STRONA GŁÓWNA / AKTUALNOŚCI / #NASZLAKUPPK: PIELGRZYMOWANIE MA SENS

#NaszlakuPPK: Pielgrzymowanie ma sens

11 sierpnia uczestnicy 45. Pieszej Pielgrzymki Krakowskiej dotrą na Jasną Górę. Na ostatniej prostej zapytaliśmy pątników ze Wspólnot IV Nowohuckiej i VIII Suskiej o sens ich wysiłku i intencje, z jakimi zmierzają do Częstochowy.




Dziękuję Wam za to, że jesteście, że dotarliście aż tutaj”

Rzędkowice. To tu tradycyjnie przedostatni dzień pielgrzymowania rozpoczyna Wspólnota IV Nowohucka. Tradycją jest już także obecność bp. Janusza Mastalskiego, którego na początku polowej Mszy św. powitał główny przewodnik członu, ks. Łukasz Nizio. Przywitał również głównego koordynatora Pieszej Pielgrzymki Krakowskiej, ks. Jacka Pierwołę. – Dziękuję Wam za to, że jesteście, że dotarliście aż tutaj – zwrócił się na początku do pątników bp Janusz Mastalski.

W homilii podjął kwestię symboliki przepasanych bioder i lampki oliwnej. – Co jest Waszym przepasaniem, Waszą lampką oliwną? – pytał i odpowiedział, że jest nim Chrystus dający nadzieję. Podziękował zebranym, że podjęli trud pielgrzymki, w którym pokazują innym jak podążać z nadzieją, by być mocniejszymi.

Co znaczy być pielgrzymem nadziei?

Biskup wyjaśnił, że na podstawie liturgii słowa odpowie na pytanie, co to znaczy być pielgrzymem nadziei. W odniesieniu do drugiego czytania powiedział, że pierwszą cechą takiej osoby jest wiara. – Wierzymy w to, że Bóg jest wszechmocny i może mnie wyciągnąć z najgorszych nałogów, z największych problemów, że może mnie uzdrowić i fizycznie, i psychicznie, i duchowo – mówił i wyjaśnił, że Bóg jest miłosierny, ponieważ przebacza każdemu. – Kochani, Bóg przebacza i to jest źródło nadziei, ale również wiara w Boga wiernego, który mnie nie opuszcza, nawet wtedy, kiedy grzeszę, nawet kiedy się odwracam – dodał.

Podkreślił, że kolejną cechą pielgrzyma nadziei jest zaufanie Bogu, czyli powierzenie Jemu pięknych chwil, ale także błędów, porażek i marzeń. W odniesieniu do psalmu responsoryjnego, wskazał na bogactwo w formie uruchamiania zasobów, marginalizowania deficytów i mądrości życiowej.

Ostatnią cechą pielgrzyma nadziei, na którą wskazał bp Janusz Mastalski, jest bycie czujnym, czyli ostrożnym. – Na czym ma polegać ta ostrożność? To ostrożność w ocenie sytuacji – wyjaśnił i dodał, że to także ostrożność w poczuciu bycia dorosłym. – Dorosłość nie oznacza dojrzałość – stwierdził.

„Nisko się Wam kłaniam”

Wskazał na kapłanów, którzy towarzyszą pielgrzymom i przyznał, że współcześnie duchownych często się „hejtuje”. – Drodzy Bracia, dziękuję za Wasze świadectwo, za to, że jesteście, za to, że pokazujecie, co jest istotą posługi kapłańskiej, za to, że jesteście, że przynajmniej staracie się być wiernymi – mówił.

Wdzięczność wyraził także wobec świeckich pątników, zmierzających na Jasną Górę. – Dziękuję Wam za to, że w tych czasach, kiedy Kościół jest utożsamiany z korporacją, w tych czasach, kiedy praktycznie codziennie jest opisywany jakiś skandal albo różnego rodzaju plotki, Wy jesteście w Kościele. Nisko się Wam kłaniam i wierzę w to, że nie zostawicie Kościoła, bo Kościół jest Matką – zwrócił się do pielgrzymów.

Przed błogosławieństwem ks. Łukasz Nizio podziękował bp. Januszowi Mastalskiemu za obecność i modlitwę. W ramach wdzięczności wręczono biskupowi filiżanki oraz świecę wspólnoty. Głos zabrał również ks. Jacek Pierwoła, który wyraził radość z powiększenia się Wspólnoty Nowohuckiej i nadzieję na dalszy jej rozwój. Przedstawiciel pielgrzymów złożył życzenia ks. Łukaszowi Nizio z okazji urodzin oraz 20-lecia kapłaństwa i w imieniu całego członu wręczył drobny prezent. – Jak was nie kochać? Jesteście rewelacyjni – powiedział na zakończenie do pielgrzymów bp Janusz Mastalski.

