W Archidiecezji Krakowskiej trwają przygotowania do synodu. Co kryje się za tym pojęciem, skąd się wywodzi i jakie znaczenie ma ta praktyka dla życia wspólnoty? Na te pytania odpowiada ks. dr Stanisław Szczepaniec, przewodniczący Archidiecezjalnej Komisji ds. Liturgii i Duszpasterstwa Liturgicznego.
Termin „synod” wyjaśnia jego podstawowe znaczenie. Greckie słowo synodos oznacza „wspólną drogę”, „wędrowanie razem”. – W doświadczeniu synodalnym szczególne znaczenie ma słowo „razem” – zwraca uwagę ks. dr Stanisław Szczepaniec, przewodniczący Archidiecezjalnej Komisji ds. Liturgii i Duszpasterstwa Liturgicznego. Przypomina, że nawiązywał do tego również kard. Grzegorz Ryś w liście pasterskim na tegoroczny Wielki Post. – Trzeba postawić pytania: dlaczego mamy iść razem? Dokąd zmierza ta wspólna droga? Co dla mnie oznacza „razem”? Będziemy na te pytania odpowiadać w czasie kolejnych spotkań synodalnych, ale już teraz, w oparciu o dokument końcowy XVI Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów, możemy dać wstępne odpowiedzi – mówi ks. dr Szczepaniec. – Idziemy razem, gdyż jako ludzie ochrzczeni mamy jednego Ojca w Niebie, należymy do tego samego Kościoła i mamy ten sam cel ostateczny. Jesteśmy również bierzmowani, a więc uzdolnieni do dawania świadectwa o Chrystusie w codziennym życiu. Jesteśmy posłani. Mamy zadania do spełnienia. Powierzył nam je Bóg. To święte powołanie i misja – podkreśla.
Ostatnia część synodalnego dokumentu nosi tytuł: „Tak i Ja was posyłam”. – Zaczynamy więc od umocnienia osobistej relacji z Chrystusem i pogłębienia świadomości, że jesteśmy członkami Kościoła. Zmierzamy do tego, aby odważniej dzielić się tymi darami i gorliwiej głosić Ewangelię współczesnemu światu – wskazuje ks. dr Stanisław Szczepaniec.
Dodaje, że synodalne spotkania, wspólna modlitwa oraz dzielenie się doświadczeniem wiary mogą przynieść konkretne owoce w życiu wspólnoty. – Możemy mieć nadzieję, że przyczynią się do tego, że szersze grono wierzących na nowo przyjmie te wielkie dary Boże i zaniesie je innym ludziom – podkreśla.
Jednocześnie zwraca uwagę, że jednym z najtrudniejszych pytań pozostaje praktyczne rozumienie słowa „razem”. – W wymiarze duchowym oznacza to głębszą relację z Bogiem i braćmi, ale co oznacza w wymiarze praktycznym? Jeśli ktoś ma podjąć konkretną posługę, zaangażować się w jakieś działanie, wziąć na siebie konkretną odpowiedzialność za niesienie Ewangelii, to z kim ma to realizować? Odpowiedź na te pytania przybliża spojrzenie na historię – wyjaśnia ks. dr Stanisław Szczepaniec.
Od początku życia Kościoła odbywały się zgromadzenia, na których podejmowano ważne decyzje, będące odpowiedzią na zaistniałe potrzeby. Spotkanie opisane w Dziejach Apostolskich zostało nazwane Soborem Jerozolimskim. – W dalszej historii Kościoła sobory były zgromadzeniem biskupów z całego świata, a synody zgromadzeniami diecezjalnymi, krajowymi lub kontynentalnymi – wyjaśnia liturgista. Sytuacja zmieniła się po Soborze Watykańskim II. – Biskupi rozeznali potrzebę nowych form zgromadzenia, mianowicie synody, na których gromadzą się biskupi z całego świata. – mówi przewodniczący Archidiecezjalnej Komisji ds. Liturgii i Duszpasterstwa Liturgicznego.
W historii odbyło się wiele synodów, które podejmowały szczegółowe zagadnienia: kapłaństwa sakramentalnego, ewangelizacji we współczesnym świecie, katechizacji dzieci i młodzieży, rodziny, sakramentu pokuty i pojednania, powołania i misji świeckich, formacji kapłańskiej, życia konsekrowanego, posługi biskupów, Eucharystii, Słowa Bożego, młodych i rozeznawania powołania. II Synod Duszpasterski Archidiecezji Krakowskiej będzie nieco inny. – Obecny synod nie podejmuje żadnego z tych tematów jako głównego, ale w pewien sposób ogarnia każdy z nich i wszystkie inne zagadnienia, przed którymi stoją dziś wspólnoty ludzi wierzących w Chrystusa – wskazuje ks. dr Stanisław Szczepaniec.
Przypomina, że w praktyce synod jest zgromadzeniem powoływanym po to, aby wspólnie rozmawiać o ważnych sprawach dotyczących życia Kościoła. – Podczas takich spotkań podejmuje się refleksję nad jego misją, wypracowuje wskazania duszpasterskie i szuka odpowiedzi na pojawiające się wyzwania – wyjaśnia przewodniczący Archidiecezjalnej Komisji ds. Liturgii i Duszpasterstwa Liturgicznego, zwracając uwagę, że w ostatnich latach coraz wyraźniej podkreśla się, że w refleksję nad życiem Kościoła mogą i powinni włączać się także inni wierni.
Jednocześnie zauważa, że pojawiają się także głosy krytyczne wobec procesu synodalnego. – Dziś słyszy się głosy, że mocny akcent położony na spotkania, rozmowy i wspólne rozeznawanie, może sprawić, że rozmyte zostaną niektóre prawdy wiary, gdyż ludzie mają różne poglądy albo naruszona zostanie hierarchiczna struktura Kościoła, a wtedy biskupi i prezbiterzy nie będą pasterzami, mocą otrzymanych święceń, lecz tylko członkami wspólnot, które staną się podobne do świeckich zgromadzeń. To zagrożenie w niektórych krajach wydaje się realne, więc dobrze, że przychodzi taka przestroga. Nie może ona jednak zatrzymać procesu synodalnego, lecz uwrażliwić wszystkich na to, aby świeccy nie chcieli zajmować miejsca kapłanów, a kapłani nie zastępowali świeckich w zadaniach, które Kościół im powierza w liturgii i w innych wymiarach życia parafii – podkreśla ks. dr Stanisław Szczepaniec.
Zbliżający się synod nie dotyczy jedynie refleksji teologicznej, ale ma także bardzo konkretny wymiar w życiu parafii i wspólnot. – Te i inne zagadnienia mają być podjęte przede wszystkim z perspektywy parafii, we współpracy kapłanów i wiernych świeckich – mówi liturgista. W parafiach będą się odbywać swoiste „małe synody”. – Mogą one realnie rozeznać, jakie grupy już istnieją i jakie zadania podejmują, jaki jest we wspólnocie podział odpowiedzialności i komu ze świeckich w parafii powierzone są główne zadania, jakie zespoły powinny jeszcze powstać i jak parafia ma z nowym dynamizmem realizować swoją potrójną misję: prorocką, kapłańską i królewską? – zaznacza ks. dr Szczepaniec.
Parafialny wymiar synodalnego procesu dotyczy również rodzin. – One są bowiem najbardziej podstawową komórką życia Kościoła, ukształtowaną przez sakrament małżeństwa. Rodziny chrześcijańskie są Domowym Kościołem. Zapewne wiele spotkań zespołów synodalnych będzie podejmować ten ważny temat w modlitwie i gotowości wsparcia wszystkich rodzin, aby stanowiły wspólnoty miłujących się osób, które przeżywają swoje życie z Bogiem – podkreśla ks. dr Stanisław Szczepaniec. – Proces synodalny jest dobrą okazją do tego, żeby idący przyspieszyli kroku, a stojący wyruszyli w drogę, aby widzowie stali się uczestnikami zbawczych wydarzeń, a niewierzący zaczęli stawiać właściwe pytania. Każdy może zabrać głos. Do każdego też dotrze pytanie, jaki charyzmat od Boga otrzymał, jak nim dotychczas służył i jak chce to czynić w przyszłości. Może trzeba się bardziej zaangażować? To jednak wymaga rozeznania i współpracy – podkreśla.
Synod nie jest jednorazowym wydarzeniem, ale procesem, który obejmuje kilka kolejnych etapów. – Wszyscy ochrzczeni przez chrzest i bierzmowanie są zaproszeni do tego, żeby wnieść swój wkład w życie Kościoła – wyjaśnia ks. dr. Szczepaniec. Kolejnym krokiem jest bardziej konkretne rozeznawanie i podejmowanie odpowiedzialności za różne obszary życia wspólnoty. – Jeżeli coś robimy wspólnie, to pojawia się pytanie, kto podejmie większą odpowiedzialność, komu zostaną powierzone konkretne zadania. Powstają wtedy różne zespoły i grupy, które zajmują się określoną działalnością – tłumaczy liturgista. Jak dodaje, taki etap bywa organizacyjnie wymagający, ale może przynieść wiele dobrych owoców dla życia parafii. – Jeśli powstaną grupy ludzi odpowiedzialnych i kompetentnych, które podejmą konkretne zadania, dana dziedzina życia wspólnoty może naprawdę dobrze funkcjonować – zauważa ks. dr Szczepaniec.
Ważnym elementem synodu są również wspólne spotkania. – Jednym z etapów jest zgromadzenie na rozpoczęcie, a później spotkanie na podsumowanie. Wtedy spotykają się ludzie z różnych parafii, właściwie z całej diecezji – wskazuje przewodniczący Archidiecezjalnej Komisji ds. Liturgii i Duszpasterstwa Liturgicznego. Zauważa, że takie spotkania są czasem wspólnej modlitwy i dzielenia się doświadczeniem. Uczestnicy przedstawiają owoce pracy poszczególnych grup oraz wspólnie analizują to, co udało się wypracować na wcześniejszych etapach synodu.
Głównym dokumentem, rozważanym w czasie spotkań synodalnych, będzie papieski dokument „Ku Kościołowi synodalnemu”. – Warto również przywołać adhortację św. Jana Pawła II „Christifideles laici”. Ukazuje ona zarówno duchowy fundament zaangażowania wiernych świeckich i ich formację, jak też znaczenie parafii i różnorodnych obszarów życia, które wymagają obecności i świadectwa ludzi wierzących – dodaje liturgista.
Jednym z ważnych elementów współczesnego rozumienia synodu jest podkreślenie odpowiedzialności wszystkich wiernych za życie Kościoła. – Przez chrzest i bierzmowanie każdy jest zaproszony do tego, aby troszczyć się o Kościół i wnosić swój wkład w jego życie – podkreśla ks. dr Stanisław Szczepaniec. Właśnie dlatego w proces synodalny mogą włączać się zarówno osoby aktywnie działające w parafiach, jak i te, które dotychczas uczestniczyły w życiu Kościoła w mniejszym stopniu. – Nawet człowiek, który w parafii nie angażuje się w większym wymiarze, ale na swoją możliwość i sytuację życiową uczestniczy w niej w mniejszym stopniu, także uczestniczy w tym, co wspólne – dodaje liturgista.
Podkreśla, że synod ma pomóc odkryć odpowiedzialność wszystkich ochrzczonych za Kościół. Każdy, kto należy do wspólnoty, może wnieść swój wkład w refleksję nad jej życiem i przyszłością.
Zdaniem ks. dr. Stanisława Szczepańca zainteresowanie synodem może wynikać z bardzo ludzkiego poczucia odpowiedzialności za wspólnotę, w której człowiek żyje. – Widząc problemy, które dziś pojawiają się w świecie i w Kościele, ktoś może chcieć się wypowiedzieć i zaangażować, bo nosi w sobie poczucie odpowiedzialności – mówi.
Jak dodaje, zaangażowanie wiernych może przynieść konkretne dobro dla życia parafii czy diecezji. – Być może przez moje zaangażowanie jakiś obszar życia parafii albo diecezji stanie się piękniejszy, bardziej owocny, bo mój charyzmat, moje dary mogą się do tego przyczynić – podkreśla liturgista.
Najważniejszym owocem synodu może być pogłębienie świadomości, że Kościół jest wspólnotą, do której wierni naprawdę należą. – Może się pogłębić świadomość, że Kościół jest „mój”, że jestem jego częścią i że mam w nim swoje miejsce – mówi ks. dr Stanisław Szczepaniec.
Zaznacza przy tym, że synod może przyczynić się także do ożywienia życia parafii oraz większej współpracy między wiernymi. Szczególnie ważne może być jego oddziaływanie na życie rodzinne – tak, aby wiara, modlitwa i wzajemna pomoc były obecne w codziennym życiu rodzin. – Jeśli więcej rodzin będzie przeżywać swoje życie w wierze i modlitwie, to naprawdę warto się w to angażować – zachęca liturgista.
II Synod Duszpasterski Archidiecezji Krakowskiej zostanie otwarty 14 marca 2026 roku, w wigilię IV Niedzieli Wielkiego Postu podczas uroczystej Mszy św. w Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie o godz. 18.00. Inaugurację poprzedzą 3 sesje spotkań przedsynodalnych z udziałem kard. Mario Grecha, sekretarza generalnego Synodu Biskupów – w piątek, 13 marca od godz. 15.30 do 18.30 (charakter rekolekcyjny) oraz w sobotę, 14 marca od godz. 10.00 do godz. 13.00 (refleksja nad Kościołem jako Ludem Bożym w świetle nauczania Soboru Watykańskiego II) i od godz. 14.00 do godz. 17.00 (refleksja nad głównymi liniami przesłania dokumentu końcowego Synodu Biskupów o synodalności).