– Wiara chrześcijańska to jest spotkanie z Jezusem – relacja do osoby. Do osoby, o której wiesz, że Cię kocha, jest pierwsza w tej miłości. Wiara jest próbą odpowiedzi na to, że Ktoś mnie ukochał do zwariowania, do krzyża – mówił kard. Grzegorz Ryś w kościele św. Szczepana w Krakowie podczas Mszy św. z udzieleniem sakramentu bierzmowania młodzieży przygotowującej się we wspólnocie duszpasterstwa Postcresima.
Na początku Mszy św. młodzież poprosiła kard. Grzegorza Rysia o udzielenie jej sakramentu bierzmowania.
W czasie homilii metropolita krakowski zwrócił uwagę, że w dzisiejszej Ewangelii Jezus pokazuje wiarę jako zaproszenie na ucztę weselną. Zauważył, że na weselu nikt nie zajmuje pierwszych miejsc, bo one są przeznaczone dla nowożeńców. Kardynał wyjaśnił, że w tej przypowieści Oblubieńcem jest Jezus Chrystus, a Jego Oblubienicą jest Kościół. – Kościół to nie jest jakaś abstrakcja, to nie jest jakieś pojęcie katechetyczne, teologiczne czy filozoficzne. Kościół to jest wspólnota ludzi. Kościół ma konkretne twarze. To są Wasze twarze – mówił metropolita, podkreślając, że wszyscy w Kościele tworzą oblubienicę Jezusa Chrystusa. – Jesteśmy wezwani do takiej z Nim relacji, jaka jest między mężem a żoną. Do takiej relacji, która jest relacją miłości, która jest relacją nierozerwalną, owocną, dającą życie – dodawał kardynał, zaznaczając, że na tym polega dojrzała wiara.
Przypomniał myśl papieża Benedykta XVI, który mówił, że u początku bycia chrześcijaninem nie leży wybór żadnego systemu etycznego, moralnego czy światopoglądu, ale spotkanie z osobą, które całkowicie zmienia horyzont życia. Kard. Grzegorz Ryś zaznaczył, że to dotyczy bierzmowanych, bo jest to sakrament inicjacji chrześcijańskiej i zapytał młodych, czy są gotowi na takie spotkanie. – Wiara chrześcijańska to jest spotkanie z Jezusem – relacja do osoby. Do osoby, o której wiesz, że Cię kocha, jest pierwsza w tej miłości. Wiara jest próbą odpowiedzi na to, że Ktoś mnie ukochał do zwariowania, do krzyża – wyjaśniał metropolita. Podkreślił, że człowiek wierzący nie potrafi inaczej ani zacząć, ani skończyć dnia, jak spotykając się z Jezusem.
Metropolita krakowski zwrócił uwagę na św. Pawła, który spotkał Jezusa pod Damaszkiem i to spotkanie odmieniło jego życie. Odwołując się do Listu do Filipian, który Apostoł pisał z więzienia, kardynał zauważył, że spotkanie z Jezusem uczyniło go kompletnie wolnym człowiekiem. – Będąc w więzieniu, jest człowiekiem, który absolutnie ma poczucie władzy nad sobą, tego, że trzyma swoje życie we własnych rękach, że jest ciągle tym, który ma prawo wybierać z całą swobodą, a ci, którzy go uwięzili, nie mają na jego życie żadnego wpływu, bo on jest wewnętrznie wolny – mówił, życząc młodym takiego doświadczenia wewnętrznej wolności, żeby żadne warunki, żadni ludzie nie potrafili tego zabrać.
Na koniec metropolita zapytał młodych, co chcą zrobić ze swoją wolnością. – Jak jesteś wolnym człowiekiem, to pytanie, które się pojawia, istotne, jest dla kogo żyjesz? Kto ma jakikolwiek z Ciebie pożytek? Komu Twoje życie służy i do czego? – stawiał pytania kardynał, zauważając, że dzisiaj „egoizm jest podstawowym wyborem życiowym wszystkich – od ludzi po państwa”. – Kto z Ciebie ma jakikolwiek pożytek? Jesteś wolny, komu dałeś to swoje życie? – ponowił pytanie na koniec.
Przed błogosławieństwem młodzież podziękowała kardynałowi za udzielenie jej sakramentu bierzmowania. Podziękowano także proboszczowi ks. Leszkowi Garstce oraz chrzestnym, którzy prowadzili grupy bierzmowanych przez trzy ostatnie lata. Do podziękowań dołączył się także ksiądz proboszcz i pogratulował młodzieży.
– Młodym życzę dobrego ciągu dalszego. Bo o ile się znam na postcresima to się nic nie kończy – dopiero jesteście w połowie tej drogi, proszę się tego trzymać. Najbliższy sprawdzian na najbliższym spotkaniu – mówił z uśmiechem metropolita.