– Chcecie zacząć poznawać Boga? Odwróćcie porządek! (…) Zacznij od ostatnich. Ostatni są pierwszymi – mówił kard. Grzegorz Ryś na Kampusie Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie podczas Kongresu Idealistów.
W czasie homilii kard. Grzegorz Ryś zwrócił uwagę, że przypowieść o robotnikach w winnicy poprzedza pytanie Piotra „Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą, cóż więc otrzymamy?”. Metropolita krakowski zauważył, że Jezus mu odpowiedział, że Apostołowie otrzymają tyle, co każdy.
Zwrócił uwagę na tłumaczenie św. Hieronima, zgodnie z którym Królestwo Boże podobne jest do „ojca rodziny”. – Szczegół, który ustawia nam myślenie – nie jesteśmy żadną firmą, najlepszym możliwym zakładem pracy, żadną korporacją, jesteśmy rodziną – mówił kardynał, dodając, że jest on „panem” winnicy, który ma nad nią władzę ojcowską – nie trzeba się jej bać, nie ma powodu przed nią uciekać. – Ta władza ojcowska przekłada się na właściwe między nami relacje – jesteśmy w gronie sióstr i braci, nie jesteśmy w gronie szefa i poddanych – wyjaśniał metropolita, zaznaczając, że łatwiej zrozumieć logikę tej przypowieści, jeśli czytamy ją w kluczu relacji zachodzących w rodzinie. Zauważył, że pan winnicy jest głową rodziny, a nie biznesmenem, bo inaczej nie płaciłby dniówki za godzinę pracy. To z tego powodu każdy, kto idzie pracować w tej winnicy sprawia mu radość.
Metropolita zwrócił uwagę, że winnica jest symbolem Ludu Bożego. Założona przez Boga winnica wyróżnia się od rzeczywistości, która jest wokół niej – rządzi się innym prawami. Tak należy rozumieć słowa Jezusa skierowane do uczniów: „Nie tak będzie między wami”. Kardynał zauważył, że ten Boży zamysł widać już w tym, jak Mojżesz organizował Lud Boga. Miał przykład organizacji zależności społecznych w Egipcie, zbudowanych zgodnie ze schematem piramidy, u której podstaw byli niewolnicy, a na szczycie był faraon. Mojżesz organizuje społeczność zupełnie odwrotnie, a jej symbolem jest menora. Świecznik wyrasta z jednej podstawy i rozgałęzia się na szereg lamp – najważniejszy jest na samym dole, a cała jego misja polega na tym, aby lampy paliły się na chwałę Boga, on sam nie jest celem, jak w przypadku faraona, ale jest szczęśliwy, kiedy tym celom, które są poza wspólnotą, może służyć. Ponieważ ten model wspólnoty stworzony przez Mojżesza był zupełną odwrotnością funkcjonujących wówczas społeczeństw, to nie przetrwał.
Podobną logikę kard. Grzegorz Ryś przywołał wskazując na św. Franciszka, który usłyszał od Jezusa, że jeżeli chce Go poznawać, to musi to co słodkie nazwać gorzkim, a to co gorzkie – słodkim. – Chcecie zacząć poznawać Boga? Odwróćcie porządek! – mówił metropolita, zauważając, że Ewangelia o pracownikach winnicy jest przykładem odwróconego porządku. – Zacznij od ostatnich. Ostatni są pierwszymi – podkreślał kardynał. Przypomniał postawę Jezusa myjącego uczniom nogi, wskazującego na Samarytanina zamiast kapłana czy lewitę.
– Pan chce, żebyśmy tworzyli winnicę w świecie, więc albo budujemy winnicę w świecie, albo budujemy świat w winnicy. Albo tworzymy w samym środku świata Kościół, który jest odwrotnością tamtego porządku, albo niestety próbujemy do samego środka Kościoła wepchać wszystko to, co jest uznane za normę, za właściwe, za skuteczne w świecie – mówił kard. Grzegorz Ryś, zaznaczając, że strasznie dużo jest świata w winnicy.
Kardynał zwrócił uwagę, że napięcie między winnicą a światem jest napięciem między logiką daru a logiką zarobku. – Jestem przy Nim, bo przede wszystkim odkryłem, że On jest absolutnym, pierwszym, bezinteresownym darem dla mnie w moim życiu i chciałbym w jakikolwiek sposób, na miarę moich możliwości, ten dar odwzajemnić – mówił metropolita, dodając, że patrzenie na rzeczywistość w kategoriach zarobkowania jest bardzo szkodliwe dla człowieka. Podkreślił, że człowiek, który chce się rozwijać, musi widzieć rzeczywistość w logice daru. – Kto odwraca porządek, ten zaczyna poznawać Boga, a jak zaczyna poznawać Boga, to może się brać za budowanie Kościoła – podsumował kardynał.
Przed błogosławieństwem kard. Grzegorz Ryś ogłosił, że przyjmuje opiekę nad Ekstremalną Drogę Krzyżową i ogłosił św. Franciszka jej patronem.