Tęsknota za domem, wczesne pobudki i zmęczenie fizyczne. To tylko niektóre z trudności, z jakimi mierzą się uczestnicy letnich rekolekcji oazowych. Mimo to w tym roku weźmie w nich udział ponad 1300 młodych ludzi z całej Archidiecezji Krakowskiej. Dlaczego chcą tak spędzić wakacje? Zapytaliśmy.
Poniedziałkowy poranek, jak wiele innych. Dla bp. Roberta Chrząszcza i diecezjalnego moderatora Ruchu Światło-Życie, ks. Ryszarda Gacka zaczyna się on jednak dość wcześnie. To znak, że ten poniedziałek nie będzie taki, jakich wiele. Przynajmniej nie dla nich i uczestników wakacyjnych rekolekcji, które tego dnia odwiedzą.
Odwiedziny biskupa to już tradycja. – Co roku wiem, że będę zmęczony, że będzie mnie to kosztować, ale czekam z wielką radością na te kolejne spotkania – dzieli się bp Robert Chrząszcz. – To jest wielka radość dla mnie jako biskupa móc spotkać taką masę młodych ludzi, który radują się swoją obecnością – dodaje.
Biskup pomocniczy Archidiecezji Krakowskiej zwraca także uwagę na to, że w czasie spotkań z uczestnikami rekolekcji ma okazję do rozmów i odpowiedzi na ich pytania. – Przejazd przez Oazy daje odpowiedź, co w tych duszach młodzieńczych i dziecięcych gra teraz we współczesnym świecie. Widać, że w nich jest to pragnienie Pana Boga i wartości, mimo że świat nie pomaga im w pójściu za Chrystusem – podkreśla bp Chrząszcz.
Program dnia jest dość ambitny. Wadowice, Chocznia, Woźniki, Bystra Podhalańska, Kiczory, Lipnica Mała, Gliczarów Górny, Konina i Krzczonów. We wszystkich tych miejscach trwają rekolekcje Ruchu Światło-Życie na różnych poziomach. – To bardzo fajne przeżycie – o spotkaniu z biskupem mówi Piotr, który bierze udział w Oazie Nowej Drogi II stopnia w Choczni. Odwiedziny to jednak tylko punkt programu kilkunastodniowego pobytu. To czas owocny i rozwijający duchowo, ale niejednokrotnie też trudny. Każdy z uczestników zmaga się z innymi wyzwaniami. Dla Piotrka to wczesne pobudki i próby śpiewu. Kacper, który jest na Oazie Dzieci Bożych II stopnia w Bystrej Podhalańskiej, wskazuje z kolei na tęsknotę za domem i rodzicami.
Gdy jednak pada pytanie o to, czy mimo tych trudności, warto wybrać się na rekolekcje Ruchu Światło-Życie Archidiecezji Krakowskiej, są zgodni. – Warto przyjechać, ponieważ jest to świetne doświadczenie. Poznaje się świetnych ludzi i można bardzo pogłębić swoją wiarę – ocenia Piotr. – W czasie, gdy jest się na rekolekcjach, można poznać dużo wspaniałych ludzi i poznać się bardziej z Bogiem – wtóruje mu Kacper.
Antonina, która uczestniczy w Oazie Nowego Życia II stopnia w Gliczarowie Górnym, zwraca też uwagę na wagę zaangażowania animatorów. – Pierwszy raz spotkałam się z tak wielkim zaangażowaniem diakonii. Jej członkowie uczestniczą we wszystkich punktach programu i to jest ubogacające, że oni też przeżywają te rekolekcje – dzieli się dziewczyna.
Nad bezpieczeństwem uczestników i tym, aby ten czas był dla nich okazją do pogłębiania wiary, czuwa diakonia – animatorzy i moderatorzy. Milena, która posługuje podczas turnusu w Bystrej Podhalańskiej, wyjaśnia, że dla wielu małych oazowiczów jest to pierwszy taki wyjazd. – Nie znają jeszcze rzeczywistości rekolekcji oazowych, dlatego trzeba je w nią wprowadzać – tłumaczy. To sprawia, że największą trudnością, z którą zmaga się ona sama, jest brak czasu. – Jest też czasem problem z osobistą modlitwą, ponieważ, gdy jestem zajęta uczestnikami, zaniedbuje siebie – dzieli się.
Animatorzy stanowią „pierwszą linię frontu”. – Stykają się z tymi problemami młodych ludzi i z dużą wrażliwością, która jest piękna, ale sprawia, że trzeba wszystko dostosować do tej osoby – zwraca uwagę ks. Dawid Werner, moderator Oazy Nowej Drogi II stopnia w Krzczonowie.
Mówiąc z kolei o swoich wyzwaniach duszpasterskich, wskazuje na konieczność zachowania balansu. – Trudnością jest to, żeby zaciekawić Bogiem i liturgią młodego człowieka. Uczestnicy są bardzo otwarci i wrażliwi, ale trzeba pamiętać, żeby nie było ekskluzywizmu, żeby jednak Oaza pamiętała o tym, że wszyscy tutaj jesteśmy na równi. Trzeba to zbalansować – podkreśla moderator.
Dlaczego jego zdaniem warto wybrać się na rekolekcje oazowe? – To jest piękne, kiedy młody człowiek przychodzi i pyta, czy będzie jeszcze adoracja, rozważa Słowo Boże. To daje dużo energii i dużo radości – odpowiada ks. Werner.
Uczestnicy, animatorzy i moderatorzy rekolekcji każdego dnia stawiają czoła mniejszym lub większym wyzwaniom. Nie mają jednak wątpliwości — warto właśnie tak spędzić czas wakacji. Pomimo trudności. – To, co jest wartościowe, zawsze jest trudne i kosztuje. Wszelki trud, to, że jest pod górkę, sprawia, że się wzmacniamy – podkreśla bp Robert Chrząszcz, kończąc całodniowy objazd grup. – Dla mnie to jest ładowanie baterii, mimo zmęczenia – dodaje.
W tegorocznych letnich rekolekcjach Ruchu Światło-Życie Archidiecezji Krakowskiej na różnych poziomach weźmie udział ponad 1300 młodych ludzi.