- Tylko w Nim – w Bogu, który jest miłością i stworzył nas do miłości – wszystko w naszym życiu nabiera sensu. Trzeba więc, aby Bóg był w centrum naszego życia osobistego, rodzinnego i społecznego – we wszystkim, co zamierzamy, do czego dążymy – mówił kard. Stanisław Dziwisz podczas Mszy św. odprawionej z okazji 25. rocznicy rocznicę poświęcenia i konsekracji kościoła św. Jana Chrzciciela w Krakowie-Prądniku Czerwownym.
W homilii kard. Stanisław Dziwisz przypomniał historię parafii i samej świątyni, której konsekracji 16 grudnia 2000 r., w Roku Jubileuszowym, dokonał kard. Franciszek Macharski. Zaznaczył, że wydarzenie to było zwieńczeniem długiego procesu zakorzeniania się Kościoła w tej części Krakowa – od XVI-wiecznej kaplicy św. Jana Chrzciciela, przez powstanie parafii Pana Jezusa Dobrego Pasterza, aż po erygowanie obecnej parafii w 1982 r. i budowę nowej świątyni. – Był to czas wnoszenia murów nie tylko świątyni, ale równocześnie budowania żywego Kościoła, z żywych kamieni – podkreślił.
Odwołując się do czytania z Pierwszej Księgi Królewskiej, kard. Stanisław Dziwisz zwrócił uwagę na pytanie, które stawiał sobie już król Salomon po zbudowaniu świątyni jerozolimskiej: „Czy jednak naprawdę zamieszka Bóg na ziemi?”. Wyjaśniał, że konsekrowana świątynia jest przestrzenią świętą, wyłączoną z codziennego użytku i oddaną na własność Bogu, aby mógł On spotykać się ze swoim ludem. – Świątynia przypomina nam, że Bóg powinien być na pierwszym miejscu w życiu człowieka oraz każdej ludzkiej wspólnoty. Od Boga bowiem wyszliśmy i do Niego podążamy. Tylko w Nim – w Bogu, który jest miłością i stworzył nas do miłości – wszystko w naszym życiu nabiera sensu. Trzeba więc, aby Bóg był w centrum naszego życia osobistego, rodzinnego i społecznego – we wszystkim, co zamierzamy, do czego dążymy – stwierdził.
Zaznaczył, że dom Boży jest zarazem miejscem dla człowieka: przestrzenią modlitwy, słuchania Słowa Bożego i odkrywania sensu życia. – Sercem chrześcijańskiej świątyni jest tabernakulum, w którym przechowujemy Eucharystię. Dzięki niej żywy Jezus Chrystus jest obecny pośród nas w znaku konsekrowanego chleba jako Chleb Żywy – boski pokarm pielgrzymów zdążających do wieczności – powiedział i przywołał słowa św. Jana Pawła II z encykliki „Ecclesia de Eucharistia”, przypominając, że „Kościół żyje Eucharystią”.
W dalszej części homilii kard. Stanisław Dziwisz nawiązał do nauczania św. Pawła Apostoła, który przypomina, że oprócz świątyń z kamienia istnieje Kościół żywy, którym są wierzący. Cytując słowa Apostoła Narodów: „Czyż nie wiecie, że jesteście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was?”, wskazał zarówno na godność człowieka, jak i na wynikającą z niej odpowiedzialność. – Być świątynią świętego Boga to znaczy dążyć do świętości, czyli do życia i zjednoczenia z Bogiem w miłości – zaznaczył.
Kardynał podkreślił, że świętość realizuje się także w codzienności: w życiu małżonków i rodzin, młodych, pracowników różnych zawodów, kapłanów, osób konsekrowanych, ludzi chorych i starszych.
W kontekście dziejów parafii kard. Stanisław Dziwisz przypomniał szczególną więź wspólnoty św. Jana Chrzciciela z osobą św. Jana Pawła II. Zwrócił uwagę, że to kard. Karol Wojtyła podjął decyzję o podziale osiedla Prądnik Czerwony i utworzeniu nowej parafii, a kamień węgielny pod budowę kościoła został poświęcony przez papieża na krakowskich Błoniach.
Na zakończenie homilii kard. Dziwisz dziękował Bogu za wszystkich, którzy tworzyli parafię i przyczynili się do powstania świątyni, w szczególności za śp. ks. prałata Grzegorza Cekierę oraz jego współpracowników. – Prosimy w tej Eucharystii o Boże błogosławieństwo dla wszystkich tworzących dziś parafię św. Jana Chrzciciela, obecnych duszpasterzy oraz dla wszystkich rodzin, dla młodego pokolenia wchodzącego w życie wspólnoty. Modlimy się za tych, którzy stoją z dala, by odnaleźli drogę do Chrystusa i do Jego Kościoła. Otwieramy dziś nasze serca dla przychodzącego do nas Boga, który dla nas i naszego zbawienia stał się człowiekiem – zakończył.