Wracamy do poznawania wyjątkowych miejsc na mapie Archidiecezji Krakowskiej. Tym razem odwiedzamy jedno z najstarszych i najbardziej znanych miejsc pamięci w Krakowie – Cmentarz Rakowicki.
Zbliżająca się uroczystość Wszystkich Świętych skłania do refleksji nad życiem, przemijaniem i wdzięcznością wobec tych, którzy odeszli. W tych dniach szczególnie kierujemy myśli ku grobom bliskich – zatrzymujemy się w ciszy, modlimy, zapalamy znicze. Warto przy tej okazji odwiedzić miejsca, które od wieków przechowują historię wiary i wspólnoty. Jednym z nich jest właśnie Cmentarz Rakowicki – nekropolia o wyjątkowym znaczeniu duchowym, artystycznym i historycznym, od ponad dwóch wieków nierozerwalnie związana z życiem Krakowa.
Historia Cmentarza Rakowickiego sięga 1803 roku, kiedy na terenach dawnej wsi Rakowice – wówczas leżącej poza granicami miasta – wyznaczono nowe miejsce przeznaczone do pochówków. Teren ten wcześniej należał do karmelitów bosych z Prądnika Czerwonego, lecz został przejęty w 1802 r. przez władze austriackie.
Pierwszą osobą pochowaną w tym miejscu była Apolonia z Lubowieckich Bursikowa, mieszczka krakowska, która zmarła 15 stycznia 1803 roku. Jej skromny pogrzeb zapoczątkował historię miejsca, które w kolejnychstuleciach stało się jedną z najważniejszych nekropolii w Polsce. Początkowo obszar cmentarza obejmował zaledwie 5,6 hektara i był otoczony polami oraz sadami. Wraz z rozwojem Krakowa teren nekropolii był sukcesywnie powiększany – kolejne rozszerzenia miały miejsce w latach 1836–1946. Dziś cmentarz zajmuje już ponad 42 hektary, co odpowiada powierzchni około 60 boisk piłkarskich.
Centralnym punktem nekropolii jest kaplica Zmartwychwstania Pańskiego, zwana także kaplicą Helclów. Powstała w latach 1861–1862 z fundacji Ludwika i Anny Helclów – znanych krakowskich filantropów. Wcześniej w tym miejscu stała drewniana kaplica, która z czasem popadła w ruinę i nie spełniała wymogów liturgicznych. Kamień węgielny pod budowę nowej świątyni poświęcono 27 lipca 1861 roku, a konsekracja odbyła się 28 października 1862 roku. Uroczystości przewodniczył bp Ludwik Łętowski, krakowski biskup pomocniczy.
Kaplica utrzymana jest w stylu neobarokowym i zachwyca elegancką kopułą, bogatymi zdobieniami oraz harmonijnym wnętrzem. W ołtarzu głównym znajduje się obraz przedstawiający Zmartwychwstanie Chrystusa. To właśnie tutaj kard. Karol Wojtyła, odprowadzając na miejsce doczesnego spoczynku zasłużonych lub bliskich sobie ludzi, wielokrotnie odprawiał Msze święte. W jednej z homilii, wygłoszonych przy takiej okazji powiedział: „Niechaj się jeszcze otworzą drzwi tej kaplicy, abyśmy wyszli ku czterem stronom świata i powiedzieli naszym zmarłym, że jesteśmy z nimi zjednoczeni przez wiarę, która każe nam ufać, że odnajdziemy się w Bogu, który jest pełnią życia wiecznego”.
Pod kaplicą znajduje się krypta rodziny Helclów – fundatorów świątyni, którzy na trwałe zapisali się w historii miasta, również dzięki działalności charytatywnej. To właśnie z ich inicjatywy w 1890 roku powstał Dom Ubogich, który funkcjonuje do dziś.
W ostatnich latach kaplica przeszła kompleksową renowację, którą przeprowadził obecny kapelan Cmentarza Rakowickiego, ks. Stanisław Basista. Jak wspomina, gdy w 2011 roku objął opiekę nad świątynią, potrzebowała ona gruntownej renowacji. – Prace rozpoczęliśmy w 2012 roku i trwały one 5 lat. Obejmowały całość wnętrza – ołtarze, epitafia, malowidła – a także schody prowadzące do kaplicy – wyjaśnia ks. Basista. Odrestaurowano także zabytkowe stacje drogi krzyżowej, zachwycające dziś swoim historycznym pięknem. Kapelan dodaje, że z biegiem lat uzupełniono również oświetlenie i inne elementy wyposażenia. – Dziś, kiedy porównuję obecny wygląd kaplicy z fotografiami zamieszczonymi w książce „Świątynia z progu wieczności”, przygotowanej przez mojego poprzednika, widzę, jak ogromną przemianę przeszło to miejsce – mówi z dumą.
W zachodniej części cmentarza, od ul. Rakowickeij, w kwaterze PAS LD, znajduje się grobowiec kanoników Kapituły Metropolitalnej na Wawelu, przypominający o wielowiekowej obecności duchowieństwa w historii miasta. Spoczywa tu m.in. ks. Kazimierz Figlewicz, wikariusz w Wadowicach, katecheta i spowiednik młodego Karola Wojtyły, późniejszy proboszcz wawelskiej parafii i kanonik Krakowskiej Kapituły Katedralnej. To właśnie on podczas II wojny światowej uratował wiele skarbów katedry wawelskiej.
W grobowcu pochowany jest także Jan Karol Scipio del Campo (1802–1887), pochodzący z włoskiej rodziny duchowny, który po studiach w Warszawie i Rzymie związał swoje życie z Krakowem. Pełnił funkcję kanonika, kustosza i dziekana kapituły krakowskiej, a także był senatorem Rzeczypospolitej Krakowskiej i prezesem komitetu odbudowy kościołów dominikanów i franciszkanów po pożarze w 1850 roku. Ostatnim pochowanym w tym miejscu był ks. prałat Zdzisław Sochacki (1954–2021) – proboszcz katedry wawelskiej w latach 2007-2021, wychowawca i prefekt Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Krakowskiej, który zmarł 2 września 2021 roku.
W grobowcu kanoników spoczywa również ks. Józef Kaczmarczyk (1871–1951), profesor biblistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego, ceniony wykładowca i wychowawca wielu pokoleń alumnów. Doświadczył dramatycznych lat wojny, będąc więźniem obozu Sachsenhausen. Po powrocie do Krakowa kontynuował pracę naukową i duszpasterską, pozostając wierny swojej misji aż do końca życia.
Swoje miejsce spoczynku znalazł tu także m.in. ks. Jan Maciej Dyduch (1940–2018) , profesor, doktor habilitowany, rektor Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie w latach 2004–2010.
Wśród krzyży i starych drzew spoczywają kapłani, zakonnicy i siostry zakonne, którzy swoim życiem i modlitwą służyli Bogu oraz ludziom. Wśród nich znajduje się o. Joachim Kazimierz Badeni OP (1912–2010), dominikanin, duszpasterz akademicki i mistyk, który po II wojnie światowej współtworzył krakowskie duszpasterstwo akademickie „Beczka”. Jego głęboka duchowość i otwartość przyciągały do bazyliki Trójcy Świętej młodych ludzi, którzy w poszukiwaniu sensu odnajdywali w nim przewodnika i przyjaciela. Spoczywa w południowej części cmentarza, w sektorze VIII, przy alei głównej.
Wśród nich znajduje się także ks. Mateusz Jeż (1862–1949), kapłan, nauczyciel, dyrektor krajowy Arcybractwa Straży Honorowej Najświętszego Serca Jezusa i autor popularnej kolędy „Nie było miejsca dla Ciebie”. W Polsce uznawany jest za jednego z inicjatorów sprowadzenia do kraju Zgromadzenia Księży Najświętszego Serca Jezusowego. Spoczywa w północnej części cmentarza, w kwaterze PAS KB, po prawej stronie od grobowca rodziny Jabłonowskich.
Jednym z najczęściej odwiedzanych przez wiernych miejsc na Cmentarzu Rakowickim jest grób rodziny Wojtyłów i Kaczorowskich. Znajduje się on w północnej, wojskowej części nekropolii (kwatera 6, miejsce 11, rząd wsch), założonej w 1920 roku. Spoczywają tu rodzice św. Jana Pawła II – dziś Sługi Boże – Emilia z Kaczorowskich Wojtyła i Karol Wojtyła senior, oraz jego brat, Edmund Wojtyła, lekarz, który zmarł w wieku 27 lat, zarażając się szkarlatyną podczas opieki nad chorymi.
Emilia Wojtyłowa zmarła w Wadowicach 13 kwietnia 1929 roku, w wieku zaledwie 45 lat. Msza św. pogrzebowa odbyła się 16 kwietnia w Wadowicach, a dzień później, 17 kwietnia, zmarła została pochowana na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie. Początkowo spoczęła w grobowcu swoich krewnych Kuczmierczyków, lecz w 1934 roku jej prochy przeniesiono do rodzinnego grobu Kaczorowskich, gdzie spoczywają do dziś. W tym samym grobie pochowani są również m.in. dziadkowie świętego papieża – Feliks i Maria Kaczorowscy.
Młody Karol Wojtyła często przychodził tu się modlić. Jako kapłan odprawiał w rakowickiej kaplicy Msze św. w uroczystość Wszystkich Świętych, a już jako papież odwiedzał rodzinny grób podczas pielgrzymek do Polski – ostatni raz w 2002 roku. Nad mogiłą opiekę sprawują siostry albertynki z klasztoru przy ulicy Woronicza. W 2005 roku, kilka dni po śmierci Jana Pawła II, odsłonięto w pobliżu pomnik autorstwa prof. Czesława Dźwigaja, przedstawiający klęczącego papieża z różańcem w dłoniach, zwróconego ku grobowi rodziców.
Na terenie nekropolii znajdują się także inne szczególne miejsca, które poruszają swoją symboliką i znaczeniem duchowym. Jednym z nich jest grobowiec dzieci utraconych, położony przy Alei Zasłużonych. To wyjątkowy pomnik w kształcie anioła obejmującego kołyskę – prosty, a zarazem niezwykle wzruszający znak pamięci o tych najmłodszych. – To przepiękny grób, anioł pochyla się nad kołyską, jakby chciał przytulić te maleńkie dusze – mówi ks. Stanisław Basista. Duchowny dodaje, że to miejsce powstało z inicjatywy prezesa jednej z krakowskich firm pogrzebowych, który założył tu specjalne stowarzyszenie zajmujące się organizacją pochówków dzieci. – Odbyło się ich już kilkanaście, a właściwie kilkadziesiąt. To miejsce, które ma dawać rodzicom choć odrobinę ukojenia – podkreśla kapelan.
Nieopodal znajduje się Pomnik Ofiar Wołynia. – To bardzo wymowny pomnik – mówi ks. Basista. – Po Mszy św. w naszej kaplicy co roku, w lipcu, odbywa się procesja pod monument, gdzie gromadzą się uczestnicy uroczystości. To trudny temat, szczególnie w kontekście dzisiejszych relacji z Ukrainą, ale ważny, bo przypomina o prawdzie i pamięci. Na pomniku widnieją słowa: „Nie chodzi o zemstę, ale o pamięć i prawdę”. Są jeszcze ludzie, którzy przeżyli tę tragedię, więc też przychodzą – wyjaśnia kapelan rakowickiego cmentarza.
Dla osób poszukujących konkretnych nagrobków pomocna będzie również strona internetowa Zarządu Cmentarzy Komunalnych w Krakowie, na której można wyszukać groby znajdujące się na Cmentarzu Rakowickim.
W kaplicy Zmartwychwstania Pańskiego codziennie rozbrzmiewa modlitwa. Msze św. odprawiane są w dni powszednie o godz. 8.20, natomiast w niedziele o godz. 9.00 (z rocznymi wypominkami), 10.00 (w listopadzie z miesięcznymi wypominkami), 11.10, 12.00 (po łacinie) i 13.00 (od uroczystości Wszystkich Świętych do drugiego dnia Wielkanocy). Przede wszystkim jednak miejsce to służy przy okazji pogrzebów. – To nie jest kościół parafialny, tylko kaplica cmentarna, więc tutaj pochówki są co 40 minut i wszystko działa w tym rytmie – podkreśla ks. Stanisław Basista.
Dziś Cmentarz Rakowicki pozostaje przestrzenią, w której codzienność spotyka się z pamięcią. W rytmie kolejnych Mszy i pochówków trwa tu modlitwa, a historia zapisuje się w ciszy kamiennych nagrobków.
Cykl „Jesienią poznaj Archidiecezję Krakowską” jest kontynuacją serii „W wakacje poznaj Archidiecezję Krakowską”, a przedstawiane są w nim ciekawe, a często mniej popularne miejsca na terenie diecezji. Artykuły, które pojawiają się w co drugi piątek aż do 21 listopada o godz. 18.00, zawierają propozycję punktów, które odwiedzić można jednego dnia. Obiekty te mogą stanowić dobry plan na weekendową wycieczkę rowerową, samochodową lub pieszą.