STRONA GŁÓWNA / AKTUALNOŚCI / KARD. GRZEGORZ RYŚ W WIĘCŁAWICACH STARYCH: KOŚCIÓŁ TO MUSI BYĆ JAKIEŚ „RAZEM”

Kard. Grzegorz Ryś w Więcławicach Starych: Kościół to musi być jakieś „razem”

– Kościół to nie jest suma wiernych. Kościół to nie jest zbiór wiernych, jeden obok drugiego. Kościół to musi być jakieś „my”. Kościół to musi być jakieś „razem”. Kościół to musi być jakaś „wspólnota” – mówił kard. Grzegorz Ryś podczas jubileuszu 700-lecia parafii św. Jakuba Apostoła w Więcławicach Starych.




Na początku Mszy św. kard. Grzegorza Rysia w parafii św. Jakuba Apostoła w Więcławicach Starych powitał jej proboszcz, ks. Ryszard Honkisz. Zauważył, że okazją jest modlitwa dziękczynna za „700 lat świadectwa przodków tutejszych parafian i 700 lat budowania kościoła – zarówno duchowego jak i materialnego”. Do powitań dołączyli się także przedstawiciele parafian.  – Przynosimy dziś przed ten ołtarz spuściznę wiary i modlitwy naszych przodków oraz nasze codzienne troski, radości i owoce pracy na rzecz tej parafii – mówili.

W czasie homilii kard. Grzegorz Ryś zaznaczył, że ewangeliczna przypowieść o pracownikach winnicy nie dotyczy tylko księży, ale wszystkich ludzi w Kościele. Przypomniał, że to właśnie ta przypowieść była biblijną podstawą dla adhortacji Christifideles laici Jana Pawła II o powołaniu i misji świeckich w Kościele i w świecie. Odnosząc się do pytania gospodarza winnicy: „Czemu tu stoicie cały dzień bezczynnie?”, metropolita krakowski zwrócił uwagę na zdumienie papieża, że można stać bezczynnie, jeśli ma się odrobinę wrażliwości i widzi się potrzeby Kościoła i świata. – One przecież się nam narzucają uszami, oczami i na każdy sposób. Czemu stoicie bezczynnie? Czemu się nie angażujecie? – mówił kardynał, kierując te pytania do uczestników liturgii w Więcławicach Starych.

Zauważył, że problemem robotników winnicy jest to, że nie pracują razem – kiedy przychodzi do rozliczenia, to traktują się jak konkurencję. – Kłopot polega na tym, że każdy z nich odrabia swoją robotę, ale niczego nie robią razem. (…) Kościół to nie jest suma wiernych. Kościół to nie jest zbiór wiernych, jeden obok drugiego. Kościół to musi być jakieś „my”. Kościół to musi być jakieś „razem”. Kościół to musi być jakaś „wspólnota” – mówił metropolita, podkreślając, że Jezus w ten sposób chce przełamać myślenie, że w winnicy można być robotnikiem dla jakiegoś zysku – pieniędzy, władzy, szacunku.

Przypomniał jedną z czterech zasad budowania dobra wspólnego jakie sformułował w adhortacji Evangelii Gaudium papież Franciszek: całość jest ważniejsza niż część, ale jest też ważniejsza niż suma części. – Bractwo Jakubowe robi swoje, Bracia Kurkowi robią swoje, służba liturgiczna robi swoje, ksiądz Rysiu robi swoje, ksiądz Piotr robi swoje. Co robicie razem? Co robicie wspólnie? – pytał kardynał. W tym kontekście przywołał fragment Listu do Filipian, w którym św. Paweł zachęca, by sprawowali się „w sposób godny Ewangelii Chrystusowej”, a to znaczy, żeby „w jednym duchu i jedną duszą razem zmagać się o wiarę w Ewangelię”. Metropolita podkreślił, że nie wystarczy zatrzymać się na tym co zewnętrzne. Podał przykład parafii, jej administracji i zapytał co łączy ją duchowo, jakie głębokie więzi. Tu wskazał np. na miłość do prawdy, miłość do piękna, wrażliwość. – Chodzi o jakieś życie, które bierzemy od Ducha Świętego i odczytujemy wtedy w tym świetle jaką jesteśmy wspólnotą – mówił kard. Grzegorz Ryś.

Wrócił do przypowieści o robotnikach winnicy i przywołał tłumaczenie św. Hieronima, który gospodarza nazywa ojcem rodziny – „Królestwo niebieskie podobne jest do ojca rodziny, który wyszedł wczesnym rankiem, żeby nająć robotników do swojej winnicy”. – Mówimy o domu. Nie mówimy o szefie firmy, o korporacji. Mówimy o rodzinie. Mówimy o ojcu rodziny, który wysyła swoje córki, synów, do pracy w swojej winnicy. Jak to jest jakikolwiek interes, to jest to interes rodzinny – zaznaczył metropolita. – Jeśli masz rodzinę, to zależy Ci na każdym, żeby się włączył, żeby był aktywny, żeby dorósł, żeby wziął na siebie jakąś część odpowiedzialności. Jesteś gotów, jeśli trzeba, dołożyć znacznie więcej – dodawał, zauważając, że robotnicy patrzą na siebie przez pryzmat konkurencji finansowej a nie dostrzegają głębokich relacji, jakie ich łączą. – On jest dla nich ojcem i chciałby, żeby odkryli w sobie siostry i braci, żeby zobaczyli głęboko swoje wzajemne relacje – mówił kardynał.

– Wszyscy kochani Robotnicy winnicy, Siostry i Bracia, sprawujcie się w sposób godny Ewangelii, to znaczy w jednym duchu i jedną duszą zmagajcie się o wiarę w Ewangelię – zakończył.

Przed błogosławieństwem parafianie podziękowali także proboszczowi za 30 lat zaangażowania w życie parafii św. Jakuba Apostoła. Ks. Ryszard Honkisz wyraził wdzięczność kard. Grzegorzowi Rysiowi i wraz z wiernymi przekazał metropolicie wizerunek św. Jakuba, aby był symbolem towarzyszenia parafian modlitwami swojemu biskupowi. Proboszcz podziękował także wszystkim za obecność i wspólną modlitwę.

Kard. Grzegorz Ryś odczytał dekret Penitencjarii Apostolskiej, na mocy którego z okazji jubileuszu udzielił papieskiego błogosławieństwa połączonego z odpustem.

Po Mszy św. w kościele odbył się koncert.

Jubileusz 700-lecia parafii św. Jakuba Apostoła w Więcławicach Starych 20.09.2026 r.

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej




ZOBACZ TAKŻE