- Modlitwa, jako pierwsze. Pokazanie ludziom, co znaczy rozeznawać sercem. Prowadzić ludzi do relacji z Jezusem, w której poddajemy się Mu jako Panu, jako naszej Głowie. I świadectwo – kard. Grzegorz Ryś wskazał warunki bycia apostołem w czasie Mszy św. w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach, gdzie pobłogosławił moderatorów i animatorów Ruchu Apostolstwa Młodzieży Archidiecezji Krakowskiej.
Przed liturgią moderator Grup Apostolskich RAM, ks. Marcin Rozmus wręczył odznaczenia dla zasłużonych członków Ruchu oraz przedstawił wszystkich kandydatów na animatorów i moderatorów, którzy w czasie Mszy św. otrzymali błogosławieństwo do posługi. – Dziś miłosierdzie ma młode oblicze. Dziękuję, że jesteście przy Miłosiernym przeżywając Dzień Wspólnoty Grup Apostolskich – mówił na początku Mszy św. kustosz Sanktuarium Bożego Miłosierdzia, ks. Zbigniew Bielas, witając kard. Grzegorza Rysia oraz członków Ruchu Apostolstwa Młodzieży Archidiecezji Krakowskiej w Łagiewnikach.
Odwołując się do Listu do Efezjan, metropolita krakowski w czasie homilii zwrócił uwagę na czynniki najważniejsze w misji apostolskiej. Jako pierwszy wskazał modlitwę za powierzonych sobie ludzi. – Nikt nie daje tego, czego nie ma. Jeśli się nie modlisz, nie wierzysz – mówił kardynał, zaznaczając, że nie chodzi o wiedzę religijną, ale osobowe spotkanie z Bogiem na modlitwie. Podkreślił, że ludzie, którym będą przewodzić animatorzy i moderatorzy RAM najbardziej potrzebują ich modlitwy, bo często będą przychodzić z takim problemami, których oni nie będą potrafili rozwiązać, ale to „Pan ma taką moc”. Zauważył, że Paweł najpierw modlił się o „światłe oczy serca” dla Efezjan, żeby „nie jego wzrokiem” ale własnym sercem potrafili rozeznawać co jest dobre, a co nie. Paweł modli się też o to, żeby byli poddani Jezusowi jako Panu i jako Głowie Kościoła, to znaczy, żeby był między nimi a Jezusem taki rodzaj zależności jak między komórkami w ciele. Metropolita podkreślił, że dziś jest bardzo ważne, aby prowadzić ludzi do takiej relacji, aby doświadczali w swoim życiu Jezusa jako Pana, Zbawiciela, Głowę, bo ze względu na tę relację będą w stanie w swoim życiu wycierpieć wiele od świata czy Kościoła. – Macie służyć takim relacjom w Kościele, żeby każdy młody człowiek miał poczucie, że nie należy do Was, nie jest na Was uwieszony, tylko należy do Chrystusa dzięki temu, że Wy jesteście Jego, jesteście do Jego dyspozycji, jesteście, żeby Mu usłużyć, Wy jesteście od Niego zależni – mówił kardynał.
Komentując Ewangelię, metropolita zaznaczył, że w byciu przewodnikiem w Kościele najważniejszy jest moment świadectwa. – Świadkami jesteśmy zwłaszcza w takiej sytuacji, kiedy natrafiamy w życiu na opór, na cierpienie, na prześladowanie, na odrzucenie. Wtedy tak naprawdę wychodzi z ciebie chrześcijaństwo albo jego brak – mówił kardynał zauważając, że wszystkie dokumenty Kościoła wskazują na świadectwo jako początek ewangelizacji.
Metropolita podkreślił, że postawa świadka rodzi w obserwatorach pytania o to, jaką mocą tak postępuje, skąd się w nim bierze takie postępowanie. Odpowiedzią na takie pytanie może być wówczas ogłoszenie prawdy o Jezusie Chrystusie czy mocy Ducha Świętego. – Modlitwa, jako pierwsze. Pokazanie ludziom, co znaczy rozeznawać sercem. Prowadzić ludzi do relacji z Jezusem, w której poddajemy się Mu jako Panu, jako naszej Głowie. I świadectwo – podsumował kardynał, podkreślając, że bez tego nie da się być apostołem.
Po homilii metropolita pobłogosławił krzyże dla moderatorów i animatorów Ruchu Apostolstwa Młodzieży, a następnie nałożył je młodym.
Na koniec młodzi podziękowali metropolicie za błogosławieństwo. Przekazali mu też upominki: stułę z haftem „Czyń pokój”, planer „Mistrzowie świętowania” oraz filiżankę z krzyżem RAM. Podziękowali także moderatorowi Grup Apostolskich RAM, ks. Marcinowi Rozmusowi, zwłaszcza za jego naukę o tym, że „relacje i wspólnota są ponad racjami”.
Krzyż ze srebrną wpinką za „ciche apostolstwo” wręczono Paulinie Rutkowskiej. – Życzę Wam dużo radości z dawania ludziom Pana Jezusa – zwrócił się do pobłogosławionych animatorów i moderatorów ks. Marcin Rozmus. Podziękował także rodzicom członków RAM, a także duszpasterzom, a taże kardynałowi za obecność i modlitwę.
Przed błogosławieństwem metropolita krakowski wyraził wdzięczność młodym za stułę, która jest znakiem ich modlitwy o pokój. Zwrócił jeszcze uwagę na przemoc i agresję wśród młodych, które najczęściej doświadczane są od rówieśników. – Mówię wam to przede wszystkim dlatego, żebyście nie byli obojętni. Tę stułę przyjmuję od Was jako znak tego, że Wam zależy, że się nie godzicie z taką rzeczywistością, w której ludzie nie rozmawiają ze sobą, tylko się od razu biją, najlepiej przy pomocy noża. Dziękuję, że pokazujecie, że nie jest Wam to obojętne. Niech Wam nigdy to nie zobojętnieje. Nie można się godzić na przemoc, agresję, brak rozmowy. Odnajdujcie w sobie odpowiedzialność za swoje środowisko, za Waszych rówieśników – apelował kardynał i zapowiedział, że będzie używał stuły, którą otrzymał od młodych.