– Kluczem jest to, czy mnie jeszcze drugi człowiek interesuje. Jak mnie nie interesuje, to nawet jeśli będziemy do siebie mówić, to nie będzie między nami spotkania – mówił kard. Grzegorz Ryś podczas rozmowy akademickiej pt. „Czy jeszcze umiemy się słuchać? O dialogu w świecie podziałów i emocji” z prof. Andrzejem Szaratą na Politechnice Krakowskiej
Rozmowa odbyła się w Międzywydziałowym Centrum Edukacyjno-Badawczym „Działownia” w ramach cyklu wspólnych wykładów Stowarzyszenia EKONOMED i Politechniki Krakowskiej.
Rektor Politechniki Krakowskiej we wstępie do debaty zauważył, że tytułowe pytanie będzie przyczynkiem do pogłębionej rozmowy o tym jak odbudowywać wspólnotę w rzeczywistości podzielonej przez politykę, emocje i algorytmy mediów społecznościowych. Kard. Grzegorz Ryś zwrócił natomiast uwagę, że pierwszy poważny dialog w Biblii zaczyna się po grzechu pierworodnym, gdy Bóg pyta Adama: „Gdzie jesteś?”, mimo że dobrze wie, gdzie on jest. Ale Bóg, rozpoczynając rozmowę, chce nawiązać z człowiekiem relację, która została zerwana. – Dialog jest bardzo ważny, ale dlatego, że zależy mi na spotkaniu z drugim człowiekiem – mówił metropolita krakowski. Zauważył, że Synod o synodalności trwający w Kościele od czterech lat jest „jedną wielką lekcją uczenia się rozmowy wewnątrz Kościoła”.
Kardynał przywołał zdanie ks. prof. Józefa Tischnera: „Może masz rację, ale jakie z tego dobro?”. W tym kontekście podkreślił, że na ogół ludzie wchodzą w rozmowę, żeby przekazać swoją rację. Zaznaczył, że dla dialogu poważnym problemem jest, gdy jedna ze stron stawia się w pozycji tej, która posiadła już prawdę. Pokorny człowiek może starać się poznać ją całą, ale dlatego jest zainteresowany zdaniem innego, bo ono może go zbliżyć do tej prawdy. – Kluczem jest to, czy mnie jeszcze drugi człowiek interesuje. Jak mnie nie interesuje, to nawet jeśli będziemy do siebie mówić, to nie będzie między nami spotkania – stwierdził metropolita.
Kard. Grzegorz Ryś przypomniał także odpowiedź papieża Franciszka na jego pytanie o granice dialogu: „Nie rozmawiaj z ludźmi, którzy chcą cię zmanipulować”.
Prof. Szarata zapytał również o status autorytetów w kontekście rozwoju technologii i powszechnego dostępu do wiedzy i informacji. Metropolita krakowski zauważył, że autorytet bierze się z relacji. Zaznaczył, że najwyższe kompetencje nie gwarantują autorytetu. Podkreślił, że dlatego uniwersytet zawsze stawiał na relację mistrz-uczeń.
Rektor Politechniki Krakowskiej poprosił kardynała o radę, od czego zacząć, aby odzyskać zdolność słuchania drugiego człowieka. – „Nie musisz się zawsze pierwszy odezwać” – metropolita przywołał zdanie, jakie usłyszał od ks. Janusza Nanowskiego w czasie Kursu Oazowego Dla Animatorów. Opowiedział o Rozmowie w Duchu Świętym, czyli metodzie stosowanej zarówno w czasie Synodu o synodalności w Kościele powszechnym, jak i teraz w czasie Synodu Archidiecezji Krakowskiej, dzięki której ma się doświadczenie wzajemnego słuchania i słuchania wspólnie, co Duch Święty ma do powiedzenia.
W czasie sesji pytań od publiczności kard. Grzegorz Ryś został zapytany m.in. o to, co jest przeszkodą do jedności chrześcijan. Kardynał zauważył, że chrześcijanie potrafią się razem modlić, czytać Pismo Święte, wychodzić do ewangelizacji. Zaznaczył, że modlitwa o jedność jest konieczna, bo chrześcijanie nie wiedzą, jak doprowadzić do jedności. Przy okazji odpowiedzi na inne pytanie, podkreślił, że jedność nie oznacza jednolitości. Dodał, że pełna jedność oznaczałaby wspólne celebrowanie Eucharystii. Trudno ją sobie dziś wyobrazić, ale tęsknota za spotkaniem przy wspólnym stołem eucharystycznym jest koniecznym pragnieniem do budowania jedności.
Jedno z pytań dotyczyło nauczania Kościoła na temat egzorcyzmów. Metropolita krakowski zauważył, że to poważna praktyka Kościoła. Podkreślił, że dziś jest tak, że człowiek zgłaszający się do egzorcysty, w pierwszej kolejności jest kierowany do psychologa czy lekarza psychiatry, który bada jakiego rodzaju pomoc jest potrzebna człowiekowi w danej sytuacji.
Zapytany o dialog w Kościele krakowskim po decyzji papieża Leona, aby został metropolitą krakowskim, kard. Grzegorz Ryś zauważył, że codziennie spotyka się z wieloma ludźmi, a przez jego dom codziennie przewija się 20-30 osób. Zaznaczył, że nie wszystkie rozmowy są łatwe i przyjemne. Zwrócił uwagę, że o tym, że dość dużo słucha, świadczy fakt, że podjął stosunkowo niewiele decyzji do tej pory. – Nie podejmuję decyzji bez słuchania – podkreślił. Dodał, że w toczących się publicznie dyskusjach jest przekonany w sumieniu, że jest w jedności z nauczającym Kościołem – od papieża Jana XXIII do Leona XIV. – Mam absolutną pewność co do tego, że w debacie publicznej nie głoszę żadnych swoich prywatnych poglądów. Jeśli coś mówię, to jest to nauczanie Kościoła. Jeśli to nauczanie natrafia na opór, to mogę czynić sobie wyrzuty, że mówiłem niezbyt klarownie, ale nie mam w sobie pokusy, żeby zmieniać doktrynę Kościoła – stwierdził na koniec.