STRONA GŁÓWNA / AKTUALNOŚCI / „DE PROFUNDIS. EWANGELIA DŹWIĘKIEM MALOWANA”. ODCINEK 3: MAREK PAWEŁEK NA ORGANACH PARAFII MATKI BOŻEJ KRÓLOWEJ POLSKI W KRAKOWIE-BIEŃCZYCACH

„De profundis. Ewangelia dźwiękiem malowana”. Odcinek 3: Marek Pawełek na organach parafii Matki Bożej Królowej Polski w Krakowie-Bieńczycach

Trzeci odcinek serii „De profundis. Ewangelia dźwiękiem malowana” to wizyta w nowohuckiej Arce Pana, gdzie organową improwizację na temat Ewangelii III Niedzieli Wielkiego Postu wykonuje Marek Pawełek.



„Improwizacja w charakterze impresjonistycznego obrazka została podzielona na trzy części:

„Jezus przybył do miasta samarytańskiego zwanego Sychar, w pobliżu pola, które Jakub dał swemu synowi Józefowi. Było tam źródło Jakuba. Jezus, zmęczony drogą, siedział przy źródle”. Odpoczynek Jezusa przy źródle Jakubowym został zobrazowany poprzez długo wybrzmiewające akordy z elementami skali całotonowej, przywołujące obraz źródła wody.

Kolejny obraz ukazuje dialog Jezusa z Samarytanką: „Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem tryskającym ku życiu wiecznemu”. Dialog został zobrazowany melodią prowadzoną w głosach solowych. Na drugim planie pojawia się treść rozmowy – motyw wody życia.

Kulminacja improwizacji bazuje na fragmencie: „Wierzymy już nie dzięki twemu opowiadaniu; usłyszeliśmy bowiem na własne uszy i wiemy, że On prawdziwie jest Zbawicielem świata”. Towarzyszy jej obfita registracja oraz akordy durowe w relacji tercji, nawiązujące do motywu Zbawiciela. Pojawia się również początek pieśni „Jam jest chlebem życia…”, jako odniesienie do ofiary Chrystusa i słów:„Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki”.” – wyjaśnia autor improwizacji, Marek Pawełek.

Improwizacja została w kościele Matki Bożej Królowej Polski w Krakowie-Bieńczycach, czyli Arce Pana. Tamtejsze organy zbudowała niemiecka firma Rudolf von Beckerath Orgelbau z Hamburga w 1979 roku.

Dominują one nad główną nawą kościoła. Instrument posiada mają 44 głosy w czterech sekcjach brzmieniowych, 3244 piszczałki, mechaniczną trakturę gry oraz elektryczną trakturę rejestrów wraz z pamięcią typu Setzer. 25 listopada 1979 roku poświęcił je ówczesny metropolita krakowski, kard. Franciszek Macharski.

Marek Pawełek – średnie wykształcenie muzyczne zdobywał w Salezjańskim Liceum Muzycznym w Lutomiersku. Naukę kontynuował w Akademii Muzycznej w Krakowie (studia na dwóch specjalnościach – Edukacja Muzyczna i Muzyka Kościelna). Brał udział w licznych muzycznych projektach w kraju i za granicą. Obecnie pracuje jako organista w Kościele Garnizonowym pw. św. Agnieszki w Krakowie, jako akompaniator chóru „Psalmodia”, jako wykładowca przedmiotu Technologia Informacyjna na AM w Krakowie, jako akompaniator w MIMK w Krakowie, jako nauczyciel w ASM II st. im. kard. Franciszka Macharskiego.

Fragment Ewangelii (J 4, 5-42):

Jezus przybył do miasta samarytańskiego zwanego Sychar, w pobliżu pola, które dał Jakub synowi swemu, Józefowi. Było tam źródło Jakuba. Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle. Było to około szóstej godziny.

Wówczas nadeszła kobieta z Samarii, aby zaczerpnąć wody. Jezus rzekł do niej: «Daj Mi pić!» Jego uczniowie bowiem udali się przedtem do miasta, by zakupić żywności.

Na to rzekła do Niego Samarytanka: «Jakżeż Ty, będąc Żydem, prosisz mnie, Samarytankę, bym Ci dała się napić? » Żydzi bowiem i Samarytanie unikają się nawzajem.

Jezus odpowiedział jej na to: «O, gdybyś znała dar Boży i wiedziała, kim jest Ten, kto ci mówi: „Daj Mi się napić”, to prosiłabyś Go, a dałby ci wody żywej».

Powiedziała do Niego kobieta: «Panie, nie masz czerpaka, a studnia jest głęboka. Skądże więc weźmiesz wody żywej? Czy Ty jesteś większy od ojca naszego, Jakuba, który dał nam tę studnię, i on sam z niej pił, i jego synowie, i jego bydło?»

W odpowiedzi na to rzekł do niej Jezus: «Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem tryskającym ku życiu wiecznemu».

Rzekła do Niego kobieta: «Panie, daj mi tej wody, abym już nie pragnęła i nie przychodziła tu czerpać».

A On jej odpowiedział: «Idź, zawołaj swego męża i wróć tutaj!»

A kobieta odrzekła Mu na to: «Nie mam męża». Rzekł do niej Jezus: «Dobrze powiedziałaś: Nie mam męża. Miałaś bowiem pięciu mężów, a ten, którego masz teraz, nie jest twoim mężem. To powiedziałaś zgodnie z prawdą».

Rzekła do Niego kobieta: «Panie, widzę, że jesteś prorokiem. Ojcowie nasi oddawali cześć Bogu na tej górze, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy czcić Boga».

Odpowiedział jej Jezus: «Wierz Mi, kobieto, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca. Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów. Nadchodzi jednak godzina, nawet już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu

i prawdzie, a takich to czcicieli szuka Ojciec. Bóg jest duchem; trzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie».

Rzekła do Niego kobieta: «Wiem, że przyjdzie Mesjasz, zwany Chrystusem. A kiedy On przyjdzie, objawi nam wszystko».

Powiedział do niej Jezus: «Jestem nim Ja, który z tobą mówię».

Na to przyszli Jego uczniowie i dziwili się, że rozmawiał z kobietą. Żaden jednak nie powiedział: «Czego od niej chcesz? – lub: Czemu z nią rozmawiasz?» Kobieta zaś zostawiła swój dzban i odeszła do miasta. I mówiła ludziom: «Pójdźcie, zobaczcie człowieka, który mi powiedział wszystko, co uczyniłam: Czyż On nie jest Mesjaszem?» Wyszli z miasta i szli do Niego.

Tymczasem prosili Go uczniowie, mówiąc: «Rabbi, jedz!» On im rzekł: «Ja mam do jedzenia pokarm, o którym wy nie wiecie».

Mówili więc uczniowie między sobą: «Czyż Mu kto przyniósł coś do zjedzenia?»

Powiedział im Jezus: «Moim pokarmem jest wypełnić wolę Tego, który Mnie posłał, i wykonać Jego dzieło. Czyż nie mówicie: „Jeszcze cztery miesiące, a nadejdą żniwa?” Oto powiadam wam: Podnieście oczy i popatrzcie na pola, jak się bielą na żniwo. Żniwiarz otrzymuje już zapłatę i zbiera plon na życie wieczne, tak iż siewca cieszy się razem

ze żniwiarzem. Tu bowiem okazuje się prawdziwym powiedzenie: Jeden sieje, a drugi zbiera. Ja was wysłałem, abyście żęli to, nad czym wy się nie natrudziliście. Inni się natrudzili, a wy w ich trud weszliście».

Wielu Samarytan z owego miasta zaczęło w Niego wierzyć dzięki słowu kobiety świadczącej: «Powiedział mi wszystko, co uczyniłam». Kiedy więc Samarytanie przybyli do Niego, prosili Go, aby u nich został. Pozostał tam zatem dwa dni. I o wiele więcej ich uwierzyło dzięki Jego słowu, a do tej kobiety mówili: «Wierzymy już nie dzięki twemu opowiadaniu, usłyszeliśmy bowiem na własne uszy i wiemy, że On prawdziwie jest Zbawicielem świata».

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej




ZOBACZ TAKŻE