– Szkoła nie istnieje tylko po to, żeby nauczyć czegoś młodego człowieka. Nie istnieje tylko po to, żeby nauczyć ucznia jak co zrobić. Ma mu także pomóc odkryć kim jest i jak powinien przeżyć swoje życie – mówił bp Damian Muskus OFM, który w parafii św. Barbary w Libiążu przewodniczył Mszy św. z okazji Jubileuszu 35-lecia Zespołu Szkół Katolickiego Stowarzyszenia Wychowawców.
Na początku Mszy św. wszystkich zgromadzonych na Mszy św. – biskupów Jana Zająca i Damiana Muskusa, kapłanów, społeczność Zespołu Szkół KSW z dyrekcją, nauczycielami i uczniami – powitał proboszcz parafii św. Barbary w Libiążu ks. Stanisław Makowski.
– Dziękujemy Panu, że przed 35 laty pojawiła się taka inicjatywa tutaj w Libiążu, że ta szkoła powstała, że ma swoje sukcesy, ma swoich wybitnych absolwentów, a pośród nich jest jedna perła – Helenka, którą dzisiaj Kościół pragnie wynieść na ołtarze i czyni starania, aby to się dokonało jak najszybciej – mówił na wstępie bp Damian Muskus OFM, który przewodniczył liturgii.
W czasie homilii krakowski biskup pomocniczy zwrócił uwagę, na zaciekawienie Heroda Jezusem, które mieszało się z zaniepokojeniem – chciał wiedzieć, kim jest Jezus, ale to nie zaprowadziło go do wiary. – Można wiele wiedzieć o Jezusie. Można wiele o Nim słyszeć. Można być zainteresowanym Jego życiem, Jego działalnością. Można nawet spotkać Jezusa, a jednak nie pozwolić Mu przemienić swojego życia – mówił bp Damian Muskus. Zaznaczył, że człowiek, który chce poznać prawdę, musi także sobie samemu postawić pytania: Kim jestem?, Po co żyję?, Co tak naprawdę w moim życiu jest ważne?
Biskup zauważył, że te kwestie dotykają także misji szkoły. – Bo szkoła nie istnieje tylko po to, żeby nauczyć czegoś młodego człowieka. Nie istnieje tylko po to, żeby nauczyć ucznia jak co zrobić. Ma mu także pomóc odkryć kim jest i jak powinien przeżyć swoje życie – podkreślał, dodając, że katolicka szkoła chce czegoś więcej niż przygotowania do egzaminów czy przyszłej pracy. – Człowiek nie jest tylko sumą ocen, wiedzy i osiągnięć – jest osobą, ma sumienie, ma wolność, ma serce, ma pragnienia, pragnie miłości. Dlatego szkoła katolicka chce wychować całego człowieka ku prawdzie, ku dobru, ku pięknu – mówił bp Damian Muskus, wskazując, że poza wiedzą, uczniowie powinni wynieść ze szkoły umiejętność odróżniania dobra od zła, prawdy od kłamstwa.
Zaznaczył, że trudno obchodzić jubileusz 35-lecia zespołu szkół w Libiążu, nie wspominając o Helence Kmieć, ale nie dlatego, że była jedyną wybitną uczennicą, ale dlatego, że jej życie pokazuje, co dobrego, co pięknego i wartościowego można wynieść z domu rodzinnego i ze szkoły, do której się uczęszcza. – Helena była niezwykle zdolna i utalentowana. Moglibyśmy wiele mówić o jej wynikach, wykształceniu, sukcesach szkolnych, ale to nie jest cała prawda o Helenie. Potrafiła otrzymane i rozwinięte talenty zamieniać w dar dla innych. I to był jej największy sukces – mówił biskup, wskazując na zaangażowanie Służebnicy Bożej w pomoc dzieciom, w duszpasterstwo oraz w wolontariat misyjny.
Krakowski biskup pomocniczy zwrócił się bezpośrednio do uczniów i przestrzegał przed używaniem talentów wyłącznie dla siebie, a także przed egoizmem. – Nie chodzi tylko o to, co osiągniecie w szkole czy potem na studiach. Ważniejsze jest to, kim się staniesz w przyszłości. To, co otrzymałeś, nie jest tylko dla Ciebie – jest darem, który kiedyś masz przekazać dalej, innym – zachęcał.
Zwracając się do nauczycieli i wychowawców zaznaczył, że ich zadanie od lat jest takie samo: pomóc młodemu człowiekowi stać się człowiekiem. – Czasem uczeń po latach nie pamięta wzorów, definicji, ale pamięta nauczyciela, który mu powiedział: „Wierzę w Ciebie”; pamięta wychowawcę, który nie przekreślał go po błędzie – mówił biskup zachęcając też do ścisłej współpracy szkoły i rodziny. – Uczcie młode pokolenie, że człowiek jest ważniejszy niż sukces, że prawda jest ważniejsza niż wygoda, że talent ma sens wtedy, kiedy potrafię zrobić z niego coś dobrego dla innych, że wiara nie jest dodatkiem do życia, ale jest drogą – wskazywał.
Bp Damian Muskus zostawił wszystkim trzy pytania: Kim chcesz się stać? Co zrobisz z tym, co otrzymałeś? I komu to podarujesz? – Może właśnie po tym poznamy kiedyś, że ta szkoła dobrze spełniła swoje zadanie – nie tylko po wynikach i sukcesach, ale po tym, ilu absolwentów tej szkoły potrafiło powiedzieć: „ To, co dostałem, nie jest tylko dla mnie, chcę się tym dzielić z innymi” – mówił krakowski biskup pomocniczy.
Życzył uczniom, aby nie bali się marzyć, by pięknie przeżyć swoje życie. – Ostatecznie nie chodzi o to, żeby zostało po nas nazwisko, sukces czy nawet pomnik. Chodzi o to, żeby po nas zostało dobro – podsumował.
Przed błogosławieństwem dyrekcja szkoły podziękowała biskupowi za przewodniczenie dziękczynnej modlitwie. Podziękowali także za zostawienie trzech pytań i obiecali, że będą pomagali uczniom poszukiwać odpowiedzi na nie.
Bp Damian Muskus podziękował nauczycielom i wychowawcom za „troskę o młode pokolenie”, za „serce jakie okazują dzieciom i młodzieży w szkole”. Życzył, by szkoła pomagała młodym ludziom stawać się „człowiekiem przez duże C”.
Przed Mszą św. społeczność zespołu szkół spotkała się na modlitwie w intencji beatyfikacji Służebnicy Bożej Heleny Kmieć i złożyła kwiaty na jej grobie. Po liturgii w centrum kultury młodzież wystawiła natomiast przedstawienie o absolwentce libiąskiej szkoły.