– Światowe Dni Młodzieży mają zaowocować w naszym życiu odwagą. A żeby zaowocowały odwagą, musimy zabrać tam swoje lęki, wierząc, że Jezus wszystko to zwycięży – mówił ks. Marcin Filar podczas Mszy św. w parafii św. Marii Magdaleny w Poroninie. Tam odbył się pierwszy KRoK do Seulu, czyli spotkanie inaugurujące przygotowania młodzieży Archidiecezji Krakowskiej do przyszłorocznych Światowych Dni Młodzieży.
Na początku spotkania wikariusz parafii św. Marii Magdaleny w Poroninie, ks. Marcin Filar powitał młodzież przygotowującą się do Światowych Dni Młodzieży w Seulu. Zwrócił uwagę, że rozpoczyna się kolejny cykl spotkań przygotowujących młodych do wyjazdu, podobnie jak w poprzednich latach przed Światowymi Dniami Młodzieży w Panamie i Lizbonie. Podkreślił, że celem przygotowań jest nie tylko organizacja podróży, ale przede wszystkim właściwe przeżycie Światowych Dni Młodzieży. – Żebyśmy mogli dobrze te Światowe Dni Młodzieży przeżyć – nie jako grupa turystów, ale jako grupa pielgrzymów – zaznaczył ks. Filar, zachęcając młodych do zastanowienia się także nad intencjami, które chcą zabrać ze sobą na tę drogę.
Mszy św. przewodniczył ks. Michał Korbel, stały koordynator Światowych Dni Młodzieży w Archidiecezji Krakowskiej.
Na początku homilii ks. Marcin Filar przywołał doświadczenie z czasu, gdy jako kleryk uczestniczył w obozie dla osób z niepełnosprawnościami. Opowiedział o Darku, dorosłym mężczyźnie z niepełnosprawnością intelektualną, który doświadczał wielu lęków i bardzo często powtarzał słowa: „boję się”.
Podczas jednej z Mszy św. Darek zgodził się służyć przy ołtarzu. Po przyjęciu Komunii Świętej chwycił kleryka za rękę i powiedział, że się nie boi. – Było coś takiego w tym sercu przyjmującym Komunię Świętą, co pozwoliło mu z dziecięcą wiarą przeżyć obecność Jezusa. I ten lęk został zabrany zgodnie z obietnicą, która jest w Słowie Bożym – wspominał.
Ks. Filar odniósł tę historię do uczniów z Ewangelii, którzy słyszeli zapowiedź męki Jezusa, ale jej nie rozumieli i bali się pytać. Zauważył, że żyli blisko Jezusa, którego czyny budziły podziw, dlatego nie chcieli dopuścić do siebie myśli, że ta sytuacja może się zmienić. – Bali się zapytać, bo jakby się zapytali, to mogłoby się okazać, że Jezus się wcale nie pomylił, że o to Mu chodziło i że będzie jeszcze gorzej, niż im się wydaje – mówił.
Podkreślił, że Apostołowie musieli przejść własną drogę, by przyjąć prawdę o męce i zmartwychwstaniu Jezusa. – To był proces. To był proces odbierania lęku – zaznaczył. Przywołał również słowa aklamacji: „Nasz Zbawiciel Jezus Chrystus śmierć zwyciężył, a na życie rzucił światło przez Ewangelię”. – Oni się bali, to było zakryte, ale Jezus ostatecznie zwyciężył – mówił.
W tym kontekście ks. Marcin Filar przypomniał hasło Światowych Dni Młodzieży w Korei, do których przygotowują się młodzi: „Odwagi. Ja zwyciężyłem świat”. Podkreślił, że spotkanie ma przynieść w ich życiu konkretny owoc. – Światowe Dni Młodzieży mają zaowocować w naszym życiu odwagą. A żeby zaowocowały odwagą, musimy tam zabrać swoje lęki, wierząc, że Jezus wszystko to zwycięży – zaznaczył.
Zachęcał, by nie pozostawać samemu z lękiem, wątpliwościami i pytaniami, ale przynosić je Jezusowi. Zwrócił uwagę, że kolejne etapy przygotowań mają pomóc młodym świadomie przejść drogę prowadzącą do spotkania w Korei.
Podkreślił, że sam wyjazd może stać się niezwykłą przygodą i okazją do poznania zupełnie innego świata, ale Światowe Dni Młodzieży powinny być czymś więcej niż tylko wycieczką. – Dobrze jest się właśnie duchowo przygotować i mamy niecały rok, żeby nabrać odwagi – mówił.
Wyjaśnił, że odwaga nie oznacza braku lęku. Chodzi o uznanie, że Jezus jest większy od tego, czego człowiek się boi. – Nie chodzi o to, żeby się nie bać, tylko żeby dopuścić to, że Jezus jest większy od mojego lęku, że On może zwyciężyć walki, w których ja cały czas odnoszę porażkę, że On może wprowadzić w moje życie zmiany, które teraz jeszcze wydają mi się zupełnie niemożliwe – podkreślił.
Ks. Marcin Filar zaznaczył, że młodzi mają podczas przygotowań poznawać Jezusa zwyciężającego i triumfującego, dla którego nie ma przeszkody niemożliwej do pokonania. Zachęcał, by nie bali się pytać, mówić o swoich doświadczeniach i nazywać tego, co dzieje się w ich sercach. – Naszym zadaniem jest nie bać się zapytać, nie bać się powiedzieć, nie bać się opowiedzieć o tym, co przeżyłem, nie bać się nazwać tego, co we mnie jest, po to, żeby w to moje otwarcie serca mogła wejść łaska Boża – mówił.
Przywołał również osoby, które podczas wcześniejszych Światowych Dni Młodzieży doświadczyły nawrócenia. Wspomniał uczestników spotkań w Panamie i Portugalii, podkreślając, że Pan Bóg sam dokonuje swojego dzieła w ludzkim sercu. – Jeżeli dostajemy szansę przygotowania się na to, co się tam ma wydarzyć, to tej szansy nie zmarnujmy – zachęcał.
Podkreślił, że Światowe Dni Młodzieży są czasem szczególnego działania łaski Bożej. Życzył młodym, by podczas kolejnych etapów przygotowań potrafili przynosić Jezusowi własne lęki i wsłuchiwać się w Jego wezwanie. – „Odwagi. Ja zwyciężyłem świat” – zakończył, wracając do hasła spotkania w Korei.
Po Mszy św. młodzież wzięła udział w grze terenowej. Przed jej rozpoczęciem ks. Michał Korbel przypomniał, że uczestnicy kolejnych „KRoKów” zbierają identyfikatory, a spośród osób obecnych na wszystkich dziesięciu spotkaniach podczas ostatniego etapu zostanie rozlosowany bilet do Seulu. Z Archidiecezji Krakowskiej do udziału w Światowych Dniach Młodzieży przygotowuje się obecnie 940 osób w 26 grupach.
Ks. Korbel zaprosił również młodzież do akcji modlitewnej „Tworzymy SeUL”, rozpoczętej 19 marca. Jej uczestnicy tworzą pięcioosobowe grupy – „ule” i codziennie odmawiają jedną dziesiątkę różańca w intencji Światowych Dni Młodzieży oraz ich organizatorów. Chętni mogą także włączyć się w działalność zespołu promocyjnego, który relacjonuje przygotowania i kolejne „KRoKi”.
Zwieńczeniem spotkania było wspólne ognisko. Pierwsze spotkanie przygotowujące do ŚDM w Seulu przygotowały grupy z Rabki Zdroju i Poronina.