– Jezus jest najważniejszy. Warto Mu zawierzyć. Warto budować na Nim jak na skale. Warto wsłuchiwać się w Jego słowa i według nich postępować, bo są to słowa, które nigdy nie przeminą – mówił kard. Stanisław Dziwisz podczas bierzmowania w parafii św. Jacka w Krakowie.
W czasie homilii kard. Stanisław Dziwisz wyraził radość, że może modlić się i sprawować Eucharystię, podczas której grono dziewcząt i chłopców ze wspólnoty parafialnej św. Jacka przyjmie sakrament bierzmowania. Metropolita krakowski senior przyznał, że czuje się bardzo związany z tą parafią, którą erygował, czyli powołał do życia dwadzieścia lat temu, w Boże Narodzenie 2006 roku. – Kościół stara się być blisko ludzi, ich codziennych spraw, dlatego w miarę możliwości dociera tam, gdzie powstają nowe osiedla albo – jak w wielkich miastach – nowe dzielnice. Trudno sobie wyobrazić nasz polski krajobraz bez świątyń, które wyrastały i wyrastają z wiary i pobożności ludu Bożego – mówił kardynał, wskazując jako przykład parafię św. Jacka. Zauważył, że dwadzieścia minionych lat to był i jest czas wznoszenia i wyposażania nowego kościoła, ale również i przede wszystkich „czas budowania żywej świątyni z żywych kamieni”, którymi są wszyscy uczniowie Jezusa Chrystusa. – Przyjęcie sakramentu bierzmowania przez młodych członków wspólnoty parafialnej jest zawsze wyraźnym znakiem jej żywotności i dojrzałości. Jest z czego się cieszyć! – podkreślił.
Zwracając się do kandydatów do bierzmowania, kardynał zauważył, że okres młodości to czas marzeń o przyszłości, a także fascynacji możliwościami, wzorcami i bohaterami. Zaznaczył, że przed młodym człowiekiem, zwłaszcza w dzisiejszym świecie, jawi się dziś wiele propozycji – jest w czym wybierać, ale jednocześnie trzeba uważać, aby się w tym nie pogubić. – Cała rzecz polega na tym, by wybierać to, co prawdziwe, co najlepsze i co sprawi, że nasze życie będzie piękne i sensowne i przyniesie prawdziwe szczęście– podkreślił metropolita senior dodając, że na tym etapie poszukiwania i wyboru osobistej drogi życia warto skorzystać z podpowiedzi jakie daje Jezus Chrystus a także doświadczenia i mądrości Kościoła.
– Dla myślącego człowieka wniosek jest jeden. To Jezus jest najważniejszy. Warto Mu zawierzyć. Warto budować na Nim jak na skale. Warto wsłuchiwać się w Jego słowa i według nich postępować, bo są to słowa, które nigdy nie przeminą – mówił kardynał wskazując na słowa Jezusa z dzisiejszej Ewangelii: „Kto Mnie kocha, będzie zachowywał moją naukę, a kto Mnie nie kocha, ten nie zachowuje moich słów”. – Kto Mu zawierzy, kto się opowie po Jego stronie, kto wybierze w swoim życiu drogę miłości i służby, ten najpiękniej przeżyje swoje życie, znajdzie prawdziwe szczęście niczym skarb i perłę, dla której warto oddać wszystko – dodawał kardynał.
Zwrócił uwagę na ludzkie słabości i ograniczenia. W tym kontekście wskazał na Ducha Świętego, który odnawia zniekształcone grzechem oblicze ziemi. Zaznaczył, że w Dniu Pięćdziesiątnicy ludzie słabi stali się „mężnymi świadkami” Jezusa Chrystusa i Jego Ewangelii. Kardynał stwierdził, że to samo dokonuje się w sakramencie bierzmowania. – Otrzymujemy dary Ducha Świętego, by być wiarygodnymi świadkami zmartwychwstałego Pana w dzisiejszym świecie – mówił.
Na koniec kard. Stanisław Dziwisz wspomniał o św. Janie Pawle II. – On w swoim życiu zrealizował ideał pójścia za Chrystusem i otwarcia się na dary Ducha Świętego, dlatego tyle dokonał dla Kościoła i świata – stwierdził wieloletni osobisty sekretarz papieża. Dodał, że Jan Paweł II liczył na młodych, na ich entuzjazm i zapał. Nazwał ich „«stróżami poranka» czuwającymi o świcie trzeciego tysiąclecia” wiary chrześcijańskiej. Metropolita senior przywołał słowa Ojca Świętego: „Mówiąc «tak» Chrystusowi mówicie «tak» wszystkim swoim najszlachetniejszym ideałom. […] Nie lękajcie się Jemu zawierzyć. On was poprowadzi, da wam siłę, byście szli za Nim każdego dnia i w każdej sytuacji”. – Młodzi przyjaciele, przyjmijcie te słowa św. Jana Pawła II jako skierowane dziś do was. Powiedzcie dziś Chrystusowi, kim chcielibyście być i co chcielibyście w życiu uczynić dla Niego – zaapelował do młodych kardynał.