- Nie bał się stawiać młodzieży wymagań, nawet bardzo wysokich. Możemy powiedzieć, że podnosił wysoko poprzeczkę dla młodych, a oni go słuchali i za nim szli.(…) Ojciec Święty wiedział bowiem, że Kościół potrzebuje młodych, że Kościół potrzebuje entuzjazmu młodych, że potrzebuje, aby w młodych objawić światu swoją młodość – o wizycie św. Jana Pawła II w Rimini w 1982 roku mówi kard. Stanisław Dziwisz. 22 sierpnia 2026 roku do Rimini uda się Leon XIV.
Papież Leon XIV odwiedza dziś Rimini, aby uczestniczyć w Meetingu Przyjaźni między Narodami. Nawiązuje tym samym do spotkania , w którym w 1982 roku wziął udział św. Jan Paweł II. Wspomnieniem tego wydarzenia dzieli się kard. Stanisław Dziwisz, długoletni osobisty sekretarz Papieża Polaka.
Mówiąc o uczestnictwie i udziale Ojca Świętego Jana Pawła II w Meetingu Comunione e Liberazione w Rimini w 1982 roku, trzeba zaznaczyć, że Ojciec Święty Jan Paweł II znał Ruch Comunione e Liberazione jeszcze jako arcybiskup Krakowa i tu miał z nim kontakty. Znał jego założyciela i bardzo go cenił. Nic więc dziwnego, iż Ojciec Święty bardzo chętnie przyjął zaproszenie do udziału w Meetingu w 1982 roku, chociaż był to dla niego okres bardzo trudny. Niemniej Ojciec Święty zdecydował się przyjechać do Rimini i spotkać się z młodymi Ruchu Comunione e Liberazione.
Udział Jana Pawła II w Meetingu w Rimini jest bardzo wymowny, dlatego że ukazuje dwa główne priorytety rozpoczynającego się wówczas pontyfikatu św. Jana Pawła II.
Pierwszym z tych priorytetów Jana Pawła II była młodzież. Dlatego przybył na Meeting w Rimini, by się z młodymi spotkać. Ojciec Święty Jan Paweł II już w dniu inauguracji swojego pontyfikatu zwrócił się do młodych: „Wy jesteście nadzieją Kościoła, Wy jesteście moją nadzieją”.
Tymi słowami ich zdobył. Stąd bardzo często mówiło się wówczas, że był to Papież ludzi młodych. Dzięki temu charyzmatowi, dzięki komunikacji z młodymi, Jan Paweł II przyciągał ich do Kościoła. Często mówił o sobie samym: „Ja jestem przyjacielem młodych”, ale od razu zaznaczał: „ale przyjacielem wymagającym”. Nie bał się stawiać młodzieży wymagań, nawet bardzo wysokich. Możemy powiedzieć, że podnosił wysoko poprzeczkę dla młodych, a oni go słuchali i za nim szli.
Owocem tego było ustanowienie Światowych Dni Młodzieży. Ojciec Święty wiedział bowiem, że Kościół potrzebuje młodych, że Kościół potrzebuje entuzjazmu młodych, że potrzebuje, aby w młodych objawić światu swoją młodość. Kościół bowiem się nie starzeje, ale jest ciągle młody właśnie poprzez młodych.
Teraz drugi priorytet, który Jan Paweł II w Rimini w jakiś sposób chciał podkreślić – otwarcie Jana Pawła II na nowe wspólnoty i ruchy kościelne. To był bardzo ważny rys jego pontyfikatu. Stawiał na te nowe wspólnoty i w nich – wspólnotach i ruchach właśnie takich jak Comunione e Liberazione, jak Focolarini, jak Droga Neokatechumenalna – widział szczególny dar Ducha Świętego dla Kościoła naszych czasów.
Odznaczały się one właśnie tym, że ich charyzmaty w szczególny sposób sprawiały, iż formowały one chrześcijan naprawdę dojrzałych, głęboko wierzących, chrześcijan kochających Kościół, chrześcijan kochających Następcę Piotrowego. Jan Paweł II co do tego był przekonany! Stawiał na ruchy, bardzo je popierał i widział w nich także właśnie ten środek, można by tak powiedzieć, do wyzwolenia w ludziach świeckich wielkiego dynamizmu apostolskiego.
Dzięki ruchom Kościół nabrał nowego entuzjazmu, nabrał nowego rozmachu misyjnego. Tam, gdzie wielu mówiło: „to już niemożliwe”, „to jest trudne”, ruchy kościelne szły. To, co wydawało się niemożliwe, stawało się możliwe. Ojciec Święty bardzo stawiał na ruchy, liczył na nie i dlatego też przyjął to zaproszenie do Rimini, aby pokazać ruchom, że liczy na ich wkład w życie i misję Kościoła.
Jego pontyfikat w tamtym 1982 roku dopiero się rozpoczynał, dlatego tak ważne było, aby świat usłyszał, aby Kościół usłyszał o tych dwóch priorytetach Jana Pawła II, które naznaczyły cały jego długi, dwudziestosiedmioletni pontyfikat. Mianowicie: młodzież, młode pokolenie, Kościół młodych, pokolenie Jana Pawła II i ruchy kościelne – nowe wspólnoty jako szczególny dar Ducha Świętego na nasze czasy.
Stanisław Kard. Dziwisz