STRONA GŁÓWNA / AKTUALNOŚCI / KARD. GRZEGORZ RYŚ PODCZAS RORAT NA WAWELU: PAMIĘĆ BOGA JEST FUNKCJĄ BOŻEGO MIŁOSIERDZIA

Kard. Grzegorz Ryś podczas rorat na Wawelu: Pamięć Boga jest funkcją Bożego miłosierdzia

– Bóg nie jest pamiętliwy. Nie ma się co bać Bożej pamięci. Trzeba na nią liczyć. I tego trzeba się od Boga uczyć, żeby nasza pamięć była funkcją miłości – mówił kard. Grzegorz Ryś podczas ostatniej w tym Adwencie Mszy św. roratniej sprawowanej tradycyjnie w Kaplicy Zygmuntowskiej na Wawelu.



Mszę św. koncelebrowali kanonicy Krakowskiej Kapituły Katedralnej.

W czasie homilii kard. Grzegorz Ryś zwrócił uwagę na czytany w liturgii Hymn Zachariasza, który odmawiany w Jutrzni rozpoczyna każdy dzień modlących się brewiarzem. Zaznaczył, że dostarcza on kluczy do rozumienia obecnego czasu. Metropolita krakowski przypomniał, że imię kapłana znaczy „Pan pamięta”. Jest to o tyle niezwykłe, że Zachariasz „miał przez wiele lat prawo pomyśleć, że Pan o nim zapomniał”, ponieważ nie dał mu potomka, mimo jego sprawiedliwości i pobożności. Kardynał zauważył, że także dziś wiele osób może myśleć o swoim życiu, że „Pan o nich zapomniał”, na przykład w obliczu wojny.

– Pan pamięta, że się z nami związał świętym przymierzem. To znaczy, że łączy nas Krew Przymierza. Kto jak nie my, ma o tym pamiętać? Za chwilę będziemy spożywać Ciało i Krew Boga – jesteśmy związani z Nim jedną krwią. Jesteśmy dla siebie nawzajem krewnymi. Pan pamięta, że jesteśmy Jego krewnymi. Pan pamięta o przymierzu – mówił kard. Grzegorz Ryś, dodając, że razem z przymierzem, Pan pamięta o obietnicach, które złożył Abrahamowi; jest im wierny i wszystkie je wykona w swoim czasie i na swój sposób.

Metropolita krakowski zwrócił uwagę, że w Hymnie Zachariasza pamięć Boga przedstawiona jest w funkcji Bożego miłosierdzia, także dlatego, że został wyśpiewany po narodzeniu Jana, którego imię znaczy „Pan okazał miłosierdzie”. – Zachariasz doświadczył miłosierdzia. To, że Bóg o nim pamiętał, jest owocem miłosierdzia Boga – mówił kardynał, zaznaczając, że człowiek często na odwrót czyni pamięć narzędziem wrogości i nienawiści, a wtedy pamięć zmienia się w pamiętliwość. – Bóg nie jest pamiętliwy. Nie ma się co bać Bożej pamięci. Trzeba na nią liczyć. I tego trzeba się od Boga uczyć, żeby nasza pamięć była funkcją miłości – podkreślał metropolita krakowski, wskazując, że dla takiej praktyki właściwe są święta, ponieważ można napisać kartkę do kogoś, o kim nie pamiętało się przez 30 lat.

Nawiązując do sformułowania „serdecznej litości”,  kard. Grzegorz Ryś zwrócił uwagę, że w oryginale św. Łukasz użył zwrotu „wnętrzności miłosierdzia”, co w hebrajskim ma z kolei odpowiednik w słowie „łono”. – Pan Bóg ma „łono miłosierdzia”. Boże miłosierdzie sprawia, że każdy człowiek może odrodzić się na nowo – podkreślał metropolita krakowski. – Pan Bóg nie tylko skreśla nasze długi. On chce nas urodzić do nowego życia – dodawał, zaznaczając, że każdy z nas realizuje miłosierdzie najbardziej wtedy, kiedy staje przy drugim człowieku i pomaga mu jeszcze raz „urodzić się do nowego życia”, pozwala, żeby między nami jeszcze raz na nowo zrodziły się relacje.

Przed błogosławieństwem kard. Grzegorz Ryś po raz kolejny wskazał na wierność Boga. – Jak obiecał Dawidowi, że mu zbuduje dom, to nawet Kaplica Zygmuntowska jest domem Dawida. 26 wieków po śmierci Dawida tu był król, który przyznawał się do niego jako swojego praojca. Pan Bóg wypełnia obietnice, i to z rozmachem – uśmiechał się kardynał.

Roraty w katedrze na Wawelu 24.12.2025 r.

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej




ZOBACZ TAKŻE