STRONA GŁÓWNA / AKTUALNOŚCI / „WSZYSTKO DLA JEZUSA PRZEZ BOLEJĄCE SERCE MARYI”. NOWENNA PRZED WIELKIM JUBILEUSZEM SIÓSTR SERAFITEK

„Wszystko dla Jezusa przez bolejące serce Maryi”. Nowenna przed wielkim jubileuszem sióstr serafitek

- Całe pokolenia nie tylko samych sióstr serafitek, ale zwłaszcza niezliczone rzesze ich podopiecznych od przedszkolaków, przez chorych aż po staruszków, czerpały i wciąż czerpią wielkie i różnorodne bogactwo Bożej i ludzkiej miłości - mówił bp Robert Chrząszcz podczas Mszy św. na rozpoczęcie kolejnego roku przygotowań do jubileuszu 200 - lecia urodzin bł. Małgorzaty Szewczyk, założycielki Zgromadzenia Córek Matki Bożej Bolesnej.




Spotkanie otworzyło ósmy rok nowenny. Przed Mszą św. siostry uczestniczyły w akademii, podczas której zaprezentowali się wychowankowie ze świetlicy oraz podopieczni z Zakładu Opiekuńczo – Leczniczego w Oświęcimiu, dzieci z przedszkola w Hałcnowie i mieszkańcy Domu Pomocy Społecznej w Białce Tatrzańskiej.

Na początku Eucharystii zebranych w bazylice przywitał kustosz kalwaryjskiego sanktuarium. O. Cyprian Moryc OFM podziękował siostrom za wieloletnią wierną służbę w Polskiej Jerozolimie i zwrócił uwagę, że Matka Małgorzata od dzieciństwa była związana z duchowością franciszkańską, ponieważ należała do III Zakonu św. Franciszka przy klasztorze bernardynów w Zasławiu.

W czasie homilii biskup odwoływał się do hasła kolejnego roku przygotowań do jubileuszu:„Bolejące serce Maryi współcierpiące z Synem chcemy pod krzyżem wraz z Tobą stać”. Przywołał fragment Ewangelii, w którym matka synów Zebedeusza prosiła, by jej synowie byli po dwóch stronach Boga w Królestwie Niebieskim, a Jezus odpowiedział: „Nie wiecie, o co prosicie”. Powiedział, że choć prośba tego roku jest zupełnie inna, jednak warto się pytać: Czy wiemy o co prosimy? oraz Czy zdajemy sobie sprawę z tego, że będziemy wysłuchani? Przypomniał słowa modlitwy św. Bernarda – „nie słyszano, by Maryja opuściła tego, kto prosi o przyczynę”.

– A zatem wraz z bolejącym sercem Maryi współcierpiącym z Synem z pewnością będziemy stać pod krzyżem. Co jednak oznacza to tak naprawdę? Pomaga nam to zrozumieć nie kto inny, jak mała dziewięcioletnia Łucja mieszkająca w Szepetówce, małym wołyńskim miasteczku prawie 200 lat temu – w ten sposób bp Robert Chrząszcz odwołał się do śmierci matki małej dziewczynki. – Maryja wysłuchała tego dziecięcego wołania Łucji, prowadząc ją za rękę aż pod krzyż konającego Zbawiciela, by mogła usłyszeć słowa Jezusa: „Oto Matka twoja” – podkreślił.

Dalej krakowski biskup pomocniczy mówił, że od tego momentu Maryja stała się prawdziwą opiekunką młodej dziewczyny. Przypomniał jej pobyt w Ziemi Świętej i w Loreto. Tam ukształtował się fundament jej życiowego powołania i charyzmat przyszłego Zgromadzenia Córek Matki Bożej Bolesnej. Przypomniał też słowa św. Jana Pawła II o byciu w szkole Maryi, do której weszła młoda Łucja Szewczyk. Zaowocowało to w nowej zakonnej wspólnocie. 

– Dlatego przychodzimy dzisiaj do stóp Matki Bożej Bolesnej tu, w Kalwarii, aby podziękować za ten wielki dar błogosławionej Matki Założycielki, aby kontynuować w kolejnym roku gorliwe przygotowania do godnego uczczenia 200 – lecia jej urodzin, ale także aby wyprosić u Pana Boga przez bolejące serce Maryi łaskę kanonizacji Matki Małgorzaty – stwierdził bp Robert Chrząszcz.

Przypomniał słowa Papieża Polski o potrzebie wierności charyzmatowi, jaki został odkryty przez założycielkę i podkreślił, że u sióstr serafitek ten charyzmat wyraża się w jednym zdaniu: „Wszystko dla Jezusa, przez bolejące serce Maryi”. Przypomniał słowa kard. Martiniego z Mediolanu, w którym autor zaprasza do pochylenia się nad tajemnicą serca Maryi oświeconego wiarą. Matka Najświętsza stojąca pod krzyżem otrzymała od Boga pociechę i stała się pocieszycielką ludzi, dlatego stać pod krzyżem to również podjąć to zadanie. Być pociechą, wsparciem, wspomożeniem dla słanych i cierpiących, pozbawionych sensu. 

– Każda Córka Matki Bożej Bolesnej wypowiadając modlitwę „Pod Twoją obronę, przy słowach orędowniczko nasza, pośredniczko nasza, pocieszycielko nasza”, uświadamia sobie, że oprócz prośby jest tu zawarte bardzo konkretne zadanie bycia dla swoich podopiecznych orędowniczką, pośredniczką i pocieszycielką – podsumował biskup.

Po Mszy św. siostry wysłuchały konferencji w auli oraz trwały na modlitwie przed Najświętszym Sakramentem w kaplicy cudownego obrazu Matki Bożej Kalwaryjskiej.

o. Tarsycjusz Bukowski OFM | Biuro Prasowe Sanktuarium Pasyjno-Maryjnego w Kalwarii Zebrzydowskiej
fot. Oliwia Flaka |Biuro Prasowe Sanktuarium Pasyjno-Maryjnego w Kalwarii Zebrzydowskiej




Galeria

ZOBACZ TAKŻE