Na christianitas, universitas, ius i aplicare wskazał kard. Grzegorz Ryś jako zasadę jednoczącą, zdolną utrzymać spójność kontynentu tak bogatego i zróżnicowanego jak Europa, czego przykłady wskazał w Krakowie. Metropolita krakowski patronuje rozpoczętej dziś w Krakowie XXVI Międzynarodowej Konferencji z cyklu „Rola chrześcijan w procesie integracji europejskiej”, która odbywa się pod hasłem „Ile Europ w Europie?”.
Konferencję otworzyła nagrana wypowiedź abp. PaulaRicharda Gallaghera, sekretarza ds. Relacji z Państwami i Organizacjami Międzynarodowymi Stolicy Apostolskiej. – Europy nie można sprowadzać do zbioru procedur, rynków czy zbieżnych interesów. Europa pozostanie prawdziwie żywą, jeśli będzie stale pielęgnować wspólną wizję swojej przyszłości – mówił abp Paul Richard Gallagher zaznaczając, że żadne państwo europejskie samodzielnie nie jest w stanie sprostać wyzwaniom naszych czasów. Przywołał nauczanie papieża Leona XIV i jego poprzedników, którzy zauważali, że tożsamość europejską można zrozumieć i promować jedynie w odniesieniu do jej judeochrześcijańskich korzeni. – Jest to zaproszenie do uznania wspólnego dziedzictwa, które nadal dostarcza zasad przewodnich pozwalających sprostać wyzwaniom współczesności – mówił wskazując na zasady takie jak: centralna rola osoby ludzkiej, godność każdej jednostki, solidarność, zasada pomocniczości oraz dążenie do dobra wspólnego. Zaznaczył, że wartości te mogą również służyć jako wskazówki przy rozpatrywaniu zupełnie nowych zagadnień, takich jak sztuczna inteligencja i transformacja cyfrowa. Podkreślił też, że przyszłość Europy będzie zależała od jakości debaty publicznej. – Ile Europ w Europie? Najprawdopodobniej wiele. Europa jest bowiem domem dla mnóstwa historii, tożsamości i tradycji. Jednak prawdziwym wyzwaniem nie jest wyeliminowanie tej różnorodności, lecz nadanie jej wspólnego kierunku. Jeśli Europie uda się pogodzić wolność z solidarnością, tożsamość z otwartością,oraz pluralizm ze wspólną odpowiedzialnością, będzie ona nadal oferować światu nie tylko instytucję czy model gospodarczy, ale przede wszystkim wizję współistnienia opartą na godności osoby ludzkiej, dialogu i dążeniu do dobra wspólnego – podsumował sekretarza ds. Relacji z Państwami i Organizacjami Międzynarodowymi Stolicy Apostolskiej.
Uczestników konferencji powitali przedstawiciele organizatorów. Jako pierwszy wiceprzewodniczący Grupy Europejskiej Patrii Ludowej w Parlamencie Europejskimeuroposeł Andrzej Halicki. – Twórzmy koalicje różnych środowisk – politycznych, Kościoła, społeczności lokalnych – by odpowiadać na zło, by nie ignorować takich treści, pomysłów, politycznych idei, które są skierowane przeciwko innym czy mają pomysł naprawiania poziomu życia jednych kosztem innych. Chrześcijaństwo to przecież wspólnota – mówił Andrzej Halicki.
List wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza odczytał europoseł Adam Jarubas. Głos zabrała także chorwacka eurodeputowana Željana Zovko – współprzewodnicząca Grupy Roboczej Europejskiej Partii Ludowej ds. Dialogu Międzynarodowego i Międzyreligijnego, która zaznaczyła, że o wadze dialogu przekonało ją nauczanie Jana Pawła II. W imieniu Fundacji Roberta Schumana w Luksemburgu uczestników konferencji powitał członek zarządu Jan Olbrycht.
W imieniu Komisji Konferencji Biskupów Unii Europejskiej pozdrowienia przekazał sekretarz generalny COMECE. – Siła Europy leży w różnorodności. Nie chodzi o to, aby jąpokonywać, ale znajdywać to, co nas łączy, abyśmy mogli razem żyć w duchu współpracy i solidarności – mówił ks. Manuel Barrios Prieto zaznaczając, że inspiracją dla krakowskiej konferencji może być zaktualizowana Karta Ekumeniczna podpisana w ubiegłym roku, która zauważa, że Kościół w Europie musi angażować się w dalszy dialog, lepsze wzajemne zrozumienie i dawanie świadectwa chrześcijańskiego, a równocześnie mówi o wyzwaniach stojących przed kontynentem: wojna, migracja, zmiany technologiczne i sytuacja młodego pokolenia. Sekretarz generalny COMECE wskazał encyklikę Leona XIV Magnificahumanitas jako kolejne źródło inspiracji.
Słowo do zebranych skierował także rektor Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie. – Kiedy pytamy „Ile Europ w Europie?”, musimy postawić sobie pytanie o tożsamość, o korzenie, o wartości, o pamięć, która kształtowała poszczególne narody naszego kontynentu. Europa nie jest bowiem jedną opowieścią, jest przestrzenią wielu doświadczeń, tradycji, języków, kultur, religii, które wspólnie tworzą dzisiejsze oblicze – mówił ks. prof. Robert Tyrała zaznaczył, że ekumenizm może być metodą budowania porozumienia w Europie. Podkreślił, że należy myśleć, co my możemy dać Europie, a nie wyłącznie o tym, co ona ma nam dać. – Budowanie jedności wymaga dialogu, wszyscy to wiemy. Ale wymaga także szacunku i gotowości do przezwyciężania podziałów – podsumował ksiądz rektor.
Wprowadzenie do tematyki konferencji wygłosił ks. Massimiliano Boiardi, oficjał Sekcji ds. Relacji z Państwami i Organizacjami Międzynarodowymi Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej. Zauważył, że Europa jest kontynentem geograficznym w sensie wtórnym, bardziej jest to pojęcie kulturowe, historyczne. – Europe jest kontynentem złożonym, wielościennym, a proces zjednoczenia, z którego zrodziła się Unia Europejska, dźwiga ciężar owej złożoności. Jest jednak czynnik jednoczący, który przekracza wszelkie granice, to wartość osoby ludzkiej obdarzonej transcendentną godnością – mówił ks. Boiardi. Podkreślił, że uznanie cenności każdego życia jest antidotum na każdą niszczycielską ideologię. Zaznaczył, że ideologie wyrastają z abstrakcyjnej wizji człowieka, pojmują osobę nie jako cel sam w sobie, ale jako środek, co – jak pokazał historia – powoduje, że obracają się przeciwko poszczególnym jednostkom. Zauważył, że podobnie wykluczającą rolę pełnią współczesne ideologie, które powołują się na promowanie praw człowieka.
Nawiązując do nauczania papieża Pawła VI stwierdził, że Europa potrzebuje świadków, którzy przez swoje zaangażowanie potrafią na nowo „utkać tkankę coraz bardziej rozdrobnionych społeczeństw”. Zaznaczył, że to wyzwanie współczesnej polityki, aby każdy mógł w pełni zostać sobą, a zarazem stanowić część większej całości. W tym kontekście chrześcijanie wezwani są do przypominania Europie o jednoczących wartościach i źródle, z których czerpią one pokarm. Zauważył, że ojcowie założyciele Unii Europejskiej nie mieli wątpliwości co powinno być siłą napędową Europy – duch chrześcijańskiego braterstwa. – Budować dziś Europę, czerpiąc z bogactwa jej wielu dusz, znaczy pomagać jej pozostać wierną swoim korzeniom i swojej tożsamości. (…) Europa, która bałaby się Boga i uczynienie miejsca dla Boga, byłaby Europą, która boi się człowieka a zatem i samej siebie – mówił ks. Massimiliano Boiardi.
Kard. Grzegorz Ryś w ramach wprowadzenia postanowił wygłosić konferencję „Ile Europ w Krakowie”. Zaznaczył, że w Krakowie można znaleźć odpowiedź na pytanie, czy istnieje zasada jednocząca, zdolna utrzymać spójność kontynentu tak bogatego i zróżnicowanego. Zauważył, że Europa po raz pierwszy „przyszła” do Krakowa jako „christianitas”, a obrazem tego jest najstarsza książka w Polsce „Praedicationes” przechowywana w Archiwum Krakowskiej Kapituły na Wawelu – napisana przez irlandzkiego pisarza, ale w napisana w północnych Włoszech, a przyniesiono do Krakowa przez mnicha Aarona, który mieszkał wcześniej w okolicach Kolonii. – Jedność Europy była wtedy: irlandzki mnich, we włoskim klasztorze napisał książkę, którą niemiecki mnich przyniósł do Krakowa i został tu biskupem – mówił kardynał. Przeskoczył do XX wieku i budowy Nowej Huty, która miała być miastem bez Boga, a jej symbolem – Huta im. Lenina. – Mam nadzieję, że państwo wiecie, że mitem założycielskim Nowej Huty nie jest Huta Lenina, tylko obrona krzyża – zwrócił uwagę metropolita krakowskiprzypominając, że tamte cierpienia ludzi „stworzyły tę dzielnicę miasta jako wspólnotę”, że poczucie „christianitas” było tak silne w prostych robotnikach.
Drugie słowo-klucz, na które wskazał kardynał to „universitas”. W tym kontekście wskazał na zbiór 41 woluminów, które przywiózł do Krakowa ze swoich studiów w Paryżu biskup Iwo Odrowąż. Ta prywatna biblioteka jest reprezentacją dziedzictwa całej ówczesnej Europy. Podał przykład, że wśród tych woluminów są „Miracula św. Tomasza Becketa”, ku którego czci jest jedna z kaplic w katedrze na Wawelu. Zauważył, że dziś może niewielu już wie, kim był Tomasz Becket, a w XIII wieku ten arcybiskup Canterbury był ważny także dla Krakowa.
Trzecie słowo-klucz wskazane przez metropolitę krakowskiego to „ius” w kontekście prawa lokacyjnego miast na prawie magdeburskim. – Europa przyszła do nas w prawie konstytuującym gminy w wymiarze samorządowym.
Czwarte słowo wybrane przez kard. Grzegorza Rysia to „aplicare” z aktu unii krewskiej. – Słowo „aplicare” na pewno nie oznacza „włączyć”, „podporządkować”. Jagiełło byłby ostatnim człowiekiem, który myślał takimi kategoriami, więc użył słowa, które mówi o jedności, o wspólnocie – wyjaśnił metropolita podkreślając, że to jest moment, w którym Europa zaczyna oddychać wschodnim płucem. – To poszerzenie jest bardzo ważne – mówi o różnorodności, o umiejętności spotkania przy różnych wrażliwościach, nawet ponad pewnym stanem prawnym, jaki funkcjonował między kościołami – zaznaczył kardynał.
Jako ostatni element wskazał „miasto żydowskie” na Kazimierzu. Zaznaczył, że społeczność żydowska liczyła ok. 60 tys. była „potrzebna, twórcza, utożsamiająca się z tym miastem”. Dziś w Krakowie mieszka ok. 2 tys. Żydów(wybierają Kraków na bezpieczne miejsce zamieszkanie, w porównaniu do innych europejskich miast). – To też jest część historii Europy. Potrafimy być nie tylko fantastycznymi ludźmi, którzy tworzą wielkie dzieła ku jedności, ale potrafimy być też ludźmi, którzy w straszliwy sposób się likwidują – stwierdził podkreślając, że niepamiętanie tej historii grozi jej powtórką.
Metropolita krakowski wygłosił także wprowadzenie do II panelu dyskusyjnego zatytułowanego „Ekumenizm jako metoda dialogu”. Swoją refleksję oparł na Karcie ekumenicznej. Zauważył, że przewodniczył zespołowi katolickiemu, który pracował nad jej aktualizacją. Zwrócił uwagę, że motywem do dialogu jest posłuszeństwo Duchowi Świętemu i Jezusowi, który zostawił Kościołowi misję ewangelizacji, a przeszkodą do tej jest właśnie podział w Kościele. – Dialog ekumeniczny tak naprawdę jest nam zadany przez Ducha i przez Pana i my się potrzebujemy na ten dialog nawracać. Potrzebujemy do tego dialogu dorastać, także dlatego, że w nim wcale nie chodzi o jakieś różnice doktrynalne, tylko bardzo często idzie o pozadawane sobie nawzajem rany. I jeśli jest tak, to my nie potrzebujemy tylko dyskusji, ale my potrzebujemy wzajemnego przebaczenia – mówił metropolita krakowski.
Zaznaczył, że punktem wyjścia w dialogu ekumenicznym jest wspólne wyznanie wiary. – To, co nas łączy, jest większe niż to, co nas dzieli. Jest absolutnie większe to, co nas łączy, od tego, co nas dzieli. A nawet powiedziałbym, że nie tylko to, tylko Ten – podkreślił kardynał wskazując, że chrześcijan łączy Duch, Jezus, jeden chrzest, jedna wiara. – Kiedy mówimy, że jesteśmy ciałem, to mówimy, że nie jesteśmy prostym zbiorem wiernych. I nie jesteśmy też prostym zbiorem kościołów – zwrócił uwagę metropolita dodając, że dialog ma służyć odkryciu, jak bardzo chrześcijanie są interzależni w budowie jednego organizmu. Przypomniał za papieżem Franciszkiem zasadę szukania dobra wspólnego, która mówi, że całość jest większa niż część, ale też całość jest większa niż suma części.
Następnie kardynał skupił się na kręgach dialogu, które najpierw są ad intra – do środka. – Ekumenizm to jest wymiana duchowych darów. (…) Wierzę głęboko, że w Kościele prawosławnym działa Duch Święty także dla mnie. I wierzę głęboko, że w Kościele luterańskim działa Duch Święty także dla mnie. I jestem przekonany, że działa w wolnych kościołach i że to, co tam robi Duch Święty jest także dla mnie. I wierzę głęboko, że to, co Duch Święty robi w Kościele katolickim jest także dla prawosławnych, luteran i dla wolnych kościołów – mówił kard. Grzegorz Ryś dodając, że dopiero wtedy, kiedy tymi duchowymi darami dzielą się chrześcijanie, to wtedy można mówić o ruchu ekumenicznym. Zaznaczył, że duchowych darów należy szukać we wspólnejlekturze Pisma Świętego, modlitwie uwielbienia, dążeniu do gościnności eucharystycznej pomiędzy kościołami(szczególnie dla mieszanych rodzin), wspólnym świadectwie.Dodał, że wielka nadzieja jest w tym, że Duch Święty pobudza młodych ludzi do jedności w Kościele.
Metropolita wskazał też kręgi dialogu ad extra z Europejczykami (przede wszystkim wokół praw człowieka i godności człowieka), z Żydami i z judaizmem, muzułmanamii islamem oraz wszystkimi innymi doświadczeniamireligijnymi.
Czego miałby dotyczyć ten dialog? Kardynał zwrócił uwagę, że Karta ekumeniczna wskazuje na cztery ważne tematy: pokój i wojna oraz nadużywanie religii w tym kontekście, ochrona stworzenia, wszystkie możliwe migracje, sztuczna inteligencja. Metropolita zauważył, że te tematy są dziś bardzo aktualne, ale mogą się szybko dezaktualizować, ale ważna zawsze pozostanie wizja człowieka, wizja antropologiczna.
Idea krakowskich spotkań narodziła się w 2000 roku, w czasie, gdy Polska przygotowywała się do członkostwa w Unii Europejskiej. Przez 18 lat pracom Komitetu Organizacyjnego przewodniczył bp prof. Tadeusz Pieronek, a po jego śmierci kontynuację dzieła przejęła Fundacja jego imienia. Od 2021 roku formuła konferencji, pierwotnie skupionych na dialogu między przedstawicielami Kościoła katolickiego i politykami, intelektualistami i zaangażowanymi świeckimi, została poszerzona i podejmuje zagadnienie „Roli chrześcijan w procesie integracji europejskiej”. Nadaje to konferencjom szerszy i ekumeniczny charakter.
Konferencję organizują Grupa Europejskiej Partii Ludowej w Parlamencie Europejskim oraz Fundacja im. bp. Tadeusza Pieronka, we współpracy z Fundacją Roberta Schumana w Luksemburgu, Delegacją Polską w Grupie EPL w Parlamencie Europejskim, Komisją Konferencji Biskupów Unii Europejskiej (COMECE) oraz Uniwersytetem Papieskim Jana Pawła II w Krakowie.