– Wyjdźmy dzisiaj z tego mojego ukochanego kościoła z jakimś konkretem związanym z tym, aby nie deptać swojej godności, aby kształtować dojrzałe więzi, aby być człowiekiem, który realizuje swoje powołanie, a przede wszystkim, żeby być coraz bliżej Pana Boga – mówił bp Janusz Mastalski w kaplicy Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach, gdzie rozpoczęła się peregrynacja Obrazu Najświętszego Serca Pana Jezusa oraz relikwii św. Józefa Sebastiana Pelczara i bł. Klary Szczęsnej.
Na początku Mszy św. zastępca rektora w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Krakowie-Łagiewnikach ks. Mateusz Wyrobkiewicz przywitał zebranych, a zwłaszcza Rycerzy Kolumba, którzy w czasie tej liturgii rozpoczęli peregrynacją Obrazu Najświętszego Serca Pana Jezusa oraz relikwii św. Józefa Sebastiana Pelczara i bł. Klary Szczęsnej.
W czasie homilii bp Janusz Mastalski, w kontekście peregrynacji powiedział, że człowiek żyje w pełni wtedy, kiedy przylgnie do Serca Jezusowego. Cytując fragmenty encykliki papieża Franciszka „Dilexit nos”, myśli bł. Michaela McGivneya – założyciela Rycerzy Kolumba i odnosząc się do dzisiejszej Ewangelii, przekazał Rycerzom Kolumba kilka wskazań do ich duchowości. Po pierwsze Boże Serce z ludzkim sercem odkrywają tożsamość człowieka, a tym samym jego godność. – Człowiek, który odkrywa i ciągle dba o swoją tożsamość, jest człowiekiem realizującym siebie – mówił krakowski biskup pomocniczy, zachęcając Rycerzy, by ciągle zadawali sobie pytanie, jaki mają „pomysł na siebie”. Zwrócił także uwagę, że zaglądając do najgłębszego wnętrza, można poza zasobami i talentami odkryć w sobie również to, co złe i to, co rani innych.
Biskup zaznaczył, że ludzkie serce jest też kształtowane przez więzi. – Serce Jezusa pomaga przekroczyć pewne bariery, zniechęcenia, zawiści – mówił. Bp Janusz Mastalski podkreślił przy tym, że więzi mają być budowane w oparciu o odpowiedzialność, prawdę i miłość. Zauważył, że Serce Boże i ludzkie pozwalają także realizować powołanie – do wzrostu i do „bycia dla”. Wyjaśnił również, że tzw. jaizm nie jest kategorią Serca Jezusowego.
– Serce Boże i moje pozwalają być dla Boga. Bo jeżeli moje serce jest wpatrzone w Serce Jezusa, to ja nie mogę nie żyć dla Boga – mówił krakowski biskup pomocniczy, dodając, że żeby być bliżej Serca Jezusowego, trzeba pogłębić modlitwę, zadbać o owocność sakramentów i żyć Słowem.
– Wyjdźmy dzisiaj z tego mojego ukochanego kościoła z jakimś konkretem związanym z tym, aby nie deptać swojej godności, aby kształtować dojrzałe więzi, aby być człowiekiem, który realizuje swoje powołanie, a przede wszystkim, żeby być coraz bliżej Pana Boga – podsumował biskup. – Wyjdźmy stąd z taką świadomością, że Pan nas kocha. Ale na miłość Serca Jezusowego można odpowiedzieć tylko swoją nieegoistyczną miłością – zakończył.
Przed błogosławieństwem odmówiona została Litania do Najświętszego Serca Pana Jezusa. Na koniec biskup podziękował za wspólną modlitwę i powiedział, „żebyśmy wyszli z tej Mszy św. choć trochę lepsi, wtedy świat będzie lepszy”.
Przy Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach działa Rada 17667 im. bł. ks. Michała Sopoćki. Do tej Rady Rycerzy Kolumba należy m.in. bp Janusz Mastalski.