Zanim kult św. Stanisława na dobre związał się z Wawelem, krakowska katedra miała już pierwszego patrona - św. Wacława. Jego kult dotarł nad Wisłę w czasach, gdy miasto pozostawało pod czeskimi wpływami. Kim był młody władca, którego pamięć przetrwała na Wawelu przez kolejne stulecia?
Historia św. Wacława związana jest z dynastią Przemyślidów i początkami chrześcijaństwa w Czechach. Przyszły święty urodził się około 907/908 roku jako syn księcia Wratysława i jeog żony Drahomiry oraz wnuk Borzywoja i św. Ludmiły. To właśnie babcia Wacławaa zajmuje szczególne miejsce w annałach historii.. Była jedną z najważniejszych postaci wczesnego chrześcijaństwa czeskiego.
O młodości Wacława wiadomo jednak niewiele. Jak wyjaśnia ks. prof. dr hab. Jacek Urban, praktycznie nie zachowały się źródła współczesne jego życiu. Wiedzę o księciu czerpiemy przede wszystkim z późniejszych przekazów, zwłaszcza legend o św. Wacławie i św. Ludmile, które powstały pod koniec X wieku. Trzeba więc oddzielać zawarte w nich informacje od tego, co można potwierdzić na podstawie innych źródeł.
Według tradycji Ludmiła miała duży wpływ na religijne wychowanie wnuka. Jej życie zakończyło się tragicznie – została zamordowana w 921 roku w grodzie Tetín. Wacław dorastał więc w rodzinie, w której chrześcijaństwo było już ważnym elementem życia dynastii, ale jednocześnie nie było jeszcze powszechnie przyjęte na czeskich ziemiach.
Po śmierci ojca, około 921 roku, Wacław objął władzę w Czechach. Nie był to łatwy moment dla młodego państwa. Z jednej strony musiało ono mierzyć się z presją silnych Niemiec, z drugiej – wewnątrz kraju dochodziło do konfliktów związanych z chrześcijaństwem i przywiązaniem części możnych do dawnych wierzeń. – Młode państwo czeskie znajdowało się w trudnym położeniu. Z jednej strony zagrożeniem były silne Niemcy, z drugiej zaś wewnątrz kraju pojawiały się tendencje do powrotu do pogaństwa. Przeciwko Wacławowi występowała również część możnych. Szczególne znaczenie miał jego młodszy brat Bolesław, który dążył do przejęcia władzy – wyjaśnia prepozyt Krakowskiej Kapituły Katedralnej.
Wacław znalazł się więc w sytuacji, w której kwestie polityczne i religijne były ze sobą ściśle związane. W tradycji hagiograficznej zapisał się jako władca zaangażowany w rozwój chrześcijaństwa. Przypisywano mu m.in. działania związane z organizacją życia religijnego w Pradze, sprowadzenie relikwii św. Zygmunta oraz relikwii św. Wita i budowę rotundy pod jego wezwaniem.
Nie był to jednak czas, w którym pozycja Wacława była bezpieczna. Najpoważniejsze zagrożenie przyszło ze strony jego własnej rodziny. Jego brat Bolesław zaprosił go do dzisiejszej Starej Boleslavi. – Chciał przejąć władzę, dlatego konflikt między braćmi zakończył się tragicznie. Zaprosił Wacława do swojego grodu. Ten przyjął zaproszenie, nie spodziewając się, że właśnie tam zostanie zamordowany. Zginął z rąk ludzi swojego brata. – opowiada ks. prof. dr hab. Jacek Urban.
Śmierć Wacława tradycyjnie wspominana jest 28 września. jednak nie ma pewności co do roku wydarzenia – źródła wskazują na 927 albo 935. Także w przypadku szczegółów jego życia historycy muszą korzystać z późniejszych przekazów, w których wydarzenia historyczne przeplatają się z rozwijającą się tradycją hagiograficzną.
Śmierć młodego księcia nie oznaczała jednak końca. Stała się początkiem kultu, który wkrótce zaczął przekraczać granice Czech. – Kult zaczął rozwijać się jeszcze za życia Bolesława. To pokazuje, że śmierć Wacława bardzo szybko zaczęła być postrzegana nie tylko jako wydarzenie polityczne, ale także jako śmierć człowieka otaczanego szczególną czcią. Bolesław doprowadził później do przeniesienia ciała swojego brata do Pragi, do kościoła św. Wita – zaznacza ks. prof. Urban.
Wraz z rozwojem organizacji kościelnej w Czechach kult świętego rozszerzał się na kolejne obszary. Patronat Wacława przyjęły m.in. diecezje praska i ołomuniecka. W rozpowszechnianiu kultu ważną rolę odegrał także św. Wojciech, biskup Pragi, a później misjonarz i męczennik.
Sława czeskiego księcia szybko przekroczyła granice jego ojczyzny. Jednym z miejsc, w których pojawił się szczególnie wcześnie, był Kraków. Związek Wacława z miastem trzeba rozpatrywać w kontekście sytuacji politycznej końca X wieku. Kraków pozostawał wówczas pod czeskimi wpływami. Trwało to mniej więcej do 990 roku. – Przed 990 rokiem patronat św. Wacława został przyjęty przez kościół na Wawelu, który jest dzisiejszą katedrą. – wyjaśnia ks. prof. dr hab. Jacek Urban.
Wacław został patronem kościoła na wawelskim wzgórzu jeszcze w czasie czeskiej obecności w Krakowie, ale przetrwał także późniejsze zmiany polityczne. Potwierdzenie znaczenia tego patronatu znajdujemy również w późniejszych badaniach nad kultem świętych patronów Królestwa Polskiego.
Pamięć o św. Wacławie zachowała się nie tylko w źródłach pisanych, ale również w samej przestrzeni katedry. Jego wizerunek znajduje się na XIV-wiecznym zworniku sklepienia nad chórem, gdzie został przedstawiony w książęcej mitrze. Pojawia się również na tryptyku Trójcy Świętej z drugiej połowy XV wieku. Wśród przedstawionych tam świętych to właśnie Wacław jako jedyny nosi ozdobną mitrę książęcą. Para świętych – Wacław i Florian – została powtórzona także w dekoracji rzeźbiarskiej Kaplicy Zygmuntowskiej.
Obecność Wacława na Wawelu nie ograniczała się jednak do przedstawień artystycznych. Pozostał on również obecny w liturgii i dokumentach kapituły, nawet gdy coraz większe znaczenie w życiu katedry zyskiwał kult św. Stanisława. W źródłach kapitulnych widoczna jest tradycja łącząca obu świętych, a pamięć o Wacławie zachowywano jako o najstarszym patronie świątyni.
Z czasem św. Wacław został również włączony w szerszą tradycję patronów Królestwa Polskiego. W czasach jagiellońskich ukształtowała się grupa czterech świętych: Stanisława, Wojciecha, Wacława i Floriana. Ich obecność potwierdzają źródła pisane oraz przedstawienia artystyczne. XV-wieczne dokumenty wymieniają ich jako patronów Królestwa Polskiego, a podobny zestaw podaje Jan Długosz.
Także krakowskie księgi liturgiczne zachowały pamięć o patronacie czeskiego księcia. W formularzach mszalnych wymieniano właśnie Wacława, Stanisława, Floriana i Wojciecha, a w niektórych z nich imię Wacława pojawiało się jako pierwsze. Było to związane z jego statusem najstarszego patrona katedry. – Św. Wacław jest ważną postacią nie tylko dla historii Czech. Jego kult bardzo wcześnie dotarł do Krakowa, a szczególnym miejscem jego obecności stał się Wawel. Należy on do najstarszej warstwy patronów związanych z krakowską katedrą – podkreśla ks. prof. dr hab. Jacek Urban.
Uroczysta Msza św. odpustowa w katedrze na Wawelu odprawiona zostanie o godz. 17.30 z udziałem kanoników Krakowskiej Kapituły Katedralnej. Wspomnienie św. Wacława to także szczególny dzień dla krakowskiego Kościoła jeszcze z dwóch innych powodów – 28 września 1958 roku świecenia biskupie na Wawelu przyjął ks. Karol Wojtyła. 53 lata później jego śladem podążyli ks. Grzegorz Ryś – dziś metropolita krakowski – i o. Damian Muskus OFM. 28 września 2011 roku w katedrze na Wawelu odbyła się ich sakra biskupia.