- Trzeba zobaczyć Jezusa jako swojego przyjaciela i próbować odpowiedzieć przyjaźnią na przyjaźń. Wszystko inne przychodzi potem: przykazania, zwyczaje, tradycje. Jak nie ma tej relacji z Jezusem, to wszystko jest tylko przebraniem – mówił kard. Grzegorz Ryś w parafii Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Kasince Małej, gdzie udzielił sakramentu bierzmowania 49 młodym ludziom.
– Wasza Eminencjo, Księże Kardynale, z ogromną radością i wzruszeniem witamy Cię w naszej wspólnocie. Dzisiejsza uroczystość bierzmowania ma dla nas wymiar szczególny – mówili na początku przedstawiciele rodziców i podkreślili swoją odpowiedzialność za przygotowanie dzieci do tego wydarzenia. – Przez lata staraliśmy się być dla nich pierwszymi świadkami wiary. Dołożyliśmy wszelkich starań, aby jak najlepiej przygotować ich do tak wielkiego kroku – zaznaczyli. Wyrazili także pragnienie, by przyjęcie sakramentu prowadziło do dojrzałej wiary. – Pragniemy, aby za otrzymaniem darów Ducha Świętego poszło autentyczne spotkanie z Chrystusem. Prosimy o udzielenie im sakramentu, który uzdolni ich do tego zadania – dodali.
W homilii kardynał podkreślił, że dojrzała wiara polega na przyjaźni z Jezusem. – Przyjaźń to bardzo ważne słowo. Myślę, że dla młodych ludzi jest to bardzo ważne. Jest wielkim szczęściem w życiu mieć przyjaciela – zaznaczył i przypomniał Ewangelię o wskrzeszeniu Łazarza – gdy do Chrystusa dotarła wiadomość o śmierci przyjaciela, bez wahania chciał do niego pójść, mimo że groziło Mu śmiertelne niebezpieczeństwo ze strony Żydów.
– Dzisiaj Ewangelia pyta, czy Ty chcesz wejść w relację takiej przyjaźni z Jezusem. Przyjąć go jako Tego, który za Ciebie życie oddaje. Co z tym zrobisz? Co z tym zrobisz, że jest ktoś, kto za Ciebie umarł? Po to, żeby Ciebie chronić pod śmiercią? – pytał i zaznaczył, że Chrystus umarł za ludzi, by mogli mieć życie wieczne. – W życiu wiecznym nie chodzi tylko o to, że żyjesz bez końca. Tylko że żyjesz takim życiem, jakie ma Bóg. Żyć na sposób Boży. Kochać tak, jak Bóg kocha – mówił metropolita krakowski.
Wskazał, że Chrystus umarł także po to, by „wszystkie rozproszone dzieci zgromadzić w jedno”. – Potrzebujemy gromadzenia, ponieważ jesteśmy rozproszeni. Ponieważ jesteśmy na milion sposobów skłóceni, podzieleni – zaznaczył, przyznając, że współcześnie różnice między ludźmi się pogłębiają. – Z kim Jezus cię chce pojednać? Pomyślcie, z kim Jezus Was chce pojednać – zachęcał.
– To są dwa powody, dla których Jezus umarł: żeby we mnie było życie z Bogiem, życie wieczne i żeby rozwalać po góry pomiędzy mną a innymi. Między mną a braćmi, między mną a przyjaciółmi, między mną a sąsiadami. Jezus umarł, żeby rozproszone dzieci zgromadzić w jedno. Jezus gromadzi, diabeł rozprasza – podkreślił kard. Grzegorz Ryś. – Trzeba zobaczyć Jezusa jako swojego przyjaciela i próbować odpowiedzieć przyjaźnią na przyjaźń. Wszystko inne przychodzi potem: przykazania, zwyczaje, tradycje. Jak nie ma tej relacji z Jezusem, to wszystko jest tylko przebraniem – dodał, podkreślając, że fundamentem wszystkiego jest przyjaźń z Chrystusem.
Na zakończenie liturgii proboszcz parafii, ks. Paweł Rybski podziękował kardynałowi za obecność i udzielenie sakramentu młodzieży. – To był dla nas wszystkich wyjątkowy czas, doświadczenie łaski i umocnienia wiary. Dla młodych to ważny moment ich chrześcijańskiego dojrzewania – podkreślił. – Dziękujemy za słowo i świadectwo wiary, za obecność, która umacnia naszą wspólnotę – dodał.