Szkoła nadziei

O nadziei mówił również bp Andrzej Przybylski, który przewodniczył Mszy św. dla pątników ze Wspólnoty I Prądnickiej we Włodowicach. W homilii biskup pomocniczy Archidiecezji Częstochowskiej przypomniał, że pielgrzymowanie to szkoła nadziei. – Myślę, że sama pielgrzymka uczy nadziei, pokonywania siebie, przekraczania swoich niechęci, słabości, a nawet bólu – powiedział.

Kaznodzieja zaznaczył, że wielu świętych porównywało nadzieję do lotu. – Św. Bonawentura mówił, że nadzieja jest podobna do skrzydła, że Pan Bóg, tak jak ptakom daje skrzydła, tak nam daje nadzieję – stwierdził. – Mamy od Boga nadzieję. Tylko święci mówią, że nadzieja jest jak skrzydła ptaka: musisz nauczyć się nią poruszać i posługiwać, żeby szybować po niebie – dodał.

Jak dobrze posługiwać się nadzieją?

Nawiązując do Ewangelii, biskup wyjaśnił, co należy czynić, by dobrze posługiwać się nadzieją. – Żeby dobrze posługiwać się cnotą nadziei, trzeba sobie powiedzieć: w kim ja pokładam ufność? Gdzie szukam nadziei na szczęście, na spełnienie? – wskazał. Przyznał, że współcześni ludzie często opierają nadzieję na rzeczach przemijających i związanych z przyjemnościami lub modą. – Jak nie będziesz z Bogiem, tylko będziesz szukać nadziei w bogactwie, prestiżu, władzy czy karierze, to taka nadzieja może cię rozczarować – podkreślił.

Odnosząc się ponownie do Ewangelii, mówił o czuwaniu nad nadzieją, przywołując 2 postawy człowieka czuwającego, które nakreślił sam Chrystus. – Czuwaj nad tymi momentami w twoim życiu, kiedy przychodzi Bóg – powiedział. – Czuwaj, żeby twój Oblubieniec jak najczęściej przychodził, bo On da ci nadzieję – dodał.

Biskup zachęcił, by w trudnościach kierować się do Maryi, która jest znakiem niezawodnej nadziei. – Pamiętajcie, że nadzieja podobna jest do lotu ptaka. Każdemu z nas Pan Bóg dał nadzieję jak skrzydła ptaka. Tylko, gdyby ptak nie ruszał skrzydłami, nie wysilał się i nie wystartował z ziemi, nie szybowałby w górze. Dlatego czuwajcie nad nadzieją. I zastanówcie się, co jest przedmiotem Waszej nadziei – podsumował.

Zawsze jest sens

Po modlitwie pątnicy rozpoczęli przedostatni dzień 45. Pieszej Pielgrzymki Krakowskiej na Jasną Górę. Wspólnota IV wyruszyła w kierunku Zrębic. Przed pielgrzymami z Nowej Huty było 26 kilometrów, ale – jak podkreślają – pokonali je bez większych trudności. – Wiara, modlitwa i patrzenie na bliźniego dookoła. Jak widzę osoby starsze, na których twarzach naprawdę widać cierpienie i oni dają radę, to powtarzam sobie, że ja też dam radę – tak z wyzwaniami na trasie radzi sobie Gabrysia, która wędruje z grupą 28. Jaka jest jej recepta na dobrą pielgrzymkę? – Pogoda ducha, uśmiech i otwarcie na drugiego człowieka – odpowiada. W tym roku na trasie towarzyszy jej rodzinna intencja, jednak jej zdaniem i bez takiego „bagażu” warto wyruszyć na pątniczy szlak. – Sens w pielgrzymowaniu jest zawsze. Nawet, jeśli ktoś nie ma swojej intencji, o którą chce się modlić to myślę, że warto modlić się o nadzieję dla innych – podkreśla Gabrysia.

O to, by można było bezpiecznie pielgrzymować dba służba medyczna. Grzegorz, który jest ratownikiem, na szlak w kierunku Częstochowy wraca już od 25 lat. Tegoroczne wyzwania ze względu na wysoką temperaturę to odwodnienia, zasłabnięcia i asfaltówki. – Zapraszamy każdego pielgrzyma, który ma jakieś trudności, ma problemy zdrowotne, udzielamy pomocy, ale staramy się robić wszystko, żeby każdy doszedł do Matki Bożej – podkreśla. Grzegorz na Jasną Górę niesie także swoją intencję. – Modlimy się o dar potomstwa dla naszej rodziny – dzieli się ratownik medyczny ze Wspólnoty IV Nowohuckiej.

„To jest wędrówka w głąb siebie”

O pokój na świecie i w rodzinie modli się Julia ze Wspólnoty VIII.  Choć w tym roku nie udało się jej rozpocząć pielgrzymowania z całym członem z Suchej Beskidzkiej na Jasnej Górce, nie wyobrażała sobie, aby nie wyruszyć na Jasną Górę. To właśnie dlatego zdecydowała się wziąć udział w ostatnich 3 dniach pielgrzymki. Wędruje z rodziną i podkreśla, że najlepszą receptą na to, aby był to owocny czas są „uśmiech i życzliwość”. – Każdy ma swój sens i swoją interpretację sensu pielgrzymowania. Wytrwałość w dążeniu do celu i kształtowanie swojego charakteru to są główne powody, dla których co roku staramy się tu być i wejść na ten pielgrzymi szlak – wyjaśnia Julia. – Każda osoba ma inne powody i inne motywacje. Idziemy dla siebie, ale też w intencji kogoś. Ja oczywiście też mam ich mnóstwo ze sobą – dodaje Krzysztof. Choć to jego czwarta pielgrzymka to pierwsza przybyta ze Wspólnotą Suską. – Jestem szczęśliwy, że zostałem przyjęty do tej wspaniałej grupy, bo ta atmosfera i szczególne poczucie pozytywnej więzi jest niesamowite – dzieli się. Mówiąc o trudnościach, wskazuje, na to, że wiele z nich to kwestie, w których w rezultacie jest się samemu, mimo że idzie się z innymi ludźmi. Mowa  chociażby o przełamywaniu własnych ograniczeń i lęków. – To jest trudne i piękne jednocześnie – podkreśla. – To jest wędrówka w głąb siebie. To wspaniała próba i doświadczenie, czy potrafimy sami ze sobą pokonywać różnego rodzaju trudności, problemy, przeciwności losu. Co chwilę możemy spotkać to, co nas zaskoczy i wtedy wychodzi, czy potrafimy nie stracić z oczu celu – Jasnej Góry i Maryi – dodaje Krzysztof.

Nabożeństwo pokutne na Przeprośnej Górce w Olsztynie 11.08.2025 r.

Jutro pątnicy zobaczą miejsce, do którego zmierzają od tylu dni. Zanim jednak dotrą przed oblicze Matki Bożej Częstochowskiej zatrzymają się, aby uczestniczyć w nabożeństwach pokutnych. Temu w Olsztynie, na tzw. Przeprośnej Górce, w którym biorą udział Wspólnoty I, II, III i IV o godz. 8.00 przewodniczyć będzie bp Damian Muskus. Na Jasnej Górze na uczestników 45. Pieszej Pielgrzymki Krakowskiej na Jasną Górę czekać będzie natomiast metropolita krakowski, abp Marek Jędraszewski. To on pokona wraz z nimi ostatnie metry i będzie przewodniczył Mszy św. na zakończenie o godz. 19.00.

„Droga Pielgrzyma”. Krok 8: Wytrwałość

Fragment Ewangelii do rozważenia (Mt 17, 22-27):

Gdy Jezus przebywał w Galilei z uczniami, rzekł do nich: «Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi. Oni zabiją Go, ale trzeciego dnia zmartwychwstanie». I bardzo się zasmucili.

Gdy przyszli do Kafarnaum, przystąpili do Piotra poborcy didrachmy z zapytaniem: «Wasz Nauczyciel nie płaci didrachmy?» Odpowiedział: «Tak».

Gdy wszedł do domu, Jezus uprzedził go, mówiąc: «Szymonie, jak ci się zdaje: Od kogo królowie ziemscy pobierają daniny lub podatki? Od synów swoich czy od obcych?»

Gdy Piotr powiedział: «Od obcych», Jezus mu rzekł: «A zatem synowie są wolni. Żebyśmy jednak nie dali im powodu do zgorszenia, idź nad jezioro i zarzuć wędkę. Weź pierwszą złowioną rybę, a gdy otworzysz jej pyszczek, znajdziesz statera. Weź go i daj im za Mnie i za siebie».

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej




ZOBACZ TAKŻE