- Dzisiejszy koncert to hołd dla jego dziedzictwa, dla człowieka, który nie tylko rozumiał muzykę, ale również nią żył i czerpał z niej siłę w trudnych chwilach – mówił ks. Sebastian Kozyra, dyrektor Instytutu Dialogu Międzykulturowego im. Jana Pawła II w Krakowie podczas koncertu „Requiem" W. A. Mozarta, który był jednym z wydarzeń, upamiętniających 20. rocznicę śmierci św. Jana Pawła II.
– Chciałbym, aby dzisiejszy wieczór był dla nas wszystkich chwilą zadumy, refleksji i duchowej głębi, gdyż upamiętniamy 20. rocznicę śmierci św. Jana Pawła II Wielkiego — papieża, który zmienił oblicze Kościoła i świata. Dzisiejszy koncert to hołd dla jego dziedzictwa, dla człowieka, który nie tylko rozumiał muzykę, ale również nią żył i czerpał z niej siłę w trudnych chwilach. Życzę Państwu, aby ten wieczór był nie tylko spotkaniem z pięknem muzyki Mozarta, ale także okazją do wspólnej refleksji nad przesłaniem dziedzictwa św. Jana Pawła II. Niech ta muzyczna modlitwa połączy nas w duch pamięci i wdzięczności — mówił na początku koncertu ks. Sebastian Kozyra — dyrektor Instytutu Dialogu Międzykulturowego im. Jana Pawła II w Krakowie.
Na zakończenie koncertu głos zabrał abp Marek Jędraszewski. Przywołał dwie refleksje o śmierci, które ukazały się w książce „Końcem jest szczęśliwość” zawierającej 366 aforyzmów Karola Wojtyły — Jana Pawła II ze wstępem papieża Franciszka. Pierwsza to fragment „Pieśni o Bogu ukrytym”, która powstała w 1944 roku, gdy Karol Wojtyła wiedział już, czym jest śmierć – gdy miał dziewięć lat, odeszła jego matka, a trzy lata przed napisaniem tego tekstu umarł niespodziewanie jego ojciec. Drugi tekst to fragment drogi krzyżowej, którą napisał już jako kardynał, gdy w 1976 roku głosił rekolekcje wielkopostne dla papieża Pawła VI i kurii rzymskiej.
Metropolita krakowski przypomniał też moment śmierci samego Jana Pawła II — dwadzieścia lat temu – 2 kwietnia 2005 roku, o godzinie 21.37. – Jutro Kościół będzie się szczególnie jednoczył z grobem św. Jana Pawła II Wielkiego w Bazylice Watykańskiej Świętego Piotra – mówił, zaznaczając, że grób Ojca Świętego znajduje się w kaplicy św. Sebastiana, który zginął ugodzony strzałami niewiernych i jako męczennik patronuje Janowi Pawłowi II, który też stał się męczennikiem, gdy 13 maja 1981 roku wymierzono na placu Świętego Piotra przeciwko niemu śmiertelne strzały. – To, że nie zginął, to cud Najświętszej Maryi, która go prowadziła poprzez całe kapłańskie, biskupie i papieskie życie, której oddał całe życie – „Totus Tuus” – mówił, abp. Marek Jędraszewski, wskazując, że tuż obok kaplicy św. Sebastiana znajduje się kaplica, w której można podziwiać arcydzieło Michała Anioła – „Pietę” – Matkę Bożą trzymającą w swoich objęciach martwe ciało swojego Syna.
– Jesteśmy przekonani, że Jan Paweł II, święty przecież, cieszy się Chwałą Niebieską. Wierzymy w to głęboko, jako święty, katolicki, apostolski Kościół, że jest z Matką Najświętszą, ze swoimi rodzicami i z tymi wszystkimi innymi, którzy idą za Chrystusem w nadziei zmartwychwstania — mówił arcybiskup zaznaczając, że Kościół w Wielkim Poście przygotowuje się do przeżywania tych tajemnic w czasie Triduum Paschalnego.
Metropolita podziękował organizatorom koncertu i artystom. – Prosimy św. Jana Pawła II, aby był nam przewodnikiem w drodze do wieczności poprzez śmierć. I żeby na tej drodze nas nieustannie prowadził swoją żarliwą wiarą, mocną nadzieją i miłością, która wzruszała cały świat, bo cały świat czuł się przez tę miłość papieską ogarniony – zakończył.
„Requiem” to msza za zmarłych („Missa pro defunctis) śpiewana w Dzień Zaduszny oraz podczas uroczystości żałobnych. Jej nazwa pochodzi od pierwszych słów introitu „Requiem aeternam” („Wieczny odpoczynek”).
„Requiem d-moll”‑ skomponowane przez W. A. Mozarta jest najpopularniejszym utworem tego typu. Kompozycja powstała w ostatnim okresie życia kompozytora, a pracę nad nią przerwała jego przedwczesna śmierć w 1791 r. Ostatnim fragmentem, nad którym pracował Mozart, było opracowanie fragmentu sekwencji „Dies irae – Lacrimosa”. Dzieło ukończyło czterech kompozytorów z jego bliskiego otoczenia, z których największy wkład wniósł Franz Xaver Süssmayr.