STRONA GŁÓWNA / AKTUALNOŚCI / DAĆ SIĘ BOGU ZASKOCZYĆ – 5. ROCZNICA ŚDM KRAKÓW 2016

Dać się Bogu zaskoczyć – 5. rocznica ŚDM Kraków 2016

Pięć lat temu rozpoczęły się Światowe Dni Młodzieży w Krakowie. W wydarzeniu wzięły udział prawie trzy miliony młodych ludzi z ponad stu osiemdziesięciu krajów. Jak teraz uczestnicy tego niezwykłego spotkania młodego Kościoła z papieżem Franciszkiem wspominają te lipcowe dni?



Trzy miliony uczestników Światowych Dni Młodzieży to tyle samo historii i wspomnień związanych z tym czasem. Wśród nich są te Martyny i Jakuba, Moniki oraz ks. Roberta. Ich świadectwa pokazują, że spotkania młodych z całego świata zapoczątkowane przez św. Jana Pawła II potrafią odmienić życie i uczą, że warto dać się zaskoczyć Bogu.

Otwieranie drzwi

Monika Rybczyńska jest autorką loga Światowych Dni Młodzieży w Krakowie. Choć początkowo nie planowała angażować się w to wydarzenie, dość przypadkowo stała się jego ważną częścią. Gdy jej projekt został wybrany, przyjechała do stolicy Małopolski i rozpoczęła pracę w Komitecie Organizacyjnym jako koordynator sekcji designu.

– Otwieraliśmy drzwi, których nigdy nikt nie otwierał. To było wydarzenie na taką skalę, robione też w tak szybkim tempie… To był projekt na skalę światową oryginalny, a w Polsce wyjątkowy. Był trudny, ale owocuje do dziś – mówi po pięciu latach od wydarzeń z 2016 roku.

Choć same Światowe Dni Młodzieży wiązały się dla Moniki z ogromem pracy i niejednokrotnie nieprzespanymi nocami, dzisiaj wspomina je jako czas „radosnego hałasu”, a także początek wielu wspaniałych relacji, które trwają nadal.

– Mam w domu plecak, przewodniki, które pewno pokaże moim dzieciom, bo to jednak jest taki żywy owoc mojej pracy (śmiech). Teraz oczywiście śmieję się, bo są te rzeczy materialne, ale zostały te relacje i to jest dla mnie po prostu najważniejsze. Dlaczego ja kładę na nie tak duży nacisk? Praca w Światowych Dniach Młodzieży wymagała takich ekstremalnych wyczynów często, że musieliśmy się wspierać w bardzo trudnych momentach i to powodowało, że my się w bardzo trudnych momentach poznawaliśmy – mówi Monika Rybczyńska. – Myślę, że te relacje będą trwać już do końca moich dni – dodaje.

Rekolekcje w papamobile

Ks. dr hab. Robert Woźniak również nie planował brać udziału w Światowych Dniach Młodzieży. Kupił już nawet bilet do Stanów Zjednoczonych, gdzie każdego roku pomaga w jednej z tamtejszych parafii. Wszystko zmieniło się prawie dwa miesiące przed przylotem papieża do Krakowa w Dzień Dziecka, kiedy o godz. 7.00 zadzwoniono do niego i zaproszono na spotkanie w Kurii Metropolitalnej. To wtedy zapytano, czy podejmie się roli osobistego tłumacza Ojca Świętego.

– Oczywiście się zgodziłem, bo takie rzeczy nie przydarzają się człowiekowi codziennie – wspomina z uśmiechem ks. Woźniak.

Doświadczenie tego radosnego spotkania młodych z papieżem Franciszkiem, przeżywane stojąc niemal cały czas krok za nim, stało się dla kapłana nieoczekiwanymi rekolekcjami.

– Jego sposób bycia, jego wrażliwość, jego otwartość na ludzi pomimo zmęczenia… On do każdego podszedł, do każdego się uśmiechnął, każdemu popatrzył w oczy, każdego dotknął. Podpatrywać papieża jak się modli, jak zupełnie się zmienia podczas Mszy świętej, jak próbuje się wyciszyć i zostać sam na sam z Jezusem…. Sam to głęboko przeżywał i chciał pomóc innym w tym, żeby nie zwracali uwagi na niego, ale na Jezusa. To było bardzo widoczne i to jest bardzo rekolekcyjne, szczególnie dla księdza – mówi ks. Robert, dodając, że w czasie tych lipcowych dni nie tylko całkowicie zmienił swój sposób patrzenia na Ojca Świętego, ale także sam się zmienił.

– To, co mnie odmieniło to nie tylko postawa papieża, ale przede wszystkim postawa ludzi w stosunku do niego i to jest prawdopodobnie jedno z tych wspomnień ze Światowych Dni Młodzieży, które zostanie ze mną na zawsze. Spotykasz nagle ogromną ilość ludzi, którzy podchodzą do papieża ze zwykłą, prostą, ale także bardzo odważną i mocną wiarą, widząc w nim właśnie następcę św. Piotr. Patrzyć na to z boku to jakbyś widział to najistotniejsze działanie Pana Boga, który otwiera jednego człowieka na drugiego – tłumaczy kapłan.

Niespodzianka na całe życie

Wśród młodych, których widział, stojąc tuż obok papieża Franciszka ks. dr hab. Robert Woźniak, byli Martyna i Jakub Włochowie. Poznali się w Trzebini podczas Dni w Diecezji, poprzedzających centralne wydarzenia w Krakowie. To właśnie w tym czasie rozpoczęła się ich wspólna droga, która doprowadziła ich do małżeństwa, które zawarli w styczniu 2019 roku podczas Światowych Dni Młodzieży w Panamie.

– Cały czas była robota, robota, jakieś takie uśmiechy, śmieszne komentarze i tak jakoś wyszło, że w ciągu jednego dnia tak się poznaliśmy, jakbyśmy znali się znacznie dłużej – wspomina pierwsze spotkanie ze swoim mężem Martyna.

– Chodziło też o to, że chcieliśmy pojechać na wydarzenia centralne do Krakowa, ale nie mieliśmy z kim. W sumie wyszło tak, że zdecydowaliśmy się pojechać już wspólnie – dodaje Jakub.

Doświadczenie Światowych Dni Młodzieży zbliżyło ich i stało się jednym z fundamentów rodzącego się uczucia. Po dwóch miesiącach od poznania zostali parą. Mówiąc dzisiaj o spotkaniu z młodymi z całego świata w lipcu 2016 roku, podkreślają, że było ono dla nich zaskoczeniem.

– Idąc na ŚDM w Krakowie ja nie wiedziałam tak naprawdę, o co tutaj chodzi – przyznaje Martyna. –  Szczerze powiedziawszy ja na początku myślałam, że to pewnie taka pielgrzymka, że z Europy zejdą się ludzie, przejdą, przenocują u nas i pewnie pójdą dalej. Nie wiedziałam w ogóle, o co chodzi – tłumaczy dziewczyna.

Po pięciu latach Martyna i Jakub przyznają, że krakowskie spotkanie młodych z Ojcem Świętym Franciszkiem było dla nich niespodzianką, która pokazała im niezwykłą jedność i udowodniła, że można być młodym katolikiem z radością pokazującym swoją wiarę innym. Podkreślają także, że owoce Światowych Dni Młodzieży są nadal obecne w ich życiu i prowadzą ich, już jako małżeństwo.

Bliżej historie Moniki Rybczyńskiej, ks. dr hab. Roberta Woźniaka oraz Martyny i Jakuba Włochów, a przede wszystkich ich świadectwa związane ze Światowymi Dniami Młodzieży w Krakowie w 2016 roku będzie można poznać poprzez serię tekstów, która ukaże się wkrótce na stronie diecezja.pl.

 

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej
ZOBACZ TAKŻE