6 czerwca w Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie w poczet błogosławionych włączonych zostanie 9 salezjanów-męczenników, którzy zginęli w niemieckich nazistowskich obozach zagłady – Auschwitz i Dachau – w latach 1941-1942. Poznajmy ich.
Ks. Ignacy Dobiasz, syn Ignacego i Joanny z Jaroszków, przyszedł na świat 14 stycznia 1880 roku w Ciochowicach na Górnym Śląsku. Pochodził z licznej rodziny, miał sześcioro rodzeństwa. Ośmioklasową szkołę powszechną ukończył w swojej rodzinnej miejscowości. Zdolnemu chłopcu udało się potem, z pomocą księdza proboszcza i rodziców, wyjechać do Italii, gdzie w szkołach salezjańskich uczył się i studiował, co przygotowało go do pracy kapłańskiej w Zgromadzeniu Salezjańskim.
O tym zgromadzeniu marzył już od najwcześniejszych lat, pociągnięty zwłaszcza przykładem innych synów śląskiej ziemi, wśród których był także późniejszy kard. August Hlond.
Ukończywszy gimnazjum na Valsalice, 16 sierpnia 1898 roku wstąpił do nowicjatu salezjańskiego w Ivrei. Tam też otrzymał sutannę z rąk bp. Jana Cagliero, salezjanina. Również w tej samej miejscowości w dniu 6 października 1900 roku złożył pierwsze śluby zakonne, natomiast śluby wieczyste złożył 21 września 1903 roku w San Benigno Canavese.
W latach 1904-1908 studiował filozofię w San Benigno Canavese i teologię w Foglizzo, a trzechletnią praktykę pedagogiczną (asystencję) odbył w San Benigno Canavese. 28 czerwca 1908 roku przyjął święcenia kapłańskie, których udzielił mu abp Filipello. Nabyte wykształcenie filozoficzne i teologiczne uzupełnił jeszcze studiami na Akademii Rolniczej w Turynie, które uwieńczył dyplomem z agronomii.
Po otrzymaniu święceń kapłańskich jeszcze w tym samym roku wrócił do Polski, by w Ojczyźnie oddać się pracy na rzecz ukochanej młodzieży.
Pracował kolejno w różnych placówkach: w Oświęcimiu jako katecheta szkół miejskich, w Daszawie, w Przemyślu, w Krakowie najpierw na placówce w Płaszowie, później w seminarium jako wikariusz i katecheta, w Warszawie jako wikariusz i w końcu ponownie w Krakowie, gdzie przebywał aż do chwili swojego uwięzienia.
Ks. Ignacy jest jednym z tych salezjanów, których życie nie upływało na piastowaniu wielkich i zaszczytnych stanowisk, ale na cichej i pokornej pracy. Można powiedzieć, iż głównymi zajęciami w jego posługi były nauczanie i spowiadanie. Nauczał różnych przedmiotów, łącznie z łaciną, której uczył już we Włoszech, będąc jeszcze klerykiem.
Nie będąc najlepszym mówcą, wybrał konfesjonał za uprzywilejowany teren swojej pracy apostolskiej. Jego cierpliwość, dobroć, wyrozumiałość i wielka znajomość ludzkiej duszy uczyniły go jednym z najlepszych spowiedników, służących tą posługą młodzieży i starszym współbraciom. Był zwłaszcza doceniany przez tych ostatnich.
Studentom teologii i młodym księżom dał się poznać jako dobry znawca zagadnień z dziedziny teologii moralnej, lecz konfesjonał był dla główną przestrzenią posługi. Pracował w nim przez wiele godzin, dobrowolnie pozbawiając się nieraz regularnego posiłku i odpoczynku.
Aresztowany wraz z innymi salezjanami 23 maja 1941 roku, w wigilię uroczystości Wspomożycielki Wiernych, po krótkim pobycie w krakowskim więzieniu, został wysłany ze współbraćmi do obozu śmierci w Auschwitz, z którego nie było mu już dane powrócić.
W obozie zagłady nie przebywał długo. Już w następnym dniu po przywiezieniu do obozu z Krakowa, został w bestialski sposób zamordowany w czasie wykonywania morderczej i wyczerpującej pracy. Stało się to 27 czerwca 1941 roku.
Oto w jaki sposób opisuje owo męczeństwo księdza Ignacego naoczny świadek: „Drugą ofiarą pamiętnego dnia 27 czerwca 1941 roku był ksiądz Ignacy Dobiasz. Był starszym 60-letnim kapłanem, chorowitym i wyczerpanym. Nie mógł podołać nałożonej nań pracy. Często przystawał, odpoczywał… Tym zwrócił na siebie uwagę oprawców. Aha, tobie również nie chce się pracować! – odezwał się kapo. Oczywiście łatwiej jest ogłupiać, okradać, niż przykładać się do roboty! Zaraz ci pomogę! Nuże, ładuj kamienie! Biegiem do dołu!
Ostatnim wysiłkiem spełnia rozkaz kapo, ale taczki już nie jest w stanie odwieźć. Widząc to, krwawy Franz począł czcigodnego starca okładać kijem. Ten z trudem dowlókł się do brzegu głębokiego dołu, taczki jednak wywrócić nie zdołał… Franz zepchnął go w dół… Po długich staraniach, bez przerwy bity, wywlókł się na wierzch… Teraz kapo tak długo katował swoją ofiarę, aż ta wyzionęła ducha. Słowa modlitwy popłynęły z naszych ust do Boga, za spokój jego duszy!”.
Ks. Ignacy Dobiasz zmarł 27 czerwca 1941 roku w 61. roku życia, 41. roku ślubów zakonnych i 33. roku kapłaństwa. Nosił numer obozowy 17 364.
Ks. Ignacy Dobiasz jest jednym z 122 Sług Bożych, wobec których 17 września 2003 roku rozpoczął się drugi proces beatyfikacyjny drugiej grupy polskich męczenników z okresu II wojny światowej. 24 maja 2011 roku w Pelplinie zakończył się etap diecezjalny, a wszystkie dokumenty przesłano do Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych w Rzymie.
„Positio” zostało przekazane 21 lipca 2022 roku, a jego relatorem był o. Szczepan Tadeusz Praśkiewicz OCD. Postulatorem procesu jest ks. Pierluigi Cameroni SDB, postulator generalny ds. kanonizacyjnych Rodziny Salezjańskiej, który współpracuje z dr Mariafrancescą Oggianu.
We wtorek ,28 marca 2023 roku konsultorzy historycy Dykasterii ds. Kanonizacyjnych wyrazili pozytywną opinię odnośnie do „Positio suppletiva super martyrio” ks. Jana Świerca i ośmiu towarzyszy, kapłanów Towarzystwa św. Franciszka Salezego, zamordowanych in odium fidei w niemieckich obozach zagłady w latach 1941-1942.
Papież Leon XIV 24 października 2025 roku nakazał opublikowanie Dekretu o męczeństwie i włączenie go do akt Dykasterii ds. Spraw Świętych.
Nagrania kazań pasyjnych poświęconych przyszłym błogosławionym zarejestrowało Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. W niedziele Wielkiego Postu w bazylice Bożego Miłosierdzia głosił je ks. Bogdan Nowak SDB.