STRONA GŁÓWNA / AKTUALNOŚCI / KARD. GRZEGORZ RYŚ NA XI SEMINARIUM KRAJOWYM SESA: TEN, KTO MIŁUJE BOGA, MUSI TEŻ MIŁOWAĆ SWOJEGO BLIŹNIEGO

Kard. Grzegorz Ryś na XI Seminarium Krajowym SESA: Ten, kto miłuje Boga, musi też miłować swojego bliźniego

– Ten, kto miłuje Boga, musi też miłować swojego bliźniego. Bo jak nie miłuje bliźniego, którego widzi, nie może kochać Boga, którego nie widzi. Dwa przykazania są złączone nierozerwalnie – albo masz obydwa, albo nie masz nic – mówił kard. Grzegorz Ryś w Centrum Ewangelizacji i Modlitwy „Wzgórze Miłosierdzia” w Stryszawie podczas Mszy św. sprawowanej w ramach XI Seminarium Krajowego Szkoły Ewangelizacji Świętego Andrzeja (SESA).




Na początku Mszy św. Dyrektor Biura Krajowego SESA Polska ks. Krzysztof Czerwionka CR powitał kard. Grzegorza Rysia i uczestników XI Seminarium Krajowego SESA z 36 Szkół Nowej Ewangelizacji z Polski, Ukrainy, Słowacji, Czech i Dani.  

W czasie homilii kard. Grzegorz Ryś zauważył, że wszystkie dzisiejsze czytania są „pięknym objawieniem Pana, który jest miłosierny”. Komentując proroctwo Ezechiela w dolinie pełnej wyschłych kości, metropolita krakowski zauważył, że Bóg obiecuje wyprowadzić Izraela – zarówno w wymiarze indywidualnym, jak i wspólnotowym – ze śmierci do życia. Podkreślił, że miłosierdzie polega na tym, że Izrael nic nie zrobił, żeby ta Boża obietnica się spełniła, ale Bóg jest wierny miłości i miłosierdziu, którymi sam jest. 

Odnosząc się do Ewangelii, w której uczony w Prawie zadawał pytanie Jezusowi, wystawiając Go na próbę, kardynał zaznaczył, że w tym przypadku miłosierdzie polega na tym, że „Pan Jezus zaczyna rozmowę z człowiekiem w takim miejscu, w jakim ten się znajduje – nie ustanawia jakichś progów granicznych”. ­– Jesteście Szkołami Nowej Ewangelizacji. Szkoły, jeśli się chcą spotykać z człowiekiem, to tam, gdzie on jest. Nie krzyczcie na ludzi, że muszą do was przyjść wypełniwszy dziesięć warunków, to podejmiecie z nimi rozmowę o tym, że Bóg ich kocha – mówił metropolita krakowski. 

Zwrócił uwagę, że najważniejsze przykazanie, na które wskazuje Jezus – przykazanie miłości Boga i bliźniego – jest paradoksalne, bo nakazuje miłość, a intuicyjnie się wydaje, że miłość nie może być czymś nakazanym. Z drugiej strony wykonywanie przykazań bez miłości nie jest realizowaniem tego, czego od człowieka oczekiwał Jezus. – Miłość ma to do siebie, że angażuje człowieka całego, nie angażuje połowy, nie angażuje jakiejś części. Jak kochasz, to na całość – mówił kard. Grzegorz Ryś. Przypomniał, że w Liście św. Jakuba jest napisane, że „prawo miłości jest królewskim prawem”. – Jak kochasz, to żyjesz jak król. A jak nie kochasz, to się musisz zastanowić, co cię zniewala (…) i nie pozwala kochać w sposób królewski – z hojnością – dodawał.

Metropolita krakowski zastanawiał się, dlaczego przykazanie miłości Boga i bliźniego Jezus nazwał nowym przykazaniem, skoro oba są cytatami – pierwsze z Księgi Powtórzonego Prawa a drugie z Księgi Kapłańskiej. – Nowość polega na tym, że Pan Jezus te dwa przykazania złączył ze sobą. Tego nie zrobił nikt przed Nim – zaznaczył kardynał. Podkreślił, za Pierwszym Listem św. Jana, że Jezus oba połączone przykazania nazywa jednym „nowym przykazaniem”. – Ten, kto miłuje Boga, musi też miłować swojego bliźniego. Bo jak nie miłuje bliźniego, którego widzi, nie może kochać Boga, którego nie widzi. Dwa przykazania są złączone nierozerwalnie – albo masz obydwa, albo nie masz nic – stwierdził. 

Zaznaczył, że to „wielka robota do wykonania” dla Szkół Nowej Ewangelizacji: – Mamy absolutnie za dużo chrześcijan, którzy w imię miłości do Pana Boga potrafią opowiadać rzeczy niemożliwe, gdy chodzi o swoich bliźnich. Niemożliwe i niedopuszczalne. Nie wolno się powoływać na Boga, kiedy się głosi wojnę, przemoc, nienawiść. Nie wolno. Tego wokół nas jest stanowczo za dużo. Nie może być na to zgody w Kościele – mówił metropolita. 

Przypomniał, że papież Leon ostatni konsystorz poświęcił tematowi wojny i pokoju. Prosił, żeby w radykalnym głoszeniu pokoju nie został sam – prosił, żeby wszystkie episkopaty na całym świecie stanęły po stronie pokoju, po stronie jego nauczania. – Potrzebna jest bardzo radykalna postawa pokazująca, że te dwa przykazania są ze sobą przez Jezusa spięte. Kto nie potrafi ich ze sobą łączyć, albo kto próbuje je ze sobą rozdzielać, to obala całą nowość Jezusowego przesłania – zakończył kard. Grzegorz Ryś. 

Przed błogosławieństwem przedstawiciele Szkoły Ewangelizacji Świętego Andrzeja podziękowali kardynałowi za przewodniczenie Mszy św. i wygłoszone Słowo. Ks. Krzysztof Czerwionka, nawiązując do przeżywanego przed tygodniem Kursu Hieronim o interpretacji Pisma Świętego, poprosił metropolitę krakowskiego, by podzielił się szczególnym dla siebie fragmentem Biblii. Kard. Grzegorz Ryś przywołał fragment z Księgi Proroka Zachariasza, który otrzymał piętnaście lat temu, podczas rekolekcji przed sakrą biskupią. – Kapłan Jozue staje przed Bogiem taki ubłocony, umorusany, a diabeł stoi za nim i go oskarża. To było bardzo słowo o mnie. Bo jak masz zostać biskupem, to diabeł mówi: „chłopie – popatrz się w swoje życie”… A tam jest taki fragment, w wolnym tłumaczeniu Pan Bóg mówi do diabła, powiem łagodnie: „zamknij się” i każe przynieść nowe szaty i mówi do szatana: „ja go wybrałem” – powiedział kard. Grzegorz Ryś a uczestnicy Seminarium zareagowali brawami. 

Szkołę Ewangelizacji Świętego Andrzeja tworzy 80 Szkół Nowej Ewangelizacji. Najnowszą, która dołączyła do sieci jest SNE z Oleśnicy.  

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej 




ZOBACZ TAKŻE