału w pielgrzymce.

Wśród pątników była też Ela. Jak zaznacza trudno jej zliczyć, który raz pielgrzymuje do Łagiewnik. – To chyba moja czwarta, piąta a może szósta pielgrzymka do Łagiewnik. Choć nie potrafię odpowiedzieć na pytanie, dlaczego poszłam na pielgrzymkę, to jest to naprawdę wspaniałe doświadczenie – podkreśla pątniczka. Ela dodaje, że podczas pielgrzymki trud drogi daje się we znaki,pojawiają się chwile zwątpienia, ale siłą jest cel i droga we wspólnocie. – Idziemy razem i nawet jak mi się wydaje, że już nie dam rady, wtedy obecność współbraci pielgrzymkowych jest takim natchnieniem. I dziś mogę cieszyć się z dotarcia do celu – dodaje kobieta.

Bóg pełny miłości

Po dotarciu do Łagiewnik pątnicy zgromadzili się w Kaplicy z Cudownym Obrazem Jezusa Miłosiernego. Oddając wszystkie intencje, dziękując za otrzymane łaski uczestniczyli we Mszy świętej sprawowanej pod przewodnictwem ks. bp. Sławomira Odera, ordynariusza diecezji gliwickiej.

Witając się z pielgrzymami hierarcha podziękował im za podjęty trud drogi i zaproszenie go do duchowego pielgrzymowania. – Pan nam towarzyszy swoim Słowem. Pielgrzymowanie nasze nigdy nie jest bezcelowe. Nigdy nie jest kluczeniem po drodze, której nie znamy. Ono jest poszukiwaniem tej Drogi, którą objawił nam Jezus Chrystus. Pielgrzymowanie na ziemi jest widzialnym znakiem poszukiwania Chrystusa, wsłuchiwania się w Jego słowo, odczytywania tego, co niesie w swoim przesłaniu, co niesie w głębi swojego Serca i chce z tym dotrzeć do każdego z nas – mówił w homilii biskup Oder.

Hierarcha nawiązał do niedawnych odwiedzin w Domu Nadziei w Gliwicach. Wśród pątników pielgrzymki „Z buta po Miłosierdzie” była grupa młodzieży z tego ośrodka. Podczas odwiedzin ośrodka Dom Nadziei biskup Oder poświęcił nowy ołtarz i ambonę. – Mamy być amboną, z której Pan Bóg przemawia. Mamy być ołtarzem, na którym odbywa się ofiara miła Bogu. Ta wasza pielgrzymka była krzykiem waszej wiary wobec świata. Była okazją do tego, aby to, co boli – każdy kamyk na drodze, każdy ból, każdy pęcherz, każda troska, wszystko to, co nosicie w swoich sercach – stało się ofiarą miłą Bogu – wyjaśniał ordynariusz diecezji gliwickiej.

Prawda o nas

Hierarcha nawiązał do hasła, które rozważali podczas drogi pielgrzymi. – Wasze hasło „Przyodzialiście mnie?”, a dzisiejsze Słowo, które Pan Bóg do nas kieruje, jest odpowiedzią na nie. „Kto widzi Mnie, widzi Ojca”. Chrystus prowadzi nas do Ojca. Chce, żebyśmy Go poznali. Po co? Ponieważ odkrycie Oblicza Ojca pozwala nam odkryć prawdę o nas samych. Chrystus prowadzi nas do serca Boga miłującego człowieka – mówił ks. bp Sławomir Oder. Przypomniał, że Pan Bóg tak bardzo miłuje człowieka, że posłał swojego Syna Jednorodzonego, aby Ten złożył ofiarę z samego siebie, ofiarę miłości. – Chrystus prowadząc nas do Serca Ojca, pozwolił abyśmy na nowo przyodziali się w godność dzieci Bożych, w godność tak wielką, która wymagała ofiary Syna, aby człowiek na nowo odkrył jak bardzo jest cenny w oczach Boga, jak bardzo jest przez Niego miłowany – kontynuował ordynariusz diecezji gliwickiej.

Ksiądz biskup Sławomir Oder podkreślił, że Chrystus przyodziewa nas miłością i godnością dzieci Bożych.

Biuro Prasowe Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach
ZOBACZ TAKŻE