– Nie dlatego masz ucznia, że jesteś mistrzem. Tylko dlatego, że ten uczeń widzi w Tobie w dalszym ciągu ucznia. Widzi kogoś, kto ma w sobie pierwotną pasję, kogoś kto nie potrafi żyć bez uczenia się, bez studiowania, bez relacji, bez odkrywania. Każdy, kto w ten sposób funkcjonuje, tworzy też uczniów – mówił kard. Grzegorz Ryś, który wygłosił wykład inauguracyjny na Uniwersytecie Andrzeja Frycza Modrzewskiego w Krakowie.
Na początku uroczystości rektor dr hab. Radosław Wiśniewski, prof. Uniwersytetu Andrzeja Frycza Modrzewskiego powitał zaproszonych gości. Wśród nich metropolitę krakowskiego kard. Grzegorza Rysia, przedstawicieli władz województwa, miasta i samorządu terytorialnego, Marzenę Godlewską – prezes Towarzystwa Edukacyjnego „Vizja” oraz Dyrektor Generalną Uniwersytetu VIZJA, prof. Jacka Majchrowskiego – byłego prezydenta Krakowa i współzałożyciela dzisiejszego Uniwersytetu Andrzeja Frycza Modrzewskiego, Barbarę Majchrowską – wieloletnią prezes Krakowskiego Towarzystwa Edukacyjnego, prof. Marię Kapiszewską – współzałożycielkę dzisiejszego Uniwersytetu Andrzeja Frycza Modrzewskiego, byłych rektorów UAFM, przedstawicieli korpusu konsularnego rezydującego w Krakowie, środowiska akademickiego, Parlamentu Studentów Rzeczpospolitej Polskiej, środowiska prawniczego, służb mundurowych, środowiska medycznego, członków zarządu UAFM, przedstawicieli Towarzystwa Strzeleckiego Bractwo kurkowe w Krakowie, członków senatu, dziekanów, nauczycieli akademickich i studentów Uniwersytetu Andrzeja Frycza Modrzewskiego.
– Po pierwsze ciekawość. Po drugie krytyczne myślenie. Po trzecie odpowiedzialność. Po czwarte odwaga. Po piąte uczciwość. To one będą decydowały o jakości uniwersytetu i o jakości ludzi, których kształcimy. Będą decydowały o nas samych. Jeszcze nigdy przymioty ludzkiego rozumu nie były tak ważne jak dzisiaj – mówił w czasie wystąpienia inauguracyjnego rektor dr hab. Radosław Wiśniewski, prof. UAFM. Zauważył, że DNA uniwersytetu tworzą trzy obszary: Dydaktyka, Nauka i Administracja. – Te trzy obszary tworzą jeden organizm, a spaja je nadrzędna wartość – odpowiedzialność. Odpowiedzialność nie zależy od stanowiska czy tytułu, zaczyna się od codziennych decyzji każdego z nas. Czasem oznacza po prostu dobrze przygotowane zajęcia, czasem terminowo załatwioną sprawę studenta, czasem gotowość, by powiedzieć „widzę problem, spróbujmy go rozwiązać” – mówił dodając, że odpowiedzialność obejmuje również studentów.
Zauważył, że kolejny rok akademicki rozpoczyna się w intensywnie zmieniającym się świecie. W tym kontekście wskazał na nowe technologie. – Im bardziej cyfrowy staje się świat, tym większego znaczenia nabierają te cechy, których nie można zaprogramować, czyli ciekawość, krytyczne myślenie, odwaga i uczciwość – zaznaczył. Podkreślił, że „człowiek rozwija się w spotkaniu z drugim człowiekiem” i w tym kontekście wskazał na profesjonalne wykonywanie pracy przez akademików, ale także administrację, którą nazwał „układem krwionośnym” uniwersytetu. Zauważył, że uniwersytet to wspólnota. – Wspólnota akademicka rodzi się w codziennych relacjach, powstaje wtedy, gdy zamiast mówić „to nie należy do mnie” – pytam: „Jak mogę pomóc?” – mówił rektor. Opisał szereg zrealizowanych inwestycji w ostatnim czasie. Patrząc w przyszłość, wskazał na konieczność rozwijania nauki i oferty edukacyjnej, cyfryzacji uniwersytetu i jego umiędzynarodowienia.
Zaprezentował „bilans otwarcia” roku akademickiego 2026/2027: 3750 osób rozpoczęło swoją akademicką drogę, podejmując naukę na jednym z 47 oferowanych przez Uniwersytet Andrzeja Frycza Modrzewskiego kierunków, z których aż 5 prowadzonych jest w języku angielskim. Największą popularnością cieszyły się kierunek lekarski, pielęgniarstwo, fizjoterapia, psychologia, logopedia, kryminologia i kryminalistyka oraz prawo. Społeczność uniwersytetu powiększyła się o 266 studentów zagranicznych. Na całej uczelni studiuje ponad 11 600 studentów. 494 etatowych pracowników zatrudnionych jest na umowach o pracę, ponad 600 pracowników na umowach cywilnoprawnych, a ponad 220 pracowników liczy administracja. – To tysiące ludzi, którzy każdego dnia uczestniczą w życiu naszego uniwersytetu. Uczą się, prowadzą badania, kształcą innych i dbają o sprawne funkcjonowania naszej wspólnoty – mówił rektor dziękując wszystkim za zaangażowanie, cierpliwość i profesjonalizm. – Życzę naszym wszystkim studentom odwagi w odkrywaniu świata, pracownikom naukowym i dydaktycznym – satysfakcji z badań i kształcenia kolejnych pokoleń, a pracownikom administracji – poczucia, że ich codzienna praca buduje siłę całego uniwersytetu – dodał prof. Wiśniewski.
W imieniu założyciela UAFM głos zabrał Łukasz Świetlicki. Przywołał myśl patrona uczelni Andrzeja Frycza Modrzewskiego: „Naprzód wtedy o to się każdy ma najwięcej starać, aby o każdej rzeczy dobrze rozumiał a, ile może, najsprawiedliwiej sądził; potem, aby chęć swą rozumowi poddał”. – Tymi słowami nasz patron przypomina, że dojrzały człowiek powinien najpierw starać się zrozumieć, następnie możliwie sprawiedliwie osądzić, a dopiero potem działać. Nie chodzi tutaj o odrzucenie emocji, pragnień czy ambicji. Chodzi o to, aby nie pozwolić im przesłonić prawdy, odpowiedzialności i szacunku dla drugiego człowieka – mówił Łukasz Świetlicki wskazując na istotę działalności uniwersytetu. – W nauce oznacza to obowiązek poszukiwania prawdy na podstawie dowodów, a nie osobistych przekonań, interesów czy oczekiwanych rezultatów. W kształceniu oznacza coś więcej niż przekazywanie informacji; oznacza uczenie krytycznego myślenia, stawiania pytań, samodzielnego formułowania sądów oraz gotowości do zmiany zdania, gdy przemawiają o tym fakty. W życiu wspólnoty akademickiej oznacza natomiast przekonanie, że wiedza bez odpowiedzialności pozostaje niepełna. Człowiek wykształcony powinien nie tylko sprawnie rozumować, ale także umieć odpowiedzialnie korzystać ze swoich kompetencji – dodawał zaznaczając, że dostęp do informacji nie jest już najważniejszym wyzwaniem, którym dziś staje się umiejętność jej sprawdzenia, zrozumienia i właściwego wykorzystania. Podkreślił, że misją uniwersytetu jest kształcenie „zdolnych do samodzielnego i niezależnego myślenia, otwartych na nowe idee, gotowych do kwestionowania i utrwalenia schematów oraz podejmowania odpowiedzialnego przywództwa intelektualnego i społecznego młodych ludzi”.
Zwracając się do studentów przedstawiciel założycieli UAFM zauważył, że studia są czasem rozwoju. – Prawdziwy rozwój wymaga znoju i wysiłku, wytrwałości i gotowości do mierzenia się z coraz to nowymi wyzwaniami. To, co wielkie, przełomowe i piękne, rzadko powstaje bez pracy i determinacji – mówił Łukasz Świetlicki oczekując od studentów zaangażowania, uczciwości, odpowiedzialności i szacunku dla innych. – Pragniemy, aby uniwersytet był naszym wspólnym domem, czyli miejscem, w którym każda osoba może czuć się bezpiecznie, być sobą i być traktowana z należytym szacunkiem, niezależnie od płci, narodowości, pochodzenia, orientacji seksualnej, sprawności, wyglądu, światopoglądu, wyznania lub jego braku – wyliczał zaznaczając, że przynależność do wspólnoty oznacza jednak nie tylko prawa, lecz także odpowiedzialność za innych. W tym kontekście zauważył, że rolą uniwersytetu jest nie tylko przekazywanie wiedzy, lecz także wspieranie wszechstronnego rozwoju człowieka oraz kształtowanie odpowiedzialnych postaw obywatelskich. – Miarą sukcesu uniwersytetu nie jest wyłącznie liczba studentów, wielkość kampusu czy miejsce w zestawieniu. Najważniejszą miarą jest to, kim stają się jego absolwenci, czy potrafią myśleć samodzielnie, odróżniać fakty od opinii, podejmować odpowiedzialne decyzje, radzić sobie ze zmianą i wykorzystywać wiedzę z pożytkiem dla innych – podkreślił.
Przypominając, że w ubiegłym roku akademickim przeznaczono na rozwój infrastruktury uniwersytetu 38 milionów złotych, przedstawiciel założycieli uczelni zaznaczył, że najważniejsze jest to, że dzięki tym środkom zmienia się codzienne życie wspólnoty akademickiej. – Nie inwestujemy w budynki dla samych budynków. Inwestujemy w ludzi oraz warunki, w których mogą się uczyć, nauczać, prowadzić badania i pracować. Chcemy, aby nasz uniwersytet był miejscem bezpiecznym i przyjaznym dla wszystkich. Miejscem, w którym każdy może poczuć się częścią wspólnoty, wie gdzie zwrócić się o pomoc oraz ma pewność, że jego głos zostanie wysłuchany – mówił Łukasz Świetlicki dziękując wszystkim pracownikom i studentom uczelni. – Uniwersytet nie jest wyłącznie miejscem ani instytucją, jest wspólnotą ludzi, których łączy pragnienie poznawania, rozumienia i mądrego zmienienia świata – podsumował.
Odczytano adres okolicznościowy od ministra nauki i szkolnictwa wyższego Marcina Kulaska. Zaprezentowano laureatów konkursu o Złoty Indeks Uniwersytetu Andrzeja Frycza Modrzewskiego w Krakowie, czyli rabatu na opłatę czesnego za rok studiów. Dokonano uroczystej immatrykulacji studentów pierwszego roku i podziękowano profesorom przechodzącym na emeryturę.
Wykład inauguracyjny poświęcony relacji uczeń-mistrz wygłosił kard. Grzegorz Ryś. Zauważył, że są w Ewangelii teksty, które pokazują, „jak ważną sprawą jest być uczniem”. Wskazał na zdanie Jezusa: „jest tylko jedna rzecz konieczna w życiu”, a jest nią postawa ucznia, co zobrazowała Maria, która usiadła u Jego stóp i Go słuchała. Metropolita krakowski zaznaczył, że jest wiele rzeczy pożytecznych w życiu, ale tylko jedna jest konieczna – postawa ucznia.
Kardynał zwrócił też uwagę na słowa Jezusa: „Idźcie i czyńcie uczniów ze wszystkich narodów”. – W tym ostatnim poleceniu Jezusa nie chodzi o to, ile się można nauczyć. Chodzi o to, kim można być. To znaczy chodzi o postawę ucznia – stwierdził metropolita i podsumował te dwa teksty, że chodzi w nich o postawę bycia uczniem, a nie wiedzę oraz o relację a nie edukację. – Uczniem jest ktoś, kto ma mistrza. Inaczej studia są indoktrynacją albo jeszcze gorzej mogą być ideologią. To, co się liczy w studiach, to jest relacja, to jest więź między osobami – podkreślił. W tym kontekście rozróżnił między nauczycielem a mistrzem wyjaśniając za greckim źródłosłowem, że ten pierwszy uczy, a drugi prowadzi. Kardynał zauważył, że w czasie swoich studiów miał wielu wybitnych nauczycieli, ale tylko jednego mistrza – ks. prof. Jana Kracika. Zaznaczył, że w tej relacji nie chodzi wyłącznie o fascynację kompetencjami, ale osobą. – Jest jakiś rodzaj ojcostwa duchowego między mistrzem a uczniem. Mistrz nie pracuje w szkole. Mistrz tworzy szkołę – mówił metropolita.
Zauważył, że ks. Kracik był dobrym mistrzem dlatego, że sam w życiu doświadczył mistrzostwa. Jego mistrzem był ks. prof. Mieczysław Żywczyński na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Wielu wybitnych historyków Kościoła napisało u niego doktoraty, ale każdy z nich zajął się czymś innym i inaczej uprawiał naukę, choć mieli poczucie wspólnoty, ale to właśnie cechuje mistrzostwo, że „mistrz nie klonuje siebie na swoich uczniach”. – Mistrz daje absolutną wolność, swobodę, wspiera każdego ucznia, żeby był sobą, żeby rozwijał swoją indywidualność, swoje własne talenty. Mistrz daje uczniowi poczucie indywidualności, ale też poczucie wspólnoty – mówił kard. Grzegorz Ryś zauważając, że podobnie jest z uczniami ks. prof. Kracika – każdy z nich jest inny, ale wspólnie szanują swojego mistrza.
Metropolita zwrócił uwagę, że mistrz wie, że „daje uczniowi doświadczenie uczestnictwa w czymś znacznie większym niż w jego mistrzostwie”. – Mistrz prowadzi do doświadczenia i do relacji, którą sam przeżywa – mówił kardynał dodając, że dla wierzących jest to relacja z Bogiem, a dla tych, którym te kategorie nie są bliskie, to jest to relacja z prawdą. – Mistrz nie pozwoli na relację, która więzi człowieka z nim. Zawsze odsyła poza siebie. To jest wielkie – stwierdził kardynał przywołując często powtarzaną frazę ks. prof. Kracika: „Ja tylko nie przeszkadzałem”.
Zakończył małą prowokacją pytając, która postawa – ucznia czy mistrza – jest ważniejsza. Stwierdził, że ważniejsze jest bycie uczniem, bo to uczniowie, a nie mistrzowie tworzą uczniów. – Nie dlatego masz ucznia, że jesteś mistrzem. Tylko dlatego, że ten uczeń widzi w Tobie w dalszym ciągu ucznia. Widzi kogoś, kto ma w sobie pierwotną pasję, kogoś kto nie potrafi żyć bez uczenia się, bez studiowania, bez relacji, bez odkrywania. Każdy, kto w ten sposób funkcjonuje, tworzy też uczniów – podkreślił kardynał życząc społeczności Uniwersytetu Andrzeja Frycza Modrzewskiego „najlepszego roku uczniostwa w uniwersytecie”.