STRONA GŁÓWNA / AKTUALNOŚCI / ABP MAREK JĘDRASZEWSKI NA JASNEJ GÓRZE: MARYJA WZYWA NAS DO SPRZECIWU WOBEC ZŁA I NIESPRAWIEDLIWOŚCI

Abp Marek Jędraszewski na Jasnej Górze: Maryja wzywa nas do sprzeciwu wobec zła i niesprawiedliwości

- Maryja, nasza Matka i Królowa, wzywa nas do sprzeciwu wobec zła i do modlitwy za tych, którzy błądzą oraz chcą wprowadzać niesprawiedliwość do naszego życia społecznego i narodowego – mówił abp Marek Jędraszewski podczas Mszy św. w Kaplicy Cudownego Obrazu na Jasnej Górze.




W homilii arcybiskup zauważył, że głównym tematem czytań mszalnych jest sprawiedliwość. Przywołał historię króla Achaba, jego żony Izebel i Nabota, który nie chciał oddać królowi ziemi będącej dziedzictwem jego ojców.

Zwrócił uwagę, że Izebel doprowadziła do osądzenia i ukamienowania Nabota, kierując się niskimi pobudkami. – Był post, byli odpowiednio sterowani dostojnicy państwowi, było oskarżenie o bluźnierstwo wobec Boga i wobec króla, a następnie okrutna śmierć w postaci ukamienowania – mówił. Przypomniał, że prorok Eliasz oznajmił Achabowi Bożą karę za dokonany mord i zagrabienie winnicy. Gdy król usłyszał te słowa, rozdarł szaty, podjął post i upokorzył się przed Bogiem, dlatego zapowiedziane nieszczęście nie nastąpiło za jego życia.

Arcybiskup odniósł następnie tę historię do słów Chrystusa z Kazania na Górze: „Słyszeliście, że powiedziano: oko za oko i ząb za ząb. A Ja wam powiadam: nie stawiajcie oporu złemu”. Pytał, czy wezwanie to oznacza zgodę na triumf zła i uleganie niesprawiedliwości. – Logika Pana Jezusa jest zupełnie inna. Przede wszystkim jest On zatroskany o to, żeby w chwili, kiedy zaistnieje zło między ludźmi, nie powstała spirala zła i żeby ludzie złem nie odpowiadali na doświadczane przez siebie zło – wyjaśniał.

Przywołał słowa św. Pawła: „Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj”. Podkreślił, że pokora Chrystusa była wypełnieniem proroctwa o cierpiącym Słudze Jahwe, który pozwolił się dręczyć i nie otworzył swoich ust. Zaznaczył jednocześnie, że w opisie męki Jezusa widoczna jest postawa godności wynikającej z prawdy. Przypomniał słowa Chrystusa wypowiedziane po spoliczkowaniu podczas sądu przed Annaszem: „Jeżeli źle powiedziałem, udowodnij, co było złego. A jeżeli dobrze, to dlaczego Mnie bijesz?”.

Przywołał także rozmowę Jezusa z Piłatem i podkreślił, że Chrystus swoją postawą i misją pokazał, iż należy bronić ludzi dotkniętych nieszczęściem i nie pozostawiać ich samych w tragedii. Przypomniał słowa o Bogu, który tak umiłował świat, że dał swojego Jednorodzonego Syna, oraz o Dobrym Pasterzu oddającym życie za owce. – Nie „zło za zło”, ale postawa pełna godności i zatroskania o człowieka dotkniętego nieszczęściem. Chrystus przyszedł, aby nas zbawić – zaznaczył.

Odwołując się do Listu św. Pawła do Rzymian, przypomniał, że Chrystus umarł za ludzi wtedy, gdy byli jeszcze grzesznikami, bezsilnymi i oddalonymi od Boga. Zauważył, że chrześcijańskie rozumienie sprawiedliwości nie opiera się na zasadzie odwetu. – To sprawiedliwość przeniknięta dobrocią i miłosierdziem. Sprawiedliwość, która chce, aby dobro mogło w naszych sercach i w naszej rzeczywistości społecznej zwyciężać zło – podkreślił.

Odnosząc te słowa do współczesnego świata, mówił o przypadkach deptania świętości ludzkiego życia. Wspomniał o zabiciu dziewięciomiesięcznego dziecka przed narodzeniem i jednego z dwojga dzieci rozwijających się w łonie matki. – Nie liczy się z życiem niewinnych i zupełnie bezbronnych dzieci, i to w dramatycznej sytuacji demograficznej naszego narodu – zaznaczył.

Jako kolejny przykład wskazał uhonorowanie na Ukrainie jednostki wojskowej imieniem osób odpowiedzialnych za mordowanie Polaków podczas rzezi wołyńskiej. Podkreślił, że nie można pomijać tragedii, która dotknęła dziesiątki tysięcy Polaków, zasłaniając się wyłącznie troską o przyszłość.

Mówił również o wtargnięciach do kościołów podczas sprawowanych Mszy św., uszkodzeniach budynków kościelnych i dewastowaniu pomników św. Jana Pawła II w czasie protestów w 2020 roku. Zwrócił uwagę, że sprawcy tych czynów nie zostali ukarani, natomiast skazano osobę stojącą na czele ludzi broniących świątyń.

Arcybiskup odniósł się także do projektu podstawy programowej edukacji zdrowotnej i stanowiska Ministerstwa Edukacji Narodowej wobec sprzeciwu polskich biskupów. Podkreślił, że dzieci nie są własnością państwa, a rodzice mają prawo decydować o ich wychowaniu. – Chodzi o obronę pokrzywdzonych i tych, którzy mogą zostać skrzywdzeni – mówił.

Zaznaczył, że wezwanie Chrystusa, by nie odpowiadać złem na zło, nie oznacza zgody na niesprawiedliwość. – Nie zgadzać się na zło i nie wchodzić w spiralę zła. Cała odkupieńcza działalność Jezusa mówiła o tym, że dobro jest jedynym narzędziem, które musi nad złem zwyciężać, nawet jeśli stanięcie wyraźnie po stronie prawdy i dobra miałoby nas wiele kosztować – podkreślił.

Na zakończenie zwrócił uwagę na obecność przed wizerunkiem Matki Bożej, która na swoich policzkach nosi ślady zadanych ran. – Maryja, nasza Matka i Królowa, wzywa nas do sprzeciwu wobec zła i do modlitwy za tych, którzy błądzą oraz chcą wprowadzać niesprawiedliwość do naszego życia społecznego i narodowego – mówił. – Stąd nasze wołanie: „Maryjo, nasza Matko, nasza Królowo, wspieraj nas, daj siłę i moc swojemu ludowi. Bądź naszą nadzieją w naszych zmaganiach o sprawiedliwość i prawdę” – dodał na zakończenie.

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej




ZOBACZ TAKŻE