O trzech znaczenia greckiego słowa fulasso (zachowywać) mówił bp Janusz Mastalski do zgromadzonych w bazylice kalwaryjskiej duszpasterzy i kapelanów sportowych, którzy przeżywają w sanktuarium kilkudniowe rekolekcje.
Biskup podczas homilii powiedział, że zgodnie z rytmem przeżywanych rekolekcji, chce podać do medytacji jedno greckie słowo, które można odczytać w trzech kontekstach.
– Fulasso – zachowywać znaczy strzec, a zatem potrzeba w naszym życiu strzeżenia Słowa, czyli czujności wobec jego integralności. Nie może być w naszym życiu wybiórczości. Jedne rzeczy ważne, drugie mniej ważne. Maryja od samego początku pokazała, że jest kobietą, która nie wybiera, ale jest wybrana – podkreślił bp Janusz Mastalski.
Drugim znaczeniem omawianego słowa jest obserwować i czuwać w celu ochrony. Chodzi o kontrolowanie siebie. Hierarcha pytał w tym kontekście, czy w różnych życiowych sytuacjach wola idzie razem z rozumem i emocjami. Zaznaczył, że człowiek, za którego mową nie idą jego czyny, nie jest wiarygodny. Zaś zgodnie z pedagogiką człowiek jest wychowywany od poczęcia do śmierci, dlatego czuwanie oznacza ciągły rozwój i formację. Przypomniał słowa św. Jana Pawła II o budowaniu domu życia na skale, którego fundamentem jest wypełnianie słów Chrystusa.
– Fulasso oznacza także przestrzegać słowa dla siebie, aby być bezpiecznym, a więc Słowo daje poczucie bezpieczeństwa i dlatego, kiedy dzisiaj się pochylamy nad Ewangelią św. Łukasza, gdzie Jezus mówi: nie bierzcie, nie miejcie, zostańcie, to mówi to po to, abyśmy się czuli bezpiecznie – zaznaczył.
Zachęcał dalej, by odczytywać Słowo osobiście w perspektywie własnych pragnień, porażek, sukcesów i innych życiowych sytuacji. Zacytował przy tym słowa Marka Aureliusza: „Szukam bowiem prawdy, a nigdy nikomu nie zaszkodziła. Szkodzi sobie ten, kto trwa w błędzie i nieświadomości”. Na zakończenie podkreślał potrzebę wierności Słowu